Na przełomie 60. i 70. lat XX wieku położona na kanale La Manche, nieopodal wybrzeża Wielkiej Brytanii, wyspa Wight zasłynęła jako miejsce najważniejszych hipisowskich festiwali w Europie. Pierwszy Isle of Wight Festival odbył się 55 lat temu.
Trzecia, największa impreza z tego cyklu rozpoczęła się 26 sierpnia 1970 roku. Trwała pięć dni, a 600 tysięcy uczestników znacznie przewyższyło liczbę osób, jaką rok wcześniej zgromadził festiwal w Woodstock. W tamtych czasach było to największe rockowe wydarzenie „pod gołym niebem” na starym kontynencie. Wszystko jednak zaczęło się skromnie.
Kilku młodych członków Swimming Pool Association zastanawiając się jak zdobyć fundusze dla swojego stowarzyszenia, wpadło na pomysł zrobienia koncertów typu „open air”. Wyspa Wight dysponowała znakomitymi walorami krajobrazowymi. Tym samym, w czasie, kiedy ruch flower power jednoznacznie opowiadał się za powrotem do natury, należało ją uznać za miejsce idealne.
Ron Smith oraz trzej bracia Foulk zdecydowali, że najlepsza do tego celu będzie otoczona malowniczymi, zielonymi wzgórzami, położona nieopodal Godshill – farma Hells Field. Na termin imprezy wybrano sobotę 31. sierpnia 1968 roku. Ustalono, że bilety będą kosztowały 25 szylingów, co stanowiło cenę zbliżoną do jednego dolara. Na festiwalowej scenie między innymi wystąpili: legendarny już wtedy, kalifornijski zespół Jefferson Airplane, grupa The Move z Royem Woodem – późniejszym założycielem Electric Light Orchestra, formacja Crazy World Of Arthur Brown, zespół Pretty Things oraz Marc Bolan i Tyrannosaurus Rex – czyli późniejszy T.Rex. Festiwal wypalił i stał się swoistą forpocztą kolejnego.
Drugi Isle of Wight Festival był już imprezą trzydniową, trwał od piątku 29. sierpnia do niedzieli 31. sierpnia 1969 roku i zgromadził 150 tysięcy widzów. Tym razem gwiazd było już znacznie więcej, między innymi zespoły: Blodwyn Pig, Family, Free, Moody Blues, The Nice i The Who, oraz artyści tacy jak: Joe Cocker i Richie Havens. Najważniejszą gwiazdą jednak był – występujący z zespołem The Band – Bob Dylan. Roy Faulk, aby ściągnąć Dylana, wiosną 1969 roku osobiście poleciał do Stanów Zjednoczonych. Nie było to łatwe, bo pojawiły się problemy z wysupłaniem pieniędzy na bilet. Jednak udało się. Roy namówił amerykańskiego barda, by za stosunkowo niewielkie honorarium wystąpił przed europejskimi fanami. Na niedzielny koncert Dylana przybyło aż 150 tysięcy młodych ludzi, a cena biletów skoczyła z 25. szylingów do dwóch funtów. Koncert, będącego u szczytu popularności artysty był istotnym wydarzeniem tej imprezy. Po festiwalu Record Mirror pisał: Dzięki Ci Dylan za to, że byłeś, dzięki organizatorom za organizację, dzięki muzykom za muzykę, a przede wszystkim dzięki wszystkim uczestnikom za spokój i wspaniałe zachowanie. Tym samym festiwal zdobył rangę, dzięki której w roku następnym ściągnęli najwięksi.

W trzeciej odsłonie imprezy zagrała cała plejada gwiazd, a na wyspę ściągnęło aż 600 tysięcy fanów muzyki. Na miejsce festiwalu wybrano 100-akrową farmę East Afton, nieopodal Freshwater. Bilety kosztowały już znacznie więcej, bo 3 funty. Ale trzeba było przecież zapłacić 100 tysięcy funtów honorariów, a drugie tyle wydać na przygotowanie scen i całej potrzebnej infrastruktury. Po latach, kiedy czyta się listę artystów obecnych na tym festiwalu, trzeba przyznać, że wypada imponująco. Oto wybrani wykonawcy, których można było podziwiać w magicznych plenerach wyspy: Kris Kristofferson, Supertramp, Rory Galagher z zespołem Taste, Chicago, Procol Harum, Cactus, Joni Mitchel, Miles Davis, Ten Years After, Emerson Lake & Palmer, The Who, Free, Melanie, Sly Ane The Family Stone, Leonard Cohen, Jethro Tull, Joan Baez, Ralph McTell, Donovan, Moody Blues, Hawkwind i wreszcie Doors oraz Jimi Hendrix, którego występ okazał się jednym z ostatnich w jego życiu.
Całe to niezwykłe koncertowanie zakończyła wspólna kąpiel fanów w Compton Beach, w strojach zgodnych z duchem czasu, czyli… Adama i Ewy.
O wydarzeniu z 1970 roku Brian Hinton angielski poeta i muzykolog (wówczas 20-letni) napisał: Byłem dumny z tego, że stanowiłem cząstkę tego Festiwalu i festiwalowego społeczeństwa alternatywnego. Społeczeństwa, w którym zapomniano o podziałach społecznych, rasowych czy religijnych, a które potrafiło żyć razem w prosty i przyjazny sposób. Coś w tym było. Jestem o tym przekonany.
Niestety, niechęć wobec festiwali rosła wraz z kolejnymi edycjami. Wyspa była bowiem ulubionym miejscem emerytów i rajem dla żeglarzy, wszyscy oni wraz z mieszkańcami sprzeciwiali się ogromnemu napływowi hipisów. Festiwal z 1970 roku stał się ostatnim w tamtych latach.
![Nowe światła drogowe powstają przed budynkiem Urzędu Miasta Tarnowa [ZDJĘCIA] Światła ul. Mickiewicza](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Swiatla-Mickiewicza-1-218x150.jpg)










![Memoriałowo i charytatywnie przy stołach [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/926a96ac-c839-4c51-b091-8c42158ad149-218x150.jpeg)
![Wernisaż wystawy „IMPULS” w Galerii Bema 20 [ZDJĘCIA] Impuls](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bema-20-wystawa-14-218x150.jpg)
![Cudowny czas zamknięty w kształcie i kolorze… [ZDJĘCIA] Magdalena Latawska-Honkisz](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Wystawa-Magdaleny-Latawskiej-Honkisz-3-218x150.jpg)









