Opalanie topless. Czy można na swoim balkonie?

0
opalanie na balkonie
REKLAMA

Nareszcie zrobiło się ciepło i pogodnie, więc niektórzy skuszą się na kąpiel słoneczną. Biorąc pod uwagę realia mieszkania w mieście, oznacza to zwykle opalanie na… własnym balkonie, czasem w nieco skąpym odzieniu. Czy za takie opalanie można dostać mandat?

Lato i wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi powraca temat opalania na swojej posesji, czasami w strojach Ewy i Adama. Promienie pieszczące ciało, przyciemnione okulary i chłodna woda w szklance. Co się może nie udać, przecież leżę na swoim prywatnym balkonie, więc nic innym do tego.

Jak to zwykle bywa, w Polsce mamy dwie grupy koneserów pięknej opalenizny balkonowej. Jedna uważa, że widok opalających się osób, nawet nagich, nie powoduje u nich uczucia zgorszenia, bo jest to coś naturalnego i ewentualnie odwrócą wzrok. Druga grupa to osoby, którym widok golizny po prostu przeszkadza i nie czują się z tym komfortowo. W tym miejscu pojawia się problem, ponieważ polskie prawo posiada przepisy regulujące temat obyczajności, który z natury jest różnie oceniany.

Art. 140 KW – Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

REKLAMA (2)

Aby dać informację w pełni wiarygodną, poprosiłem o opinię prawną tarnowskiego adwokata Marcina Szumlańskiego, który zwrócił uwagę na kilka ciekawych aspektów: „Obecnie nieobyczajny wybryk jest kategorią nieobiektywną i otwartą. Są dyskusje dotyczące tego, że zmienia się obyczajność i w związku z tym coś co dziś jest normą, 20 lat temu mogło być wybrykiem, a więc granica jest płynna. Co więcej, w znamionach tego czynu zabronionego nie ma potrzeby, żeby ktoś był zgorszony, a więc jest to ocena policjanta, a następnie ewentualnie sądu”.

Jak słusznie zwraca uwagę adwokat Marcin Szumlański, można nie być w stanie określić samodzielnie, czy komuś przeszkadza opalanie topless. Nie wystarczy brak reakcji ze strony osób postronnych, aby uznać, że wszystko jest w porządku. Również tłumaczenie się w przypadku interwencji policji, że „przecież nikt nie wyrażał sprzeciwu na moje zachowanie”, ponieważ to od policjanta zależy, czy dostaniecie mandat, lub czy zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie.

Zdaniem adwokata Marcina Szumlańskiego: „według mnie opalanie topless dziś jeszcze jest ryzykowne w Polsce. Ale zapewne mniej ryzykowne jest w Sopocie, Mielnie czy nawet w Warszawie, a dużo bardziej ryzykowne w małej wsi, gdzie jest jeden kościół, jeden sklep i inna obyczajność. Natomiast moje prywatne zdanie jest takie, że opalanie topless nie powinno być już karane, bo jest w wielu krajach czymś normalnym, podobnie jak karmienie piersią. I chętnie podjąłbym się obrony takiej pani, bo byłoby to zgodne z moimi przekonaniami”.

REKLAMA (3)

opalanie balkonowe

Drogie Panie. Posiadacie wiedzę od strony prawnej o opalaniu topless, a w razie problemów z karami, wiecie już, że istnieje możliwość bronienia swoich racji. Teraz wszystko w Waszych rękach i możecie odetchnąć pełną piersią. Miłego opalania.

Na następnej stronie garść wyjaśnień dotyczących braku reakcji otoczenia, oraz czy ma to wpływ na sytuację prawną osoby opalającej się

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze