Respect – soulowy Everest

0
borowiec
REKLAMA

Autor Respect, Otis Redding, po raz pierwszy zarejestrował utwór w lipcu 1965 roku w studiach nagraniowych firmy Stax. W jego wersji mówił o mężczyźnie, który za wszelką cenę chce, aby jego kumpel okazywał mu więcej szacunku po dniu ciężkiej pracy. Wersja Otisa dotarła do piątego miejsca na amerykańskiej liście przebojów z muzyką rhythm and bluesową. Kiedy w czerwcu 1967 roku Redding wykonywał Respect podczas legendarnego Monterey Pop Festival, zapowiedział utwór jako ten, który zwędziła mu taka jedna dziewczyna. Miał na myśli, co oczywiste, Arethę Franklin.
Z tym „zwędzeniem” było tak. Wkrótce po tym, jak piosenka Reddinga została wydana na płytach (poza singlem ukazała się na jego trzecim albumie – Otis Blue), Jerry Wexler z wytwórni Atlantic Records zdecydował, że jego nowa podopieczna, sprowadzona z Columbia Records, śpiewająca gospel, Aretha Franklin, nagra swoją wersję, aby pochwalić się znakomitymi warunkami głosowymi. Wexler sprowadził Franklin do studia Muscle Shoals w Alabamie, by tam artystka zarejestrowała nagranie z towarzyszeniem białych muzyków. Oto jak w książce Legendarne przeboje rocka pisał o tym Nathan Brackett: Na początku Aretha chciała wykonać wierny fortepianowy cover piosenki. Zrobiło się jednak ciekawie, kiedy razem ze swoją siostrą Carolyn, która śpiewała chórki podczas sesji nagraniowej, podkręciły tempo i dodały śpiewaną dyskusję między Arethą i resztą wokalistek. Aretha, co naturalne, zaśpiewała piosenkę z punktu widzenia kobiety, a dzięki temu utwór nabrał zupełnie nowego znaczenia.
Ponoć po sesji Wexler zadzwonił do Reddinga i puścił mu Respect przez telefon. Redding zrozumiał, że piosenka nie jest już jego własnością. Respect stał się jednym ze sztandarowych utworów rodzącego się ruchu feministycznego i przyćmił wersję Reddinga, dochodząc na sam szczyt singlowej listy magazynu Billboard.
Oto tekst śpiewany przez Lady Soul: Czego chcesz?/Kochanie, mam to/czego potrzebujesz./Czy wiesz, że mam to?/Jedyne o co pytam:/czy masz choć odrobinę szacunku, gdy wracasz do domu (choć odrobinę)./Hej, kochanie (choć odrobinę), gdy wracasz do domu,/(choć odrobinę) panie (choć odrobinę)./Nie robię nic złego wobec Ciebie, gdy znikasz,/nic złego wobec Ciebie, bo nie chcę./Jedyne o co pytam to:/czy masz choć odrobinę szacunku, gdy wracasz do domu? (choć odrobinę)./(…)/Ooo, twoje pocałunki słodsze niż miód./Wiesz co?/To są moje pieniądze./Jedyne, co chcę, byś dla mnie zrobił,/to byś dawał mi je, gdy wracasz do domu./Tak, kochanie./Gdy wracasz do domu, teraz (choć odrobinę)./S‑Z‑A‑C‑U‑N‑E‑K/Znajdź, co oznacza to dla mnie./Opiekuj się./Och (nic nie ukrywaj, powiedz mi wszystko, nic nie ukrywaj, powiedz mi wszystko)/Odrobinę szacunku (nic nie ukrywaj, powiedz mi wszystko, nic nie ukrywaj, powiedz mi wszystko)./Dosyć tego, kochanie (choć odrobinę)./Tylko trochę szacunku (choć odrobinę)./Starałam się (choć odrobinę),/spróbuj ty się starać (choć odrobinę)./Uciekasz jak głupiec (choć odrobinę),/a ja nie kłamię (choć odrobinę)/sza, sza, sza‑cunek,/kiedy wracasz do domu (sza, sza, sza)./Czy mógłbyś stąpać dalej (szacunek, choć odrobinę)/i szukać, gdybym zniknęła (choć odrobinę)./Ja mam (choć odrobinę) szacunku (choć odrobinę).
Dave Marsh w książce The Heart Of Rock & Soul napisał, że wersja Arethy to kreacja na miarę Everestu muzyki soul. Aretha wniosła do tego utworu to wszystko, czego nauczyła się w kościele baptystów w Detroit i podpatrzyła u takich przyjaciół rodziny jak: Mahalia Jackson i Sam Cooke. Zawarła w piosence nie tylko to, co charakterystyczne dla muzyki gospel, ale również to, co odzwierciedla życie w dużym amerykańskim mieście. Dzięki takiemu podejściu z pieśniarki gospel stała się znakomitą artystką nowoczesnego popu.
Po słynnym wykonaniu Arethy piosenka została wykorzystana w kilkunastu filmach fabularnych, doczekała się wielu gwiazdorskich wykonań, a do swojego repertuaru włączyli ją m.in. Janis Joplin, Ike & Tina Turner, Cass Elliot (Mamas & Papas), Sammy Davis Junir oraz zespól Dexys Midnight Runners. Oczywiście można mówić, że każda z tych wersji ma swoje niezaprzeczalne walory, jednak to wersja Arethy pozostaje tą najwyżej cenioną. Znakomicie to odzwierciedla piąta pozycja na prestiżowej liście 500 najlepszych piosenek wszech czasów magazynu Rolling Stone.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze