Znaczną część problemów, z którymi przychodzą do mnie ludzie, stanowią kłopoty z dziećmi. Mam klientkę, która całkowicie nie radzi sobie z dwójką swoich pociech. Dziewczyna ma 16 lat, a syn 12. Dzieci są rozpieszczone do granic możliwości. Ich matka, wychowana w rodzinie wielodzietnej, postawiła sobie za cel, że niczego im w życiu nie zabraknie. Czy aby na pewno było to dobre podejście?
Matka nastolatków od zawsze robiła za swoje dzieci wszystko – od sprzątania zabawek, przez przynoszenie i odnoszenie talerzy po posiłkach, bo w przeciwnym wypadku najpewniej zarosłyby pleśnią. Skutek jest taki, że dziś 16-latka rozrzuca swoją bieliznę i ubrania po całym pokoju i nie czuje się obowiązku, żeby zanieść je przynajmniej do kosza na bieliznę. Syn jest jeszcze gorszy, bo uważa, że jeżeli tata nie pomaga w domu, to on też nie będzie. Dzieciaki są roszczeniowe i, mówiąc delikatnie, nieładnie zwracają się do rodziców, zwłaszcza do matki.
Ta ma poważną depresję i problemy w rodzinie niebawem przypłaci zdrowiem. Zapytałam ją, jak długo jeszcze pozwoli swoim dzieciom się nad sobą znęcać? Dodam – znęcać na własną prośbę. Być może narażę się specjalistom, lecz powiem bez ogródek – wbijamy do głów naszym dzieciom, że mają szerokie prawa, lecz nie mówimy im, iż mają przede wszystkim obowiązki. Usuwamy wszelkie przeszkody spod nóg, kupujemy drogie gadżety i ubrania, żeby nie różniły się od grupy rówieśników. Nasze dzieci są przez nas uczone, że ich wartość mierzona jest tym, co posiadają, a nie tym, kim są i co sobą reprezentują. Całkiem na serio obawiam się o młode pokolenie, bo brakuje mu empatii, współczucia, a nawet życzliwości wobec innych osób.
Podczas naszego spotkania moja klientka długo płakała. Były to łzy oczyszczenia. Bo wiem, że choć będzie jej bardzo trudno, to jednak wprowadzi radykalne zmiany w swoim domu. Będzie bunt, ale to silna kobieta, która zrobi wszystko, aby jej rodzina przeszła metamorfozę.
Za dwa lata będzie już całkiem inny układ, a dzieci mojej klientki za tę zmianę podziękują jej kiedyś troską i szczerą miłością. A ta nie będzie się już karmić okruchami radości, lecz czerpać całymi garściami z ich miłości i dobra. Tego właśnie Państwu w relacjach z dziećmi z całego serca życzę.
Od dziś będę Państwu prezentować tzw. duchowe przesłanie tygodnia. Ma ono głęboki sens zwłaszcza wtedy, gdy przemyślimy to, co jest napisane.
Duchowym przesłaniem tygodnia jest – NIE PIENIĄDZE A TO, CO DOBREGO Z NIMI ZROBISZ, DAJE CI SZCZĘŚCIE.
Nasza dusza uczula nas, abyśmy nadmiernie nie skupiali się na stanie naszego posiadania. Że posiadanie pieniędzy powinno być środkiem, a nie celem. Bo jeśli skupimy się na bogactwie i będziemy innych przeliczać na pieniądze, stracimy wszystko, co w życiu najważniejsze – najbliższego człowieka, przyjaciół, rodzinę. Pamiętaj – do człowieka się przytulisz, otrzymasz miłość i wsparcie, a do pieniędzy nie. Bo jeśli przesłonią Ci wszystko, zostaniesz tylko z nimi. A to kapryśny i bezwzględny przyjaciel.
Czas na odpowiedzi na pytania:
Czytelnicy pytają mnie o koszty związane z przepowiedniami na łamach tygodnika TEMI. Są one bezpłatne. Zachęcam do zadawania pytań i korzystania z pomocy, której każdemu chętnie udzielę. W taki sposób postrzegam swój dar.
Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?
Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.
Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)


![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)

















