Pasażer kuszony ceną

0
voyager tarnow krakow
voyager-tarnow-krakow
REKLAMA

Biuro Prasowe PKP Intercity SA informuje, że mieszkańcy m.in. woj. małopolskiego mogą podróżować taniej pociągami kategorii IC dzięki „Biletowi taniomiastowemu”. Za 10 zł można wybrać się z Tarnowa do Bochni i Dębicy, za 18 do Krakowa lub Rzeszowa – mowa o normalnych biletach jednorazowych. – Dodatkowo do dyspozycji pasażerów są komfortowe pociągi zestawione ze zmodernizowanych wagonów, którymi można pojechać do Krakowa, Wrocławia, Poznania czy Szczecina – kusi biuro spółki Intercity.
To jest reakcja na ofertę drugiego przewoźnika kolejowego, który obsługuje region tarnowski – Małopolskich Przewozów Regionalnych. W związku z funkcjonowaniem Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej (MKA) Przewozy przygotowały specjalną propozycję. Według nowej taryfy, podróż pociągami MPR z Tarnowa do Krakowa kosztuje obecnie 11 zł (było 14), a do Bochni 5 zł (było 7). Jeśli ktoś nie dysponuje MKA, może nabywać zwykłe bilety.

Znowu objazd
Propozycje te zbiegły się z powolnym kończeniem prac modernizacyjnych na szlaku kolejowym E30 Rzeszów – Tarnów – Kraków. W okresie długotrwałego remontu i w sytuacji, gdy pociągi z Tarnowa do Krakowa jeździły po dwie godziny, ruch pasażerski na tej trasie prawie zamarł. Teraz ma być inaczej. Czy będzie?
Wydaje się, że nie tak prędko. Pociągi wprawdzie ostatnio przyspieszyły (czas podróży pospiesznym z Tarnowa do Krakowa wynosi nieco ponad godzinę), ale wkrótce znowu zwolnią! Powód? Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć modernizacja odcinka Rudzice – Kraków. Pociągi mają jeździć objazdami przez Nową Hutę, co znów wydłuży czas podróży. Podobno o około 20 minut…

Wożą powietrze
Wciąż nie brak narzekań na jeden z najpopularniejszych wśród tarnowian pociągów do Krakowa – przyspieszony „Dunajec”. Popularny przede wszystkim ze względu na codzienne poranne dojazdy do pracy. Według rozkładu jazdy na luty, pociąg wyjeżdżał z Tarnowa o 6.11 i docierał na miejsce po godzinie i 23 minutach, o 7.34. Wkrótce „Dunajec” znów straci pasażerów, ponieważ od 13 marca ma ruszać z Tarnowa dopiero o 6.42 i być pod Wawelem kilka minut po ósmej.
Z takiego obrotu sprawy cieszy się choćby Voyager, gorlicka firma przewozowa, który na czas remontu linii kolejowej na dobre zadomowił się w Tarnowie. Na początku zapowiedział szybkie kursy do Krakowa, a potem do Rzeszowa dzięki autostradzie A4. Kolei odebrał większość pasażerów, zwłaszcza w godzinach porannych. Wielu było – i pewnie ciągle jest – zadowolonych z jego usług. Ale Voyager zwolnił: na początku podróż do Krakowa trwała 1 godz. 15 min, obecnie około 1 godz. 40 min, a w godzinach szczytu nawet dłużej. Autobus po przyjeździe do Grodu Kraka krąży też po mieście zamiast podjechać prosto pod dworzec.

REKLAMA (2)

Rankiem krócej
– Trasy z Gorlic, Nowego Sącza czy Tarnowa nie przez przypadek kierujemy przez Aleje Trzech Wieszczów. Po drodze w Krakowie jest dużo przystanków, z których korzystają nasi pasażerowie, ułatwiając sobie dojazd do szpitala, pracy czy też uczelni. Zlikwidowanie tych przystanków utrudniłoby podróżowanie dużej części naszych pasażerów. Informacje o rzekomych opóźnieniach sięgających 30 minut z powodu przejazdu przez Aleje stanowczo dementuję. Większość przejazdu autokary pokonują buspasem i nie powodują aż takich opóźnień – mówi Kamil Wojtarowicz, prezes zarządu Voyagera.
Możliwe jednak, że w przyszłości Voyager będzie musiał być bardziej elastyczny w stosunku do oczekiwań niektórych klientów. Zdaje się to rozumieć inny członek zarządu firmy, Władysław Wojtarowicz, z którym także rozmawialiśmy. Powiedział nam, że firma rozważy, czy poranne kursy, typowe dojazdy do pracy, nie zostaną poprowadzone do centrum Krakowa krótszą drogą.

REKLAMA (3)

Pasażer zawsze wygra
Na razie Voyager za normalny przejazd z Tarnowa do Krakowa pobiera 15 zł, choć szefowie firmy zaznaczają, że ceny biletów przy zakupie przez Internet zaczynają się już od 1 zł.
Walka o klienta będzie się z czasem nasilać, a kolej wcale nie jest na przegranej pozycji i jeszcze nie wyciągnęła asa z rękawa. Wyciągnie go wtedy, gdy opóźniający się remont linii wreszcie się zakończy. Wtedy ruszą z Krakowa i Tarnowa nowoczesne, komfortowe składy w ramach systemu SKA (Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej). W ciągu niespełna godziny dotrą do celu. Dla tarnowian będzie ważne to, że szybko dojadą do centrum Krakowa z ominięciem korków. Ale jeśli ktoś będzie miał sprawę w szpitalu w Prokocimiu albo w AGH, być może wybierze autobus, bo zatrzymuje się on niedaleko.
Dziś nie wiadomo, jakie losy będą niektórych przewoźników i czy ostatecznie wygra komunikacja kolejowa, czy zbiorowa autostradowa. Wiadomo natomiast, że w coraz lepszym położeniu będzie pasażer – i to jest najważniejsze. Ofensywa kolei dopiero się zbliża, ale i autobusy zapewne przygotują jakąś ripostę. Voyager nie zamierza ustępować. Właśnie dał ogłoszenie, że na linii Tarnów – Kraków zatrudni nowych kierowców.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze