Tarnów, wojna i niepodległość

0
Marek Tomaszewski
Marek Tomaszewski ze swoją nową książką podczas imprezy promocyjnej
REKLAMA

Książka „Tarnów. Wielka Wojna 1914 – 1918. Droga do niepodległej”, bogata w archiwalne i unikatowe zdjęcia, zawiera doniesienia prasowe i wspomnienia naocznych świadków wydarzeń z tamtych lat. Zaciekawi więc miłośników miasta i jego dziejów, kolekcjonerów tarnovianów, entuzjastów spoglądania na przeszłość przez pryzmat osobistych przeżyć i emocji. Co nieco o wojennych losach swoich miejscowości dowiedzą się z niej również mieszkańcy okolicznych wsi i miasteczek.
„Mija sto lat od zakończenia I wojny światowej. Sto lat temu nasz kraj odzyskał niepodległość po trwającej od 1795 roku niewoli. Jak przez mgłę pamiętam, kiedy w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku babcia opowiadała mi o żołnierzach w szaroniebieskich mundurach przechodzących przez Tarnów, o głodzie, strachu i niepewności jutra, które towarzyszyły na co dzień ludziom tamtych wojennych czasów. (…) Relacje świadków wielkiej wojny, wybrane przeze mnie z różnych źródeł, pisane są dawnym, pięknym językiem, a uzupełnione zdjęciami pomogą wczuć się w położenie ówczesnych ludzi i zrozumieć ich odczucia: radości, nadzieje, rozgoryczenia, zmartwienia i troski o los swój, najbliższych i przyjaciół, o los naszego miasta i kraju.” – pisze we wstępie do swojej książki Marek Tomaszewski.
I rzeczywiście na zawartość lektury składają się głównie spisane opowieści uczestników historycznych zdarzeń, fragmenty kronik, relacje korespondentów wojennych publikowane w prasie. Ale nie tylko. Autor prowadzi nas przez wojenne dzieje bardzo przemyślnie, nie pozwalając czytelnikowi zgubić się w natłoku faktów, ich chronologii i topografii. Daje mu nawet szerszą perspektywę, rozpoczynając publikację od krótkiego kalendarium I wojny światowej, z którym warto się zapoznać, aby zyskać ogólną orientację w przebiegu konfliktu. Tym bardziej, że owo kalendarium nie zasypuje nas datami i informacjami, ograniczając się do odnotowania najważniejszych i najbardziej istotnych wydarzeń dla Tarnowa i okolic.
Następnie w rozdziale „Przed burzą” przedstawiona została krótko sytuacja gospodarcza, społeczna i kulturalna miasta, a także nastroje panujące wśród mieszkańców regionu w przededniu wielkiej zawieruchy. Na te ostatnie spoglądamy oczyma Wincentego Witosa, ówczesnego wójta Wierzchosławic, posła do galicyjskiego Sejmu Krajowego i austriackiej Rady Państwa. Całość ilustrują fotografie Tarnowa z początku ubiegłego wieku i kolumna tarnowskiego tygodnika Pogoń, przynosząca wieści o zamachu w Sarajewie.
Najszerzej rozbudowaną oczywiście częścią książki są rozdziały dotyczące bezpośrednio wojny, której mamy okazję przyjrzeć się z różnej perspektywy. Na przykład przez pryzmat obserwacji i przeżyć tarnowskich sióstr urszulanek, które w swoim klasztorze prowadziły szpital wojenny, zapisanych w niepublikowanej dotąd kronice autorstwa matki Antoniny Bronikowskiej i matki Augustyny Bronikowskiej. Kolejne zdarzenia poznajemy także dzięki wspomnieniom pisarza i publicysty Jerzego Brauna, księdza Jana Czuja, wówczas wikariusza parafii katedralnej, wielokrotnie głos zabiera znów Wincenty Witos. Najbardziej jednak dramatyczne relacje przytoczone w lekturze pochodzą od korespondentów krakowskiego dziennika „Nowa Reforma”, jak choćby ta o bitwie pod Łowczówkiem, która wyszła spod pióra Juliusza Kadena‑Bandrowskiego. Tych relacji jest zresztą znacznie więcej – Tomasza Pluty czy Kazimierza Wojciechowskiego, jedne opisują losy Tarnowa i jego mieszkańców podczas bombardowań, głodu i strachu, inne spalone wsie i chłopską niedolę pod okupacją wojsk rosyjskich, pruskich i austriackich. Na uwagę zasługują też obszerne fragmenty książki „Tarnów podczas inwazji rosyjskiej” Franciszka Szewczyka, opowiadające o mieście podczas półrocznych rządów rosyjskich, łącznie z wyglądem budynków i posesji. W końcu Tomaszewski oddaje też głos cudzoziemcom, przytaczając wspomnienia Austriaków i Niemców o walkach toczonych w regionie w 1915 r. oraz zamieszczając kawałek korespondencji węgierskiego pisarza Ferenca Molnara o ponownym wkroczeniu do Tarnowa cesarsko‑królewskiej armii.
Natomiast przejęcie władzy w mieście przez mieszkańców i operację rozbrojenia Austriaków oglądamy głównie dzięki opowieści Jana Stylińskiego, legionisty, twórcy tarnowskiego oddziału POW i uczestnika sławetnej akcji oraz dzięki informacjom zamieszczanym na łamach wspomnianej już „Nowej Reformy”. Tak docieramy do końca książki, której finał pozostawia czytelnika w najbardziej radosnych dla tarnowian chwilach wojennej historii.
Osobny walor publikacji stanowią zamieszczone w niej liczne fotografie, bez nich lektura tekstów nie byłaby pełna i pozostawiałaby zbyt wiele wyobraźni współczesnego odbiorcy, najczęściej nieświadomego realiów sprzed ponad stu lat. To właśnie na zdjęciach możemy zobaczyć, jak wyglądały ulice wojennego Tarnowa, jego mieszkańcy i nieproszeni „goście” w mundurach różnego autoramentu, mamy okazję przyjrzeć się ówczesnym dokumentom, listom, odezwom, mapom. Dzięki fotografiom możemy obejrzeć „Grubą Bertę” i „Chudą Emmę”, krajobrazy po bombardowaniu czy ostrzale, rzędy mogił po bitwie, rannych w szpitalach, wysadzone mosty. Niektóre są drastyczne i uświadamiają okrucieństwo wojny, inne dokumentują po prostu ważne dla lokalnej historii fakty. Wszystkie jednak niosą równie istotne informacje, co teksty, uzupełniając obraz zdarzeń zapisanymi w obiektywie szczegółami.
„Żywię nadzieję, że niniejsza publikacja przybliży Państwu czasy Wielkiej Wojny, pogłębi wiedzę i wzbudzi jeszcze większe zainteresowanie historią naszego pięknego i kochanego miasta” – napisał Marek Tomaszewski. I cel ten udało się autorowi niewątpliwie zrealizować.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze