– Pracownicy Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie określili się jasno. Zapraszamy serdecznie wszystkich Gości. Niezaszczepionych prosimy o pozostanie na zewnątrz – napisał w mediach społecznościowych jego prezes Adam Bartosz. Przed wejściem do siedziby Komitetu przy Bimie Synagogi Starej ustawił specjalną tablicę z napisem: Stop niezaszczepionym, czym w mieście pod Górą św. Marcina wywołał niemałe zamieszanie.
– To się nadaje do mediów ogólnopolskich! – odgraża się jeden z interlokutorów. A Bartosz, znany z odważnego prezentowania swoich poglądów, hejtu się nie boi. I odpowiada: Płaskoziemców, antyszczepionkowców (…) i wszelki inny lud egzotyczny, takoż i Marsjan gościmy serdecznie przed wrotami do naszej siedziby. Generalnie – ostrych głosów w dyskusji nie brakuje. Jest nawet porównanie do tablicy ustawionej przez Niemców w Krakowie w 1939 roku, zakazującej Żydom wstępu do miejskiego parku…
Tablica rozsierdziła niektórych
Pojawiły się głosy, że napis, zamiast łączyć, dzieli. – Jest dobrowolność szczepień. Jedni się szczepią, inni nie. Gdyby był obowiązek rozumiałbym tablicę ustawioną przed instytucją, którą pan kieruje. W obecnej sytuacji odbieram to jako dzielenie społeczeństwa, choć żywię nadzieję, że nie to było zamiarem pana Adama – uważa tarnowski historyk Wojciech Sypek, który również zabrał głos w dyskusji.
– Zachęcanie do szczepień nie jest dzieleniem. Ono wyznacza pewne reguły, które są normą w niektórych krajach. Szczepienie nie jest obowiązkiem – prawda – ale bez niego trzeba liczyć się z niedogodnościami – ripostuje Dariusz Kobylański, miłośnik historii Tarnowa, związany ze znanym wydawnictwem, fotograf.
Spacerowicze okolic placu Rybnego, gdzie znajduje się Komitet Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej, też mają mocno podzielone zdania, lecz w komentarzach są już mniej dyplomatyczni. Jedni uważają, że Adam Bartosz postąpił słusznie, bo precyzyjnie wyraził swoje zdanie, do czego ma prawo, inni spoglądają na tablicę z powątpiewaniem. – Bardzo dobrze, ja w ogóle nie rozumiem jak można się nie szczepić. Jestem przekonana, że osoby niezaszczepione powinny ponosić konsekwencje swoich decyzji. Bo dlaczego ja, po odchorowanych dwóch dawkach szczepionki, mam być traktowana tak samo jak one? Czy, gdy przyjdzie kolejna fala epidemii, mam podlegać tym samym ograniczeniom i zakazom co antyszczepionkowcy? Stanowczo się z tym nie zgadzam! I mam nadzieję, że wreszcie to będzie jakoś odgórnie uregulowane – mówi pani Anna z Wrocławia, która w Tarnowie u rodziny spędza urlop.
– Tablica, o którą pani pyta, jest tylko przykładem, jednym z wątków w poważnej dyskusji na temat szczepień, jałowej pyskówki zwolenników z przeciwnikami. Nakazu szczepień nie ma, a może być powinien? Dlaczego mam się czuć zagrożony przez tych, którzy się nie zaszczepili? Bać się wejść do sklepu, apteki czy do kina, bo przecież też mogę zachorować lub przenieść wirusa na kogoś innego? Okropnie mnie to denerwuje – oburza się Michał z Tarnowa, pracownik instytucji kultury.
– A ja uważam, że w przestrzeni publicznej takich zakazów być nie powinno. Mnie się to nie podoba – uważa Robert, pracownik samorządowy, który jest przekonany, że namawianie do szczepień godzi w wolność i niezależność jednostki.
![Restauracja „Różana” w Tarnowie kusi smakiem i bogatą historią [ZDJĘCIA] Różana Tarnów 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Rozana-Tarnow-2026-3-218x150.jpg)
![Własnoręcznie ratują pozostałości po Zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina [ZDJĘCIA] Zbieranie cegieł zamek](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zbieranie-cegiel-zamek-10-218x150.jpg)




![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)

















