Prawdopodobnie już we wrześniu wzrosną stawki opłat za okresowe badania techniczne pojazdów. Nieoficjalnie mówi się też o wprowadzeniu wyższych stawek dla kierowców, którzy spóźnią się z przeglądem oraz o nowej procedurze, czyli tworzeniu dokumentacji fotograficznej pojazdów w czasie przeglądu.
Od września br. zapłacimy więcej za badanie techniczne pojazdu. Zamiast dotychczasowych 98 zł będziemy musieli zapłacić 149 zł. W przypadku przeglądu auta z instalacją LPG cena wzrośnie z 163 zł do 243 zł. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało już projekt nowelizacji rozporządzenia, określającego stawki dla różnego typu pojazdów. Obowiązujące rozporządzenie ministra infrastruktury z 29 września 2004 r. w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów od ponad 20 lat nie było nowelizowane. W tym czasie znacznie wzrosły koszty utrzymania stacji kontroli pojazdów. Wpływ na to miały m.in.: wzrost płac, inflacji, wzrost kosztów energii, wynajmu i utrzymania infrastruktury oraz aparatury, a także opłat administracyjnych i podatków.
Soczysta kara dla spóźnialskich
Za przegląd techniczny motocykla i ciągnika rolniczego zamiast 62 zł zapłacimy 94 zł. Za samochód osobowy, autobus do 15 osób, samochód ciężarowy i specjalny do 3,5 tony, a także trójkołowiec zamiast 98 zł będzie 149 zł. Cena przeglądu samochodu ciężarowego i specjalnego, ciągnika samochodowego siodłowego o dopuszczalnej masie całkowitej pojazdu 3,5 t – 16 ton wyniesie 234 zł, a nie jak dotychczas 153 zł. Więcej zapłacimy także za badanie specjalistyczne pojazdu zasilanego gazem LPG, bo zamiast dotychczasowej kwoty 63 zł będzie to 96 zł. Tę stawkę doliczamy oczywiście do bazowej stawki za przegląd samochodu, co daje 245 zł (obecnie – 161 zł).
Projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym ma także zwiększyć bezpieczeństwo. Z tego względu zostanie zaproponowana możliwość badania technicznego 30 dni przed wyznaczonym terminem, bez skracania okresu ważności kolejnego badania, np. dla osób, które planują wyjazd w okresie, w którym wypada badanie. Jednym z założeń będzie także wprowadzenie obowiązku sporządzenia dokumentacji fotograficznej w celu wzmocnienia rzetelności i jakości wykonywanych badań technicznych. Co więcej, ma być trudniej o pozytywny wynik badania. Diagnosta ma zwracać większą uwagę na stan układu oczyszczania spalin, w tym filtra cząstek stałych (DPF).
Wprowadzone zostaną również dodatkowe opłaty dla kierowców, którzy spóźnią się z przeprowadzeniem badania technicznego swojego pojazdu. Wykonanie badania do 30 dni po terminie będzie wiązało się z opłatą wyższą o 100 proc., przekroczenie terminu od 31 do 90 dni wiązać będzie się z opłatą o 200 proc. wyższą, natomiast dla największych spóźnialskich, a więc tych, którzy przekroczyli termin badania technicznego powyżej 90 dni, opłata będzie wyższa aż o 300 proc.
Nikt nic nie wie…
Pracownicy stacji kontroli pojazdów w naszym regionie nie są pewni, że zaproponowane przez ministerstwo zmiany wejdą w życie lada dzień.
– Nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych informacji. Mówi się, że nowe opłaty dla kierowców obowiązywałyby już we wrześniu, a dopiero później weszłyby w życie wymagania dla stacji kontroli pojazdów. Wydaje się, że jeżeli zmiany będą wprowadzane, to w jednym terminie, a ten ustalony na wrzesień jest niemożliwy, chociażby z tego względu, że stacje kontroli pojazdów nie są przygotowane na nowe rozwiązania – tłumaczy Łukasz Muciek z Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Tarnowie. – Najczęściej pojazdy z Tarnowa i regionu nie przechodzą przeglądów w pierwszym terminie z powodu usterek w układzie kierowniczym, w ogumieniu czy też z powodu pękniętych szyb. Takich pojazdów jest około 5 proc. Czy wprowadzenie obowiązku sporządzenia dokumentacji fotograficznej z przeprowadzanej kontroli spowoduje, że większy niż do tej pory odsetek pojazdów nie będzie przechodził pozytywnie badania technicznego? Może się tak stać. Nie da się ukryć, że na rynku funkcjonują stacje kontroli, które przymykają oko na wiele usterek i podbijają przegląd samochodu.
Dariusz Sumara, właściciel jednej ze stacji kontroli pojazdów z Tarnowa, jest przekonany, że nowe ceny za przeglądy samochodów wejdą w życie we wrześniu, natomiast znowelizowane przepisy dotyczące wykonywania badań technicznych pojawią się w późniejszym czasie.
– Nowe ceny zostaną wprowadzone rozporządzeniem. Wchodzi ono w życie zazwyczaj po upływie 14 dni od dnia jego ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym. Wydaje się więc, że nowy taryfikator opłat za badanie techniczne pojazdu rzeczywiście pojawi się we wrześniu. Inaczej sprawa wygląda z projektem nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym. W tym przypadku na zmiany przyjdzie czekać do przyszłego roku. Stacje kontroli pojazdów muszą mieć czas na przygotowanie się do nowych wymagań. Dziś nie wiemy, w jaki sposób będziemy przechowywać zdjęcia samochodów z przeprowadzanych badań – czy na własnych serwerach, czy też wyślemy na jeden wspólny serwer. Dlatego wyższe kary dla tych, którzy spóźniają się z przeglądem samochodu, raczej zostaną wprowadzone w późniejszym terminie. Pozytywną zmianą dla kierowców jest ta, dająca możliwość wykonania przeglądu nawet na miesiąc przed terminem. Ważność przeglądu wydłuży się do 13 miesięcy, a do tej pory był to rok.
Obecnie policjanci za brak przeglądu pojazdu mogą wystawić mandat w wysokości od 1500 do 5000 zł. Jeśli podczas kontroli policjant uzna, że stan techniczny pojazdu zagraża bezpieczeństwu na drodze, może zatrzymać dowód rejestracyjny auta. Od tej chwili mamy 7 dni na wykonanie przeglądu. Jeżeli tego nie zrobimy, po upływie tygodnia stracimy prawo do poruszania się samochodem.


![Utrudnienia w ruchu przy tarnowskim sądzie [ZDJĘCIA] Utrudnienia na ul. Dąbrowskiego](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Utrudnienia-ul.-Dabrowskiego-4-218x150.jpg)

![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)















