Brzeszczanka Jagoda Szydłowska wystąpi w kolejnej edycji telewizyjnego show „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. To widowisko, w którym uczestnicy wcielają się w znanych wykonawców muzycznych, naśladując ich śpiew, ale też ruch sceniczny. Pani Jagoda pracuje jako instruktorka fitness i trenerka personalna, należy do zespołu eventowo-coverowego Memento, z którym występuje na okolicznościowych imprezach. Własne kompozycje jako solistka śpiewa pod pseudonimem Berry Blue. Uwielbia wciąż się uczyć, lubi boks, strzelanie i wspinaczkę. Interesuje się rozwojem duchowym. Jest spontaniczna i otwarta na nowe wyzwania, ale też mocno zakochana w życiu i pełna poczucia humoru.
Nowa uczestniczka popularnego programu jest trzecim pokoleniem muzycznym w rodzinie. – Choć nie wiem, jak to było z pradziadkami. Wiem, że jeden dziadek był mistrzem w browarze, ale oprócz tego akordeonistą, grającym na weselach. Drugi dziadek zawodowo spełniał się w innej branży, choć jego pasją był saksofon, na którym także grywał na weselach. No i moi rodzice, podobnie jak rodzeństwo, też zachęcali mnie do rozwoju w tym kierunku – opowiada.
Tata Krzysztof jest perkusistą i kompozytorem, mama spełnia się jako pianistka i uczy dzieci gry na klawiszach. Także dwaj bracia są pianistami. Prócz edukacji w domu zwyciężczyni castingu do show ukończyła pierwszy stopnień Szkoły Muzycznej w Bochni w klasie fletu poprzecznego. Znacznie później uczęszczała do Krakowskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, gdzie kształciła się w kategorii wokal rozrywkowy i wokal jazzowy. Uczy się też indywidualnie, korzystając z prywatnych lekcji.
Wielowątkowe muzyczne inspiracje
Choć muzyczne sympatie systematycznie się jej zmieniają, niezmiennie w muzyce ceni kunszt techniczny. Wśród ulubionych wykonawców ważne miejsce zajmuje Agnieszka Chylińska. – Ale uwielbiam też Ewę Bem, Andrzeja Zauchę. Ubóstwiam Kubę Badacha, Kayah. A Monika Brodka, jeżeli o polskich wykonawcach mówimy, czy Męskie Granie, to już w ogóle wiadomo. Zresztą jest wielu świetnych wokalistów, których lubię. Z zagranicznych to na pewno muzyka gospelowa, funkowa, rockowa. Zresztą od dziecka zostałam wychowana na Led Zeppelin, Areosmith, Deep Purple. Tato wiedział, co zasadzić. Ale również Freddie Mercury. Z diw – Amy Winehouse, Whitney Houston. Są bliskie mojemu sercu. Ale chyba każda wokalistka powie, że chciałaby mieć taki wokal. Można by długo wymieniać i nie sposób wyczerpać temat.

Przed kobietami nie powinno być granic
Uważa, że w ubieganiu się o występ w programie sporo dało jej dotychczasowe doświadczenie z eventów. – W ten sposób pozbyłam się stresów związanych z występami publicznymi. Wyjście na scenę jest poddaniem się ocenie. Ponieważ już od lat śpiewam w zespołach eventowych, nie byłam spięta i mogłam pokazać siebie. Może to właśnie zaważyło na tym, że stałam się ósmym uczestnikiem programu – zastanawia się.
Twierdzi, że pomimo wielu pasji jej serce zawsze należało do muzyki. Ale sport jest zaraz za nią. Jako trenerka fitness prowadzi zajęcia grupowe. – Przy nich muzyka to podstawa. Nie wyobrażam sobie trenowania bez niej. Nawet kiedy gra się koncerty, kiedy się występuje i staje się to wymagające, to właśnie pomaga sport. Dzięki niemu mogę dawać na scenie z siebie sto procent – tłumaczy.
Kocha uczyć się nowych rzeczy. Ekscytuje ją strzelnica i jazda szybkimi samochodami, bo to wyzwania. A ona uwielbia się sprawdzać. – Nie szufladkowałabym form aktywności na bardziej kobiece czy męskie. Jeżeli coś jest dostępne, jest warte spróbowania. Boks lubię dlatego, że uważam, iż każda kobieta powinna mieć jakieś przygotowanie do samoobrony. Bo nigdy nie wiadomo, co się w życiu wydarzy. To może nam pomóc. No i jest to super trening, jeśli chodzi o budowanie kondycji, spalanie tkanki tłuszczowej czy wyładowanie stresu. Jeżeli chodzi o strzelnicę to dziwna sprawa, bo jestem pacyfistką, nie bardzo lubię przemoc. Tu jednak chodzi o to, by przycelować i przekonać się, czy dam radę. Wspinaczka to wyzwanie wysokościowe i siłowe. Może być nawet formą terapii.
W zdrowym ciele zdrowy duch
Obszar duchowy jest dla niej ważny. Bo jeżeli kuleje, to człowiek boryka się ze stanami napięcia czy stresu. Stara się szukać dobra. Bo w takim szukaniu człowiek staje się wrażliwy. Szuka też sensu istnienia. Bardzo lubi skupiać się na naturze. I utwierdzać się w przekonaniu, że jesteśmy tutaj po coś. Dlatego tak ważne jest dla niej odnajdowanie spokoju, życzliwości i miłości. Sam rozwój duchowy jest ważny nie tylko w odniesieniu do siebie, lecz także drugiego człowieka. Stąd pewnie ten trening personalny.
Spore pokłady empatii uważa za jedną ze swoich supermocy. Stara się nie oceniać ludzi, a raczej nieść pomoc, co sprzyja przemianom ludzi przychodzących czasami z przeróżnymi problemami. Zdarza się bowiem, że człowiek przychodzący gimnastykować mięśnie potrzebuje głównie wsparcia psychicznego. Kogoś do rozmowy. Uważa, że jest również od tego. Uwielbia budować uśmiech na twarzy innych ludzi. I wierzy w wartości, które trochę się dzisiaj zatracają: uczciwość, miłość i dobro. Niby ckliwe. Ale stara się tym zarażać ludzi spotykanych na swojej drodze. Jej samej dobrą energię przekazuje np. babcia. – Cudowna Krystynka, którą kocham z całego serca. Odpowiada za to, że biorę udział w programie. Pewnie jakieś 10 lat temu była pierwsza edycja. Razem oglądałyśmy. I babcia mówi: Boże, Jagódka, jak ja cię widzę w tym programie, ty tak się tam nadajesz. A ja: Ale babciu, tam są gwiazdy. Jak zrobią kiedyś program, w którym będą swojaki, że tak powiem, to może spróbuję. Lata mijały, aż Polsat zmienił formułę…
Teraz może wziąć udział uczestnik z castingu
– No i babcia, w poprzedniej edycji przekazując tę informację, namawiała mnie, abym spróbowała – relacjonuje. – Babciu, to już nie te czasy, za stara jestem. Ale ona tak troszkę się na mnie obraziła. Ponieważ jednak przyszła kolejna edycja, stwierdziłam: dobrze. Zrealizuję swoje marzenie z dzieciństwa i marzenie babci. I oto jestem. Totalne zaskoczenie. Nie spodziewałam się. Niedowiarkom, ludziom, którzy uważają, że takie rzeczy dzieją się po znajomości, chcę powiedzieć, że to nieprawda. Dlatego, że w najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie, iż tam będę. Dostając telefon: „witamy w programie” – zamarłam. Do tej pory jestem w totalnym rolercoasterze. Nie wiem, co się dzieje. Na jakiejś petardzie emocjonalnej. Produkcja jest długa, bo to są cztery miesiące nagrań bardzo intensywnych. I proszę wszystkich, jeśli komuś przypadnę do serduszka, to trzymajcie kciuki, żebym dała radę. Bo jestem z jednej strony trochę zachwycona, a z drugiej nieco przerażona, jak szybko jedzie ta kolejka. Dlatego wesprzyjcie mnie choćby w ten sposób, bo to na pewno się przyda.
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)











