Wiosenny wysyp sztuki

0
Salon Wiosenny
Coroczny Salon Wiosenny w BWA budzi duże zainteresowanie tarnowskich koneserów sztuki | fot. Przemysław Sroka
REKLAMA

Jej piąta edycja wzbudza emocje artystów, którzy rywalizować będą o nagrody i uznanie odbiorców, jest też wydarzeniem wyczekiwanym przez publiczność, która masowo odwiedza Salon i bierze udział w głosowaniu na najlepsze dzieło. Tegoroczna impreza zapowiada się rekordowo zarówno pod względem ilości prezentowanych prac, jak i ich różnorodności.
Salon Wiosenny w BWA świętuje w tym roku mały jubileusz – swoje pięciolecie funkcjonowania w przestrzeniach wystawienniczych nowej siedziby galerii miejskiej w Pałacyku Strzeleckim. – Liczymy nasze Salony od przeniesienia galerii do Parku Strzeleckiego – potwierdza Piotr Kukla, kurator wystawy. – Wcześniej przeglądy twórczości lokalnych artystów organizował Tarnowski Okręg ZPAP, zdarzały się wówczas Salony Jesienne czy Zimowe. Obecnie, po likwidacji tarnowskiego związku, na BWA spoczęła rola organizatora takich imprez.
W Salonie Wiosennym biorą udział artyści w jakiś sposób związani z Tarnowem i regionem. Początkowo wystawa i konkurs przeznaczone były tylko dla członków ZPAP, obecnie wydarzenie ma formułę otwartą i nie wyklucza osób, które realizują się artystycznie na terenie miasta czy jego okolic, a nie są zrzeszone. – To jest przegląd prac tarnowskich artystów, a więc twórców, którzy się tu urodzili, tutaj pracują lub przybyli z innego miejsca, ale w Tarnowie zamieszkali i współtworzą lokalne środowisko artystyczne. Ramy są zresztą dość szerokie, artysta sam decyduje, czy czuje się przywiązany do naszego regionu – wyjaśnia – Ewa Łączyńska‑Widz, dyrektor BWA. Dodajmy, że wydarzenie adresowane jest do profesjonalistów, czyli studentów lub absolwentów szkół artystycznych. – Zdarza się jednak, że pracę na dobrym poziomie przyśle amator i jeśli uzyska ona wysokie oceny jurorów, może zostać dopuszczona do konkursu. Dajemy sobie taki margines – przyznaje dyrektorka.
Przypomnijmy też, że przez trzy pierwsze edycje uczestników Salonu Wiosennego obowiązywało hasło przewodnie („Struktury miasta” – 2014, „Wiosenne przesilenie” – 2015 czy „Nie‑Miejsca – Hipernowoczesność” – 2016), którym musieli się kierować, przygotowując dzieła na wystawę. Ostatecznie postanowiono z tej formuły zrezygnować, stawiając na tematyczną różnorodność prac. – Dla części plastyków hasło było fajną sprawą, stymulującą, bo musieli się w swojej sztuce jakoś do niego odnieść, wejść z nim w dialog, ale druga część twierdziła, że ich ogranicza, stanowi barierę dla kreacji. W efekcie zrezygnowaliśmy z hasła i myślę, że już tak pozostanie – informuje Ewa Łączyńska‑Widz.
Tegoroczny Salon będzie rekordowy pod względem ilości eksponowanych dzieł, bowiem do wystawy zakwalifikowano aż 85 prac spośród ponad setki nadesłanych. – To dobry wynik – ocenia Piotr Kukla. – Powrót do czasów sprzed 20 – 30 lat, gdy porównywalna liczba osób brała udział w lokalnych przeglądach twórczości w ówczesnym BWA na ulicy Wałowej 10 czy w innych miejscach. Myślę, że to też powrót do dobrych tradycji, gdy wokół jedynej profesjonalnej galerii sztuki w mieście gromadzą się artyści, chcą pracować, chcą się pokazywać. To przecież okazja, by każdy mógł zaprezentować najważniejsze dzieło, jakie wykonał w ciągu ostatniego roku, możliwość zwrócenia uwagi na problemy, które go w sztuce interesują, lub po prostu pochwalenia się swoją kreatywnością.
Co zatem zobaczymy na wystawie? Sporo będzie obrazów olejnych, akwareli, grafik warsztatowych, bo jak zauważają organizatorzy, od kilku lat w sztuce daje się zaobserwować zwrot ku technikom klasycznym. Powracają też dawne tematy – pejzaże, sceny rodzajowe, portrety. W mniejszości tym razem znajdą się grafiki komputerowe i fotografie, choć tych ostatnich będzie kilka, za to wybitnych. Będzie około dziesięciu rzeźb i prac przestrzennych, a jako nowość pojawi się ceramika. – Bardzo mnie cieszy, że pokażemy w tym roku na Salonie ceramikę. Miałem dużo telefonów od ludzi, którzy ją uprawiają, byli pełni wątpliwości, czy dostaną się na wystawę. Po wielu konsultacjach staraliśmy się ich zachęcić, bo ich prace są w pełni profesjonalne i bez problemu mogą się w tym entourage’u znaleźć – opowiada kurator. Zabraknie klasycznych gobelinów, choć prezentowana będzie jedna praca z pogranicza tkaniny artystycznej oraz instalacja łącząca rzeźbę z tkaniną. Po raz pierwszy podziwiać będziemy natomiast haft. – To było zupełne zaskoczenie, bo malarz, który od lat bierze udział w Salonach, jeden z profesorów tarnowskiego „plastyka”, który dużo eksperymentuje w zakresie swojego języka artystycznego, w tym roku przysłał swój eksperyment dotyczący haftu unikatowego – zdradza ciekawostkę Piotr Kukla.
Pracownicy BWA pokusili się o pewne statystyczne obliczenia i okazało się, że wiek uczestników konkursu waha się pomiędzy 19 a 77 lat, przy czym nestorem tarnowskich artystów, który wciąż zachwyca żywotnością i pomysłowością, jest Jacek Janicki. Najwięcej jednak twórców mieści się w przedziale wiekowym od 25 do 37 lat. Zachowany został parytet płci, bowiem wśród autorów zakwalifikowanych na wystawę dzieł znajduje się 43 mężczyzn i 42 kobiety. To zupełny przypadek, bo jak zapewniają jurorzy, dokonując selekcji prac, kierowano się tylko i wyłącznie ich walorami artystycznymi.
Główną nagrodą – Grand Prix Salonu Wiosennego, tradycyjnie jest indywidualna wystawa z katalogiem w miejskiej galerii w przyszłym roku. Dyrektor Łączyńska‑Widz nie wyklucza jednak dodatkowych wyróżnień, jeśli zaistnieje taka konieczność. – W ubiegłym roku pojawiły się rzeczy, które nas zaskoczyły, uznaliśmy, że warte są wyróżnienia i postaraliśmy się o dodatkowe nagrody. Jeżeli w tym roku zdarzy się podobna okoliczność, to dodatkowo prezydent miasta może przyznać swoją nagrodę i my też przygotujemy nagrodę‑niespodziankę – deklaruje.
Laureata Grand Prix wyłoni jury złożone z pracowników działu merytorycznego BWA i zaproszonego eksperta. W tym roku będzie nim Łukasz Gorczyca, historyk sztuki, kurator wystaw, związany z warszawską Galerią Raster, autor projektów realizowanych na terenie całego kraju. Jest osobą z zewnątrz, nieznającą tarnowskiego środowiska artystycznego, a jego obecność w Tarnowie jest formą promocji twórców z naszego regionu. Zdobywcę głównej nagrody poznamy 8 marca podczas otwarcia Salonu. Widzowie będą też mogli do końca trwania wystawy swoimi głosami, oddawanymi na – ich zdaniem – najciekawszą pracę, przyznać Nagrodę Publiczności, wysoko cenioną przez artystów, choć ma ona charakter tylko honorowy. Czasu na głosowanie będzie sporo, bo Salon Wiosenny dostępny będzie dla zwiedzających do 15 kwietnia. – W zeszłym roku frekwencja była tak znakomita, że musieliśmy przedłużyć ekspozycję. W tym roku od razu zaplanowaliśmy ją na dłuższy termin, obejmie okres świąt, kiedy do Tarnowa przyjeżdżają goście odwiedzający rodziny, więc oni też będą mogli naszą wystawę zobaczyć – podsumowuje dyrektorka BWA.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze