W minionym odcinku poświęciłem słów więcej niż kilka najważniejszym węgierskim zespołom lat siedemdziesiątych. Dziś kontynuacja tematu ze szczególnym uwzględnieniem ówczesnych pop-rockowych artystek.
Gdy wspominam kobiece gwiazdy z tamtych lat, to najcieplej myślę o Kati Kovacs, węgierskiej dziewczynie-dynamit. Jej przeboje wciąż pobrzmiewają w zakamarkach mej pamięci. Ot, jak choćby Rock and Roller czy Ad mar, uram, az esot! (pamiętam, jak w Polskim Radio tłumaczono ten tytuł jako Modlitwa o deszcz). O Kati jednak potem.
Zmiany personalne w węgierskich zespołach rockowych były zjawiskiem nader częstym. Locomotiv GT założony przez eks-członków Omegi przetrwał w swoim pierwotnym składzie zaledwie dwa lata. W 1973 roku Károly Frenreisz – basista, saksofonista, flecista i wokalista, a zarazem absolwent budapeszteńskiego konserwatorium w klasie klarnetu – opuścił Locomotiv GT z zamiarem utworzenia własnej kapeli. Do współpracy pozyskał trzech znanych muzyków z zespołów Mini i Hungaria. Tym sposobem powstała formacja o hardrockowych ambicjach – Skorpió. Kapela, nim zwróciła się ku banalnej muzyce dyskotekowej, przedstawiła solidny, zróżnicowany repertuar – począwszy od kawałków utrzymanych w hardrockowej konwencji, poprzez liryczne ballady, a na swobodnej parafrazie Błękitnej rapsodii Gershwina kończąc. Skorpió, podobnie zresztą jak Omega i Locomotiv GT, kilkakrotnie występował w Polsce.
W latach 1973-74 powstało na Węgrzech wiele nowych, interesujących formacji, takich jak: Piramis, Koral, Bergendy, czy Fonograf, natomiast „stare” kapele, jak choćby Metro, Non-Stop czy Neoton wciąż kontynuowały działalność.
W powstaniu Fonografu, uznanego w 1974 roku za supergrupę, sporą rolę odegrała Zsuzsa Koncz. Do połowy lat 70. artystka (zaprzyjaźniona z braćmi Szörenyi z zespołu Illés) miała już na swoim koncie ponad milion sprzedanych płyt, w tym 7 albumów i 45 singli. Zespoły T and T (Tolcsvay és Trio) oraz Illés, na bazie których powstał Fonograf, towarzyszyły wcześniej Zsuzsie. Zwłaszcza z grupą Illés piosenkarka odnosiła spore sukcesy. Koncertowała w Cannes, Atenach, Rio de Janeiro, Tokio, Splicie, a także u nas – w Sopocie. Ponieważ jednak Koncz występowała często solo, Levente Szörenyi założył własną grupę, której styl stał się syntezą muzyki uprawianej przez oba towarzyszące artystce zespoły. Fonograf zaintrygował kompozycjami utrzymanymi w klimacie folk-rocka, przypominającymi brzmienie grup takich jak The Band i Crosby, Stills, Nash and Young.
Wspomniana wcześniej Kati Kovacs zadebiutowała w telewizyjnym programie Co kto umie i stała się jedną z czołowych rockowych piosenkarek tamtych lat. Występowała również w filmach (w 1968 roku zdobyła nagrodę za najlepszą rolę kobiecą). Obdarzona znakomitymi warunkami głosowymi i nieprzeciętną muzykalnością była w tamtych latach gwiazdą pierwszej wielkości. W ciągu długiej kariery współpracowała z takimi formacjami, jak: Omega, Metro, Tolcsvay és Trio, Locomotiv GT oraz Gemini. W 1974 roku jej płyta, nagrana wspólnie z Locomotiv, długi czas okupowała listy bestsellerów i ostatecznie uzyskała nagrodę Złotego Lwa Pepity, przyznawaną najlepszej płycie roku. Piosenki z tego albumu Locomotiv wykorzystał, rejestrując drugi album dla amerykańskiej wytwórni ABC.
Kovacs nagrywała nie tylko dla węgierskiej Pepity, czy NRD-owskiej Amigi. Jej płyty wydawał również Polydor.
Obok Kovacs i Koncz sporą popularnością cieszyła się Sarolta Zalatnay. Pojawiła się jeszcze w 1966 roku jako młoda, zupełnie nieznana studentka. Śpiewała z Omegą i Metrem. W 1967 podczas Toncdalfestival zdobyła pierwszą nagrodę za piosenkę skomponowana przez członków Omegi – Nie kocham jutra. Jeszcze większym sukcesem zakończył się dla niej festiwal w austriackim Gmunden, gdzie otrzymała Wielka Nagrodę Prasy, a podpisana na trzy lata umowa z londyńską Martin Agency umożliwiła jej wyjazd do Londynu. Tam nagrywała m.in. dla wytwórni Island i występowała w programach telewizyjnych obok taki gwiazd, jak: Cilla Black, Lulu, Engelbert Humpredinck i Cliff Richard.
Programy telewizyjne stały się okazją do zadzierzgnięcia kontaktów z grupą Bee Gees. Przyjaźń z braćmi Gibb pozwoliła jej uczestniczyć w siedmiu sporych europejskich trasach koncertowych z takimi zespołami, jak: Hollies, Marmalade, Three Dog Night, Exception i Brian Auger Trinity. Jej bodaj najlepsza płyta z tamtego okresu to Niech mi ktoś powie nagrana z towarzyszeniem muzyków pod kierownictwem Károly Frenreisza w praskim studiu Supraphon.
Lata minęły. Dziś najstarsza z węgierskich gwiazd – Kati Kovacs – zbliża się do 78. urodzin.
![Kolejny parkomat w Tarnowie [ZDJĘCIA] Parkomat ul. Gumniska](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Parkomat-ul.-Gumniska-8-218x150.jpg)


![Groźne zdarzenie na skrzyżowaniu w Tarnowie. Na miejscu pracują służby [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/DSC_6746-218x150.jpg)



![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)












