Remis dzięki końcówce

0
okocimski katowice
okocimski katowice
REKLAMA

Okocimski pierwszy mecz sezonu wygrał, następny dość szczęśliwie zremisował. Wydawało się, że w 3. kolejce może w końcu przegrać, bo rywal nie należał do najłatwiejszych Na dodatek „Piwosze” nie mogli zaprezentować się przed własną publicznością w Brzesku, bo tam stadion nadal nie spełnia wymogów licencyjnych. Zagrali więc w roli gospodarza, ale na wynajętym obiekcie Hutnika Kraków.
– Znaliśmy siłę i charakter drużyny z Katowic. Wiedzieliśmy, z kim będziemy rywalizować, bo to bardzo mocny zespół, więc musieliśmy być skoncentrowani – mówił Piotr Stach, trener „Piwoszy”.
Okocimski jednak, podobnie jak ostatnio w Bełchatowie, stracił bramkę i musiał dążyć do wyrównania. Tym razem już w 13. minucie Michał Zieliński zapewnił gościom prowadzenie, mobilizując zarazem gospodarzy do ataków. „Piwosze” nie prezentowali się źle, starali się stwarzać okazje bramkowe, ale brakowało stuprocentowych sytuacji i skutecznych strzałów. Na dodatek GKS nadal pozostawał groźny.
– Jedna bramka strzelona na wyjeździe nie powoduje, że mecz się wygra. Od wyniku 1:0 nie dążyliśmy do tego, żeby go podwyższyć. Brakowało piłkarskiej jakości, a przecież stać nas na więcej – mówił Rafał Górak, trener GKS‑u Katowice.
W drugiej połowie katowiczanie nie starali się podwyższyć prowadzenia, dając Okocimskiemu możliwość do kolejnych ataków. Bardzo dobre sytuacje marnował jednak Piotr Darmochwał, kolejne minuty upływały, a wszystko wskazywało na to, że goście jednak zdołają wygrać. Była już czwarta minuta doliczonego czasu gry, kiedy jednak dobrze skonstruowaną akcję wykończył ładnym strzałem Darmochwał, w samej końcówce zapewniając „Piwoszom” remis i cenny punkt do ligowej tabeli.
– Gospodarze byli zdeterminowani, walczyli o remis do ostatniej minuty, zdobyli wyrównującą bramkę. GKS jest jednak bardzo rozczarowany tym wynikiem – mówił po meczu trener katowickiego zespołu.
– Nie ustrzegliśmy się błędu przy straconej bramce, potem GKS miał jeszcze jedną dobrą sytuację po stałym fragmencie gry – powiedział trener Okocimskiego. – Może nasze umiejętności piłkarskie były mniejsze, ale nie zabrakło determinacji i woli walki. Cechy wolicjonalne były naszym atutem, dążyliśmy do wyrównania, co się w końcu udało. Ogromne słowa uznania dla całego zespołu za determinację i walkę do końca.
Po kolejnym dobrym meczu można z całą pewnością powiedzieć, że Okocimski w tym sezonie to zupełnie inna drużyna. Waleczna, ambitna, charakterna. „Piwosze” potrafią swoje braki piłkarskie nadrobić aktywnością na boisku, co przekłada się na bardzo dobre wyniki z początku sezonu. Okocimski nie przegrał jeszcze żadnego meczu i zajmuje 7. miejsce w tabeli, tracąc dwa punkty do lidera.
Najbliższy weekend przeznaczono na rozgrywki Pucharu Polski, z którym „Piwosze” pożegnali się już w poprzednim etapie rozgrywek, ulegając Puszczy Niepołomice. Okocimski ma więc czas, żeby odpocząć i dobrze przygotować się do wyjazdowego meczu 4. kolejki z Miedzią Legnica, który ma odbyć się 21 sierpnia. Trzy dni później „Piwosze” zmierzą się z Górnikiem Łęczna.

 

REKLAMA (3)

Okocimski Brzesko – GKS Katowice 1:1 (0:1).

REKLAMA (2)

Zieliński 13. min., Darmochwał 90. min. Okocimski: Kozioł – Wawryka, Jacek, Ryś, Niechciał, Abubakar (66’ Wieczorek), Brud, Cebula (57’ Nawrot), Darmochwał, Buras (40’ Termanowski), Wojcieszyński.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze