Prywatni sponsorzy spieszą ze wsparciem. Czy policja wie, kto jej kupuje radiowozy?

0
kto policji kupuje radiowozy
REKLAMA

Posterunek policji w Trzcianie ma nowy radiowóz. To terenowa kia, z wysokim podwoziem, w sam raz na podgórskie i górskie szlaki. Na zakup samochodu wydano ponad 120 tys. zł, a pieniądze pochodziły z kilku źródeł. Jednym z nich były – jak podano w kilku informacjach – prywatne osoby. Nikt nie zwrócił na to uwagi, a przecież prywatni sponsorzy w myśl obowiązujących przepisów nie powinni fundować samochodów Policji Państwowej.
Z prośbą o wyjaśnienia w sprawie finansowego zaangażowania osób prywatnych w zakup radiowozu dla posterunku w Trzcianie zwróciłem się do mł. insp. Sebastiana Glenia, rzecznika prasowego Małopolskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Oficer odpowiedział mi pytaniem: „A skąd Pan Redaktor ma takie informacje?”.

– Jak to skąd, panie inspektorze? – odpowiedziałem również pytaniem. Poinformowałem rzecznika, że informacja o pomocy finansowej prywatnych sponsorów w Trzcianie znajduje się na stronach… małopolskiej policji! Zaraz potem sprawdziłem ponownie i co się okazało? Z informacji, którą przeczytałem na stronie malopolska.policja.gov.pl przed wysłaniem maila do Komendy Wojewódzkiej zniknął teraz fragment o „prywatnych sponsorach”, którzy pomogli kupić radiowóz…
Sebastian Gleń przyznał później, że po moim pierwszym mailu rzeczywiście został usunięty ten fragment, gdyż doszło do pomyłki.

REKLAMA (3)

I tak, i nie

Rzecznik małopolskiej policji informuje: „Policja nie przyjmuje darowizn od osób prywatnych. Możemy natomiast przyjmować darowizny od stowarzyszeń (organizacji pożytku publicznego) czy samorządów i to z reguły gminy współfinansują zakup radiowozów”.
Sebastian Gleń pisze ponadto: „Urząd Gminy Trzciana pokrył 50 proc. kosztów, a drugie 50 proc. Komenda Główna Policji. Mamy na to oficjalne dokumenty i nie ma tu mowy o prywatnych sponsorach”.
Nie ma mowy? I tak, i nie. To zależy, jak się na ten problem spojrzy. Rozmowa z Cezarym Stawarzem, wójtem gminy Trzcina, wiele wyjaśnia. Na stronach Urzędu Gminy znajduje się informacja o zakupie nowego radiowozu, w której podaje się nazwiska sześciu prywatnych osób, które finansowo ten zakup wsparły. Łączna kwota, przez nie przekazana, wynosi 22,5 tys. zł.

REKLAMA (2)

– Potrzebny był u nas policyjny radiowóz przydatny w terenach górzystych, ale gmina nie miała dość funduszy, aby partycypować w jego zakupie. Nasi radni postanowili więc postarać się o dodatkowych sponsorów, również wśród swoich kolegów, rodziny czy znajomych – relacjonuje wójt Stawarz. – Znaleźli się chętni, ale wszystkie prywatne pieniądze zostały przekazane na konto Urzędu Gminy. To były dobrowolne, spontaniczne wpłaty w formie darowizny, samorząd nie organizował specjalnej zrzutki, nie występował z prośbą o nią. Dopiero potem pieniądze sponsorów, które stanowiły część wymaganego wkładu gminy w zakupie samochodu dla policji, zostały przekazane Komendzie Wojewódzkiej jako darowizna samorządu. W latach wcześniejszych w podobny sposób samorząd wspomagał remont siedziby posterunku. Takie sytuacje są dopuszczalne prawem i jest to praktyka stosowana od lat.
Trudno dziwić się tej ogólnopolskiej praktyce. Gminy cieszą się, że mogą mieć jednostki policji funkcjonujące w wyższym standardzie, komendanci także się cieszą, bo ich przełożeni pochwalą ich za uzyskane od gmin środki. Bez wątpienia gdyby nie pomoc samorządów, krajowa policja klepałaby jeszcze większą biedę.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze