Ulica Goldhammera wczoraj i dziś. Wspomnienia II

0
Goldhammera
fot. Ferdynand T. Wróbel
REKLAMA

Ulica Goldhammera w Tarnowie, wcześniej Zdrojowa, w pierwszych latach powojennych dość długo była – obok Szerokiej – centrum czarnego rynku i przestępczości. Pamiętam ją z lat 50. minionego wieku, kiedy zamieszkałem w budynku nowo budowanego osiedla Zakładów Mechanicznych, przylegającym do pozostałości murów poniemieckiego getta żydowskiego (róg ulic Waryńskiego i Kupieckiej był bramą wjazdową do getta).

Tuż za zakrętem przy ul. Poniatowskiego mijaliśmy mały kościółek, do którego po wyprowadzeniu religii ze szkół chodziliśmy w ostatnich klasach na lekcje katechezy. Najgorzej było zimą, kiedy brnęliśmy nieośnieżonymi chodnikami i ulicami – najczęściej pod opieką rodzica. A zimy były mroźne, długie i śnieżne. Uczyłem się jeździć na łyżwach i nartach po pochyłości ul. Nowej albo biegałem na ul. Krakowską, gdzie od kawiarni Kudelskiego po kino Krakus nie tylko młodzież ćwiczyła jazdę na łyżwach i nartach, albo jeździła na butach wyślizganą, długą ścieżką. Sztuką było przejechać całą tę trasę za jednym rozbiegiem.

Przypuszczam, że pod wpływem licznych petycji rodziców, wojskowi zgodzili się oddać kawałek terenu na rzecz miasta. Zlikwidowano płot, wybudowano – lub raczej ubito – ulicę z szerokim chodnikiem a wzdłuż niego nowy płot ciągnący się aż do szkoły. Pozostawiono też przy niej kilka garaży. Droga do szkoły, począwszy od września 1959 r., była krótsza, bezpieczna i… nudna, bo tylko z jedną jesienną atrakcją. Było to podbieranie jabłek zwożonych do tłoczni. Jesienią też, mimo zakazów, chodziliśmy obok kina „Wiarus”, objadając się po drodze owocami morwy i głogu. W roztopy również, nie chcąc grząźć po kostki w błocie.

W czasach późniejszych na wprost budynku koszarowego, przy niezabudowanym placu nazwanym imieniem H. Sienkiewicza, postawiono przystanek siedmiu linii autobusowych. Jeszcze później po jednej stronie wybudowano budynki mieszkaniowe, a po drugiej część budynków wyburzono, część wyremontowano, zmieniono płot, postawiono nowe obiekty i utworzono przepiękny kompleks Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.

REKLAMA (2)

Poniżej zdjęcie tej części ul. Goldhammera z lat 60. ubiegłego stulecia i zdjęcie stanu obecnego z roku 2020. O płocie pozostało tylko wspomnienie. Po prawie 50 latach, kiedy wróciłem do Tarnowa, zupełnie przypadkowo rozpoznaliśmy się z kolegą zza muru, Tadkiem Staszewskim, a także kolegami z Mariensztatu. Teraz często wspominamy, sącząc emeryckie piwko, tamte czasy i płot…

REKLAMA (3)

Jeżeli ktoś posiada zdjęcia z tamtego okresu wspomnianych ulic albo zdarzeń, prosimy o kontakt z Redakcją. Może z jego opowiadania powstanie kolejny artykuł…

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze