Teatr rośnie w siłę

0
teatr
Czy zainicjowana przez radnych PiS nagonka na spektakl to pretekst do wymiany teatralnej dyrekcji?
REKLAMA

Więcej premier
Wbrew zapowiedziom z początku września ubiegłego roku, że spektakli premierowych będzie mniej niż w latach poprzednich, ich ostateczna liczba nie odbiegnie od średniej z minionych sezonów. Z zapowiadanych wówczas sześciu nowych przedstawień repertuar zasiliły już trzy – „Reprodukcja”, „Mój pierwszy teatr”, „Lato 1910” – więc spodziewać należałoby się kolejnych trzech zaplanowanych na pierwsze półrocze 2015 roku, w tym niecierpliwie wyczekiwanej Mickiewiczowskiej „Grażyny” w reżyserii laureata Paszportu Polityki, Radosława Rychcika, a także spektakli „Kajzar. Odyseja 1982” w inscenizacji Macieja Podstawnego oraz „Przygody Pędrka Wyrzutka” Stefana Themersona w reżyserii Gabriela Gietzky’ego.
Tymczasem oprócz wymienionych widzowie zobaczą jeszcze do końca sezonu: „Inny świat” Gustawa Herlinga‑Grudzińskiego w reżyserii Tomasza Piaseckiego oraz dwa monodramy – „Król Duch” Juliusza Słowackiego w reżyserii Małgorzaty Warsickiej z Matyldą Baczyńską i „Gwiazdę” Helmuta Kajzara z Bogusławą Podstolską‑Kras pod opieką artystyczną Jakuba Porcari. Spektakle, które niejako znienacka znalazły się w teatralnych planach, zostaną zrealizowane w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich. W sumie więc tarnowskich teatromanów czeka w najbliższych miesiącach aż sześć premier, przy czym swoisty rekord zostanie pobity w kwietniu, gdy prawie co tydzień miejski teatr zaproponuje nam nowe przedstawienie.
– Nieplanowane wcześniej spektakle to są trochę mniejsze rzeczy, jeśli chodzi o ciężar organizacyjny i produkcyjny, dlatego możemy się na nie zdecydować. Tym bardziej że aktorzy zwracali się do nas z prośbą o możliwość ich realizacji – wyjaśnia dyrektor Rafał Balawejder. – Ponadto dostaliśmy 30 tys. zł z Wrocławia na koprodukcję z Teatrem Współczesnym w ramach akcji Wrocław 2016 Europejska Stolica Kultury („Kajzar. Odyseja 1982” – przyp. red.) i są to pieniądze, które można przeznaczyć na inne przedstawienia.
Dyrektor artystyczny Jakub Porcari wskazuje natomiast na zalety monodramu jako formy scenicznej i wyzwania aktorskiego, z którym jak dotąd mierzył się w Tarnowie tylko Jerzy Pal („Kolega Mela Gibsona”).
– Ról dla kobiet po pięćdziesiątce jest niewiele w światowej dramaturgii, więc niemożliwe jest na przykład znalezienie trzech w sezonie dla pani Podstolskiej‑Kras, a jest to aktorka bardzo zdolna, którą powinniśmy się chwalić. Przygotowywany przez nią monodram da na to szansę, a będziemy mogli go wystawiać przed większymi premierami, gdy Duża Scena jest zajęta. Podobną rolę spełni kameralny spektakl Małgorzaty Warsickiej z Matyldą Baczyńską. Ucieszyła mnie też propozycja Tomasza Piaseckiego („Inny świat”). Myślę nawet, że przedstawienie to może jakoś dyskutować z „Grażyną” – mamy tu dwie różne wersje narodu, dwie różne tezy, które kłócąc się ze sobą, dają podstawę do rozważań i porównań – mówi Jakub Porcari.
Obydwaj dyrektorzy zacierają ręce z satysfakcji przede wszystkim dlatego, że większa liczba premier przyciągnie do teatru widzów, szczególnie tych wiernych, którzy będąc na bieżąco, obejrzeli wszystkie propozycje repertuarowe i oczekują na nowości.

Poza rodzimą sceną
Wkrótce ziszczą się tez marzenia dyr. Balawejdera o zaistnieniu Tarnowskiego Teatru na forum ogólnopolskim, a nawet europejskim. Dzięki kontaktom Jakuba Porcari 2 maja br. tarnowscy aktorzy zaprezentują się w jego rodzinnym Lecce we Włoszech ze spektaklem „Blackbird”, inicjując współpracę z tamtejszym teatrem i wymianę artystyczną, co oznacza, że Włosi zawitają też w przyszłości do nas. Ponadto teatr w Lecce jest autorem projektu międzynarodowych warsztatów teatralnych w ramach europejskiego programu Kulturalna Europa i zaprosił do niego narodowe teatry z Salonik, Lublany, Skopje oraz… Teatr im. L. Solskiego z Tarnowa.
W kraju natomiast tarnowski spektakl Małgorzaty Warsickiej „Jakobi i Leidental” na podstawie sztuki Hanocha Levina został zakwalifikowany na Festiwal Debiutantów „Pierwszy kontakt” w Toruniu i końcem maja nasi aktorzy zagrają go przed tamtejszą publicznością. Zaś widowisko „Reprodukcja” startuje w ogólnopolskiej rywalizacji na najlepszą inscenizację współczesnej dramaturgii polskiej, organizowaną przez Instytut Teatralny im. Zb. Raszewskiego w Warszawie.
Tarnowski Teatr będzie też jednym z trzech otwierających prapremierą krakowski Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia w grudniu tego roku, przy czym przygotowany na tę okazję w Tarnowie spektakl pod hasłem „Super Polish Hero” zostanie dofinansowany przez Krakowskie Biuro Festiwalowe. Zagadką pozostaje na razie zarówno tytuł przedstawienia, jak i jego inscenizator, bowiem rozmowy z kilkoma twórcami trwają.
– Każdy reżyser w tym kraju chciałby otworzyć Boską Komedię – uśmiecha się tajemniczo dyrektor Porcari, sugerując, że w tej kwestii będzie można nawet trochę pokaprysić. – Hasło przewodnie „Super Polish Hero” jest bardzo szerokie. To przecież może być sztuka o zasłużonej postaci historycznej, ale też o pani, która pracuje w Biedronce i sama wychowuje trójkę dzieci – dodaje. Tarnowianie spektakl zobaczą dopiero końcem roku, tuż po prezentacji w Krakowie.
Ale przygotowywane u nas w koprodukcji z Teatrem Współczesnym we Wrocławiu przedstawienie „Kajzar. Odyseja 1982” w ramach akcji Wrocław 2016 Europejska Stolica Kultury obejrzymy pierwsi i to już 29 marca. Tymczasem goście wrocławskiego teatru będą mieli tę szansę dopiero za rok. Dodajmy, że znalezienie się w gronie teatrów, które wezmą udział w tym projekcie, to także sukces i zaszczyt dla tarnowskiej placówki, która swoją ofertą artystyczną wyprzedziła wiele cenionych w kraju ośrodków teatralnych.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze