Czy będzie miał coś z tego?
Ale mamy oto kolejną okazję do snucia opowieści o polskiej specjalności: obchodzeniu prawa. Warto wrócić na chwilę do przeszłości. Na początku lat 90. polska policja bez oporów korzystała z hojności prywatnych sponsorów. W Tarnowie sfinansowali oni zakup radiowozu renault 19, który na tle ówczesnych FSO fiatów 1500, polonezów i rozlatujących się nysek wyglądał imponująco. Kiedy jednak w wielu gminach w kraju okazało się, że niektórzy prywatni sponsorzy w różnych życiowych sytuacjach oczekują od wspieranej przez nich policji szczególnej wdzięczności sądząc, że policja ma wobec nich zobowiązania, sprawę ucięto. Jeszcze za poprzednich rządów państwo chcąc zapobiec rozwijaniu się korupcji prawnie zakazało bezpośredniego sponsorowania policji przez osoby prywatne. W 2003 roku wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Tadeusz Matusiak, odpowiadając na poselską interpelację, zaznaczył: przyjęte rozwiązania prawne w sposób wystarczający chronią policję przed zagrożeniem korupcją lub wykorzystaniem jej autorytetu urzędowego. Czy na pewno?
Dzisiaj jeśli prześledzimy w sieci doniesienia z kraju, łatwo natrafimy na wiadomości podobne do tych z Trzciany. Przeczytamy, że tu i tam policja otrzymała radiowóz także dzięki pomocy prywatnych sponsorów. Ktoś kto nie orientuje się w szczegółach odczytuje to wprost: Kowalski lub Nowak dali policji pieniądze. Potem mogą się mnożyć spekulacje: może kiedyś coś z tego będą mieli? Na przykład, gdy zostaną przyłapani na kierowaniu autem po pijanemu?…
Kamuflaż
Jak już wiemy, dzisiaj nikt z grona prywatnych osób nie przykazuje policji pieniędzy prosto do ręki, ale sponsoring, o którym mowa, wciąż trwa. Teraz odbywa się on pośrednio, w zakamuflowany sposób. Pewne osoby wpłacają pieniądze na konto gminy, a gmina przekazuje je potem na cele policyjne. Niedofinansowana policja już nie pyta, kto konkretnie dorzucił trochę grosza do zakupu, w zawartej umowie jest napisane, że jest to lokalny samorząd, sumienia wszystkich są więc spokojne.
W wiadomości przesłanej nam przez rzecznika małopolskiej policji czytamy: „Z posiadanej przez nas dokumentacji nie wynika skąd Urząd Gminy uzyskał fundusze. Żadne prywatne osoby nie są stroną zawartego porozumienia – umowy pomiędzy Policją a Gminą Trzciana.
Stąd nie możemy potwierdzić takiego faktu. Winien Pan skierować w tym względzie pytanie do Urzędu Gminy w Trzcianie.”
Każdy wie
Można zatem przyjąć, że policja nie zawsze do końca wie, kto jej pomaga w zakupie radiowozów albo w remontach ich siedzib. Mogą to być także prywatni sponsorzy: uczciwe osoby o dobrych zamiarach, całkowicie bezinteresowne, którym zależy na bezpieczeństwu w miejscu swego zamieszkania, ale także osoby, co do których można mieć wątpliwości. W niewielkich miejscowościach każdy o każdym wszystko wie, również o pieniądzach przekazywanych na policyjne samochody. Tym bardziej, że darczyńcy często wymieniani są z nazwiska w samorządowych portalach internetowych.
Czy dzisiaj w Polsce ktoś z prywatnych sponsorów próbuje w kontaktach z lokalną policją wykorzystać swoją hojność? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale wydaje się, że obecny system wspierania policji ciągle nie jest w pełni przejrzysty.
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)



![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)

















