Na pierwszoligowych boiskach trwa krótka przerwa w rozgrywkach, ale w minioną sobotę nie próżnowały piłkarki Tarnovii. Na stadionie przy ulicy Bandrowskiego awansem rozegrały spotkanie 11. kolejki, która w listopadzie będzie wieńczyła rundę jesienną. Drużyny zdecydowały się wybiec na boisko wcześniej, żeby skorzystać z dobrych warunków atmosferycznych.
Gospodynie rywalizowały z Respektem Myślenice, z którym dobrze znają się z gry w II lidze oraz w rozgrywkach pucharowych w Małopolsce. Myśleniczanki niedawno awansowały jednak do I ligi, więc ponownie mogły zmierzyć się z tarnowiankami. Mecz był ważny w kontekście sytuacji w tabeli, bo obydwie drużyny dzielił tylko punkt (na korzyść „biało‑czerwonych”).
Sobotnie spotkanie w Tarnowie okazało się dość chaotyczne, nie brakowało zaciętości i częstych gwizdków. Nieco lepiej zaprezentowały się jednak gospodynie, które stworzyły też więcej okazji i potrafiły je wykorzystać. Zagrożenie ze strony myśleniczanek było niewielkie.
Tarnowianki triumfowały ostatecznie 2:0 za sprawą trafień z pierwszej i drugiej połowy. Najpierw objęły prowadzenie po kwadransie rywalizacji dzięki bramce Gabrieli Krawczyk, następnie wynik spotkania ustaliła po przerwie Katarzyna Białoszewska.
Tarnovia w sobotę odniosła trzecie zwycięstwo w tym sezonie (przegrała też tyle samo meczów i jeden zremisowała). W efekcie plasuje się na 4. miejscu w tabeli, przy czym ma jedno spotkanie rozegrane więcej i wcześniej zakończy jesienne występy.
W najbliższy weekend „biało‑czerwone” znów zagrają o pierwszoligowe punkty. W ramach 7. kolejki zmierzą się na wyjeździe z Rysami Bukowina Tatrzańska. Rywal plasuje się w dole tabeli, ale ostatnio pokonał już Tarnovię w półfinale Pucharu Polski na szczeblu Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.
Tarnowianki z kompletem punktów
REKLAMA
REKLAMA






















