Czy smog dotarł do Tarnowa?

0
smog
smog1
REKLAMA

– O poważnych przekroczeniach dopuszczalnych norm pyłu zawieszonego w powietrzu informowaliśmy okazjonalnie, ostrzegaliśmy mieszkańców w miarę potrzeby, gdy do przekroczeń dochodziło – tłumaczy Daniela Motak z Urzędu Miasta Tarnowa. – Dziękujemy za sugestię – komunikat o stanie powietrza zostanie umieszczony na naszej stronie w ciągu najbliższych dni i będzie codziennie dostępny.
Urzędnicy uspokajają: Mamy dobre powietrze. Krystyna Gołębiowska, kierująca tarnowską delegaturą Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, sprawę przedstawia jednak nieco inaczej. – Powietrze powinno być czyste, a nie jest. Benzo (a) piren to związek organiczny, mutagenny, rakotwórczy, bardzo szkodliwy dla zdrowia. W ubiegłym roku w Tarnowie stężenie średnioroczne benzo (a) pirenu w pyle zawieszonym PM10 przekroczyło cztery nanogramy, tymczasem wartość dopuszczalna wynosi jeden nanogram na metr sześcienny. Nie ma miasta, w którym ta wartość byłaby dotrzymana, ale to nie znaczy, że Tarnów ma się tym pocieszać i usprawiedliwiać. Należy podejmować intensywne działania, by ograniczyć emisję zanieczyszczeń.
Co to jest pył zawieszony PM10? To wychodzący z kominów i rur wydechowych dym zawierający substancje toksyczne. Poziom dopuszczalny stężenia średniodobowego dla pyłu PM10 wynosi 50 mikrogramów na metr sześcienny i może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku. W minionym roku w Tarnowie do takich przekroczeń doszło 38 razy.
– W tym roku ten limit został już wyczerpany – mówi szefowa tarnowskiej delegatury WIOŚ. W okresie od stycznia do października stacja monitoringu powietrza przy ul. Ks. Romana Sitki aż 44 razy wskazała przekroczenie dopuszczalnych wartości średniodobowych pyłu PM10, natomiast stacja przy ul. Bitwy pod Studziankami – 18 razy. Nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miała zmienić się na lepsze. W nocy z 14 na 15 października stwierdzono bardzo wysokie stężenie pyłu zawieszonego na obydwu stacjach (250 mikrogramów przy ul. Ks. Sitki i 158 przy Bitwy pod Studziankami).
Według szacunków, aż 87 procent unoszących się w powietrzu rakotwórczych cząsteczek wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA) pochodzi z domowych palenisk i wiąże się z ogrzewaniem budynków złej jakości węglem i odpadami. Samochodowe korki dopełniają reszty.
– Zadaniem samorządu jest zmobilizowanie właścicieli posesji ogrzewanych węglem do zmiany tego ogrzewania. Z kolei tam, gdzie tworzą się korki należy upłynnić ruch – mówi Krystyna Gołębiowska.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze