Wszyscy chcieli zostać dziennikarzami. I teraz uwaga: żadna z tych osób nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, jak nazywa się polski minister finansów.
Było to dosyć zaskakujące, bowiem w ostatnich tygodniach odmieniano to nazwisko na różne sposoby w związku z tym, że Reuters podał informację, że Jacek Rostowski będzie odwołany ze stanowiska. Po dwóch bezskutecznych próbach dowiedzenia się, co się dzieje u naszych południowych sąsiadów, czyli w Czechach (właśnie został tam rozwiązany parlament), zapytałem, kto jest prezydentem Białorusi, naiwnie sądząc, że jeżeli Aleksander Łukaszenka jest głową Białorusi od 19 lat, czyli przez całe życie rekrutowanych, to powinni o nim coś słyszeć. Ale pomyliłem się, nie słyszeli. Kilku zdającym zadałem pytanie, ile jest partii w polskim parlamencie. Żadna nie była w stanie wyjść poza PO i PiS. Nie pomagało nawet pomocnicze pytanie o koalicjanta rządzącej partii. W desperacji zadałem nawet pytanie o ministra sportu, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Pytanie pozostało bez odpowiedzi.
Policzyłem sobie, że w czasie zamachu na WTC ci młodzi ludzie mieli 7, 8 lat, więc powinni to wstrząsające wydarzenie pamiętać. Kandydatka na studentkę zapytana o to, kiedy ten atak miał miejsce, po zastanowieniu się odpowiedziała, że w 1991. Pani, która deklarowała zainteresowanie teatrem, nie znała nazwiska Warlikowski. Żadna z rekrutowanych osób nie czyta tygodników opinii. Dwie pytane o to osoby nie znały nazwisk Żakowski i Paradowska. Chłopak, który w liście motywacyjnym napisał, że interesuje się sportem, nic nie słyszał o Mistrzostwach Świata w lekkiej atletyce, które odbyły się kila tygodni temu w Moskwie. I tak dalej, i tak dalej…
Krótko mówiąc, ci młodzi ludzie w ogóle nie śledzą otaczającej nas rzeczywistości. Jest to o tyle dziwne, że chcą się dostać na dziennikarstwo, który to kierunek z góry zakłada jakieś elementarne zaciekawienie światem. Ale pomyślałem sobie, że z drugiej strony może należy zazdrościć komuś, kto nie wie jak nazywa się minister finansów. Był taki stary dowcip o profesorze, który egzaminuje nic niewiedzącą studentkę. Dziewczyna nie wie, kto jest prezydentem, kto premierem Polski. Nie wie nic o polityce. Na koniec profesor pyta: – „A skąd ty dziecko w ogóle jesteś? ”, ona odpowiada, że z Bieszczad. Profesor zamyśla się i mówi do siebie – „A może by tak w cholerę to wszystko rzucić i pojechać w Bieszczady? ”.
Jednak ta sytuacja jest troszkę inna, ci młodzi ludzie byli z Warszawy lub okolic. Bieszczady z dowcipu mówią o miejscu, do którego nie dociera cały ten polityczny rejwach i zgiełk. Ta rekrutowana siódemka Bieszczady stworzyła sobie samodzielnie i to zupełnie niezależnie od siebie. Na rekrutację przyszły osoby nieznające się wcześniej, a mimo tego identyczne, jednakowo niezainteresowane światem. Dziesięciominutowa rozmowa nie wystarcza, by dowiedzieć się, czym ci młodzi ludzie są zainteresowani, ale sądzę, że czymś muszą się ciekawić, nie można przecież żyć, nie mając żadnego zainteresowania czymkolwiek – tak mi się przynajmniej wydaje. I naprawdę nie mam pojęcia, co oni mają w tych swoich głowach, a raczej łepetynach. A najbardziej mnie martwi fakt, że moja emerytura będzie w ich rękach i – niestety – głowach.
Co oni mają w głowach?
REKLAMA
REKLAMA
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)

![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)














