Chęć zaimponowania kolegom uderzy go po kieszeni. Będzie musiał pokryć straty wynikające z naprawy tego, co zniszczył. Ponadto może trafić do więzienia. Młodego człowieka, który zdewastował kapliczkę Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w bocheńskim Parku Uzbornia ujęli funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego tamtejszej Powiatowej Komendy Policji.
Figura ma już blisko 150 lat. Jej fundatorką była żona ówczesnego burmistrza Bochni Maria Maiss. Kapliczka powstała w 1880 roku jako podziękowanie i pamiątka za ocalenie dziecka państwa burmistrzostwa. Jest miejscem spotkań mieszkańców miasta soli, którzy gromadzą się wokół niej zazwyczaj podczas nabożeństw majowych. Posadowienie kapliczki w leśnym zaułku, bez hałasu samochodów, blisko natury sprawia, że to idealne miejsce do refleksji i modlitwy. W tym roku był jednak problem z organizacją majówek, bowiem figura stała się obiektem dewastacji. Ktoś wyrwał ją z cokołu i roztrzaskał na kawałki. Liczne oderwane od całości elementy wskazywały na celowe działanie.
Młodzież w kręgu podejrzeń
Podejrzenie padło na młodych ludzi, którzy często gromadzą się w parku, racząc się alkoholem. Zbulwersowani mieszkańcy na forach internetowych przedstawiali takie propozycje: – A może ktoś zwróci uwagę na młodzież w Uzborni, która tam goni „samopas”, słucha głośnej muzyki i pije alkohol. Po co nam monitoring, jak nikt na to nie reaguje? Po co nam ustawa o trzeźwości, skoro stróże prawa mają monitoring, a nikt nie reaguje – pytała osoba o nicku Vigo. – Codziennie w pobliżu placu zabaw do późnych godzin nocnych głośna muzyka i bębnienie z samochodów. Picie, ruszanie z piskiem opon. Ani straż miejska, ani policja nie reagują. Dalej dewastacja – wtórowała jej Sonka.
Zbiórka na prace konserwatorskie
Zamiast narzekać do działania przystąpiło Stowarzyszenie Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Na portalu zrzutka.pl uruchomiono społeczną akcję gromadzenia funduszy na sfinansowanie prac konserwatorskich. – Jako Stowarzyszenie Bochniaków, od niemal wieku dbające o dziedzictwo historyczne i kulturowe naszego miasta, chcemy zebrać potrzebne fundusze, które wesprą konieczne prace. Zachęcamy do wpłat, których całość zostanie przeznaczona na naprawę kapliczki, w porozumieniu z Urzędem Miasta – deklarowali organizatorzy.
Apel okazał się skuteczny. W ciągu czterech dni inicjatorzy akcji zebrali ponad 10, a w sumie blisko 12 tysięcy złotych. Akcję wsparło przeszło 200 osób, co pokazuje, jak ważna jest figurka dla mieszkańców Bochni.
Chciał się popisać
Tymczasem stróże prawa nie ustawali w poszukiwaniach sprawcy dewastacji. W końcu, po pięciu miesiącach od zdarzenia, udało się zgromadzić materiały, które pomogły w jego zatrzymaniu. Mężczyzna odpowiedzialny za zniszczenie kapliczki ma 19 lat. Jak poinformował TEMI rzecznik bocheńskiej policji Daniel Bułatowicz, nie jest już uczniem żadnej z miejscowych szkół. W trakcie przesłuchania przyznał się do uszkodzenia figurki. Opisał także przebieg zdarzenia. Przekonywał, że będąc pod wpływem alkoholu chciał się popisać przed kolegami. Teraz na popis czeka jego portfel. Będzie musiał pokryć straty powstałe podczas zdarzenia. Usłyszał zarzut zniszczenia cudzej rzeczy z art. 288 §1 kodeksu karnego. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.





















![Klasowe ognisko koronawirusa [MEM] Koronawirus mem klasowe ognisko](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2020/09/korona-324x235.jpg)


