Honorowa porażka z liderem

0
zuzel
zuzel1624
REKLAMA

Decyzja Ekstraligi o rozegraniu tego zaległego spotkania w dniu inauguracyjnego meczu reprezentacji Polski na piłkarskich Mistrzostwach Europy nie była dobrym pomysłem. Wprawdzie tarnowscy działacze umożliwili oglądanie futbolowych zmagań na telebimie w tzw. Chacie Grillowej, ale i tak frekwencja na żużlowych zawodach była wyraźnie słabsza niż na poprzednich meczach w tym sezonie.
W sezonie 2012 Unia i Stal spotkały się w wielkim finale Drużynowych Mistrzostw Polski, lepsze okazały się wówczas „Jaskółki”. Co ciekawe, z tamtego sezonu w ekipie Stali pozostało aż pięciu zawodników: Niels Kristian Iversen, Matej Zagar, Krzysztof Kasprzak, Bartosz Zmarzlik i Adrian Cyfer. Natomiast w Unii z tamtego mistrzowskiego składu pozostali jedynie Janusz Kołodziej i Leon Madsen. Może dlatego gorzowianie są niepokonanym liderem, a tarnowianie walczą o ligowy byt?
Tego się absolutnie nikt nie spodziewał. W biegu juniorów faworytem byli goście, para Bartosz Zmarzlik‑Adrian Cyfer, i niektórzy z góry wpisywali do programu już przed jego rozpoczęciem 5 punktów dla gości. Tymczasem skazani na pożarcie Arkadiusz Madej i Patryk Rolnicki kapitalnie wystartowali i bardzo dobrze rozegrali pierwszy łuk. W efekcie wygrali podwójnie, bo Madej był pierwszy, a Rolnicki potrafił przez cztery okrążenia nie dać się wyprzedzić najlepszemu aktualnie zawodnikowi ekstraligi Zmarzlikowi. Brawo!
Już pierwszy wyścig mógł rozgrzać publiczność, bo za plecami Iversena, Madsen i Świderski stoczyli ładną i skuteczną walkę z Jepsenem Jensenem. Podobał się też pojedynek w biegu III pomiędzy Zagarem i Bjerre oraz Kasprzaka z Michelsenem w X o trzecie miejsce, zakończony jednak wygraną gorzowianina. W XII wyścigu Bjerre z pasją atakował do końca Iversena i dopiął swego na samej linii mety. Podobnie wyglądał pojedynek o 1 punkt w ostatnim wyścigu pomiędzy Iversenem i Madsenem. Zawodnik Unii na mecie niemal „przykleił się” do rywala, sędzia uznał, że jednak nieco szybszy na mecie był żużlowiec Stali. Z pewnością kibicom przypadła do gustu widowiskowa jazda Janusza Kołodzieja i Bartosza Zmarzlika.
Gdyby wspomniany Bjerre w XII biegu pozwolił wygrać Iversenowi, przewaga gości osiągnęłaby 6 punktów i w XIII biegu słabego Michelsena mógłby zastąpić jako rezerwa taktyczna Janusz Kołodziej. Niestety Bjerre albo nie kalkulował, albo nikt nie uprzedził go o takim rozwiązaniu i szansę na wygranie podwójne biegu XIII diabli wzięli. Skończyło się remisem, bo Michelsen przyjechał ostatni.
Minusem gospodarzy był po raz kolejny Mikkel Michelsen. Podobno Duńczyk jeździ teraz na wyremontowanych silnikach i te silniki jakoś na tarnowskim torze nie chcą spisywać się tak dobrze jak dawniej. Szkoda, bo akurat kiedy lepiej zaczął spisywać się Piotr Świderski, zawodzi Michelsen. Trener Paweł Baran ma więc o czym myśleć
Plusy gości to bardzo wyrównany i silny skład. Najlepszy dowód, że wśród gości najlepsi zawodnicy, czyli Bartosz Zmarzlik i Niels Kristian Iversen, zdobyli po 10 punktów, a i tak Stal wygrała mecz.
Minusem gości był Michael Jepsen Jensen. Z pewnością gorzowianie liczyli na więcej niż tylko 2 punkty zdobyte w trzech wyścigach. Co ciekawe, po trzecim biegu, w którym przyjechał drugi, trener Chomski zastąpił go Zmarazlikiem i więcej Duńczyk na torze już się tego dnia nie pojawił.

Unia Tarnów – Stal Gorzów 42:48

Unia Tarnów: Leon Madsen 9+1 (1, 2, 3, 3, 0), Piotr Świderski 4+1 (2, 1, 1, 0), Kenneth Bjerre 10+1 (2, 1, 2, 3, 2), Mikkel Michelsen 2 (0, 2, 0, 0, 0), Janusz Kołodziej 12 (3, 1, 3, 2, 3), Arkadiusz Madej 3 (3, 0, 0), Patryk Rolnicki 2+1 (2, 0,0)
NCD: Niels Kristian Iversen 68,36 w wyścigu I. Sędziował Artur Kuśmierz. Widzów 5 tysięcy.

REKLAMA (2)

Po meczu powiedzieli:
Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów): Takie przekładane mecze są zawsze trudne, dla nas szczególnie po Grand Prix, gdzie jechało trzech naszych zawodników. Gratuluję zawodnikom gospodarzy przygotowania do meczu, na jego początku byli lepiej przełożeni do toru.

REKLAMA (3)

Paweł Baran (trener Unii Tarnów): Była szansa wygrać ten mecz, ale trzech zawodników nie może tego zrobić. Gratuluję naszym juniorom, że nie przestraszyli się Bartka Zmarzlika. Na pewno doda im to wiary w siebie.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze