Gdy zimą nas przybywa…

0
REKLAMA

Zima to czas, który wielu daje się we znaki, i to nie tylko pod względem pogody – nasz organizm przyzwyczajony jest do tego, by o tej porze roku jeść bardziej kalorycznie, tak więc – zwyczajowo – w zimie zaczyna nas być jakby trochę więcej…
Szczupła sylwetka przez cały rok to marzenie każdego z nas. Produkty wspomagające odchudzanie charakteryzują się jednak w naszym kraju, o dziwo, dużą sezonowością – pęd do idealnej wagi większość z nas zaczyna bowiem regularnie wiosną, chcąc pozbyć się kilogramów nieopatrznie nagromadzonych w ciągu zimowych miesięcy. Warto wiedzieć, skąd bierze się ta tendencja, a zarazem – jak uniknąć zimowego tycia, by przywitać wiosnę w doskonałej kondycji.

Spowolniony metabolizm

Zimą metabolizm zwalnia, czego skutkiem jest słabsze spalanie kalorii. Dodatkowo wzrasta nasze zapotrzebowanie na energię potrzebną do wyrównania bilansu cieplnego organizmu. – Tkanka tłuszczowa jest uniwersalnym magazynem energii, dlatego przybieramy na wadze. To mechanizm, który odziedziczyliśmy po przodkach zmuszonych do radzenia sobie z naprawdę niskimi temperaturami. – W dzisiejszych czasach większość z nas przebywa zimą w ogrzewanych samochodach i domach, ograniczając aktywność fizyczną, więc dodatkowa ilość energii właściwie nie jest nam potrzebna. Intuicyjnie jednak chcemy się rozgrzewać i „trzymać ciepło”. Sięgamy wtedy po dania ciężkie i tłuste, a zimową chandrę leczymy słodyczami – mówi Dorota Dębogórska, dietetyczka. Specjaliści ds. żywienia przypominają, że w okresie zimowym można przybrać na wadze od 2 do 3 kg. Gdy twoja waga zaczyna pokazywać więcej – wiedz, że coś się dzieje. Wiedz, że nadwaga się tobą interesuje. Jednym słowem – że może być źle.

REKLAMA (3)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
REKLAMA (2)
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze