
Dla nich tworzone są nowe miejsca pracy, dla nich wójt zwalnia starych pracowników. Co ciekawe, wszystkie zatrudnione dotychczas osoby pochodzą spoza Dębna. A w czasie kampanii Wiesław Kozłowski obiecywał, że praca będzie tylko dla mieszkańców gminy. Wójt ripostuje: to kłamstwo wymyślone przez frustratów, z PiS związana jest tylko jedna nowo zatrudniona osoba.
– Jedną z pierwszych decyzji personalnych wójta Kozłowskiego było zwolnienie sekretarza gminy, doświadczonego pracownika samorządowego, prawnika. Jego miejsce zajęła Maria Malinowska, z wykształcenia nauczycielka, dotychczasowa dyrektorka urzędu w Miechowie, krakowska działaczka Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda pani Malinowska deklarowała, że dla pracy w Miechowie zrezygnowała z działalności politycznej, ale nie do końca było to prawdą, bo nadal pozostała w partii i wykonywała swoje obowiązki radnej wojewódzkiej w klubie PiS – mówi chcący zachować anonimowość mieszkaniec Woli Dębińskiej.
Co zdecydowało, że Maria Malinowska okazała się niezastąpiona w gminie Dębno? – Gdy zostałem wójtem zarządziłem wykonanie wewnętrznego audytu i okazało się, że w ocenie tej fatalnie wypadł dotychczasowy sekretarz gminy, Marian Kurek. Dałem mu trzymiesięczne wypowiedzenie, złożyłem propozycję zatrudnienia na innym stanowisku, ale nie skorzystał z niej – mówi wójt Wiesław Kozłowski.
Niedługo po wyborach do Dębna trafił Andrzej Jodłowski, który zajął stanowisko kierownika wydziału inwestycji. Dotychczas funkcję tę pełnił Antoni Brachucy, ale gdy poprzedni wójt przegrał wybory, Brachucy rozchorował się i jest do dzisiaj na zwolnieniu lekarskim. Podobno tak długo leczy… złamaną rękę. – Tak ważne stanowisko nie mogło być nieobsadzone – tłumaczy wójt Kozłowski konieczność zatrudnienia Jodłowskiego.
Zaledwie miesiąc temu w urzędzie rozpoczęła pracę Justyna Wójtowicz-Woda, która prowadziła biuro posła Edwarda Czesaka. Złośliwi twierdzą, że nabór na stanowisko w Dębnie pojawił się dokładnie w momencie, gdy poseł zwijał brzeskie biuro.
– Na każde z wymienionych stanowisk do konkursu zgłaszała się tylko jedna osoba, wiadomości o konkursach zamieszczane były w prasie i w Internecie. Każda z nich spełniała kryteria opisane w warunkach konkursu, więc nie było żadnych przeciwwskazań do tego, aby podjęły pracę – mówi wójt Dębna. – W tym roku zatrudniłem sześć osób, tylko jedna z nich, pani Justyna Wójtowicz-Woda, jest powiązana z PiS, co jednak nie znaczy, że dlatego ją zatrudniłem.
Wójt tłumaczy, dlaczego do tej pory zatrudnił tylko jedną osobę pochodzącą z gminy Dębno. – Nie ma chętnych albo nie mają wymaganych kwalifikacji. Niedawno ogłoszony został konkurs na stanowisko do pozyskiwania funduszy unijnych, wygrał je mieszkaniec Porąbki Uszewskiej. Odkąd jestem wójtem, jest to jedyna osoba z terenu gminy, która chciała podjąć pracę w urzędzie.
Wójt Kozłowski nie ukrywa swoich związków z PiS, jednak twierdzi, że nie mają one nic wspólnego z prowadzoną przez niego polityką kadrową.


![Rozpoczęły się Targi Pracy i Innowacji Tarnowskich – ITAR 2026 [ZDJĘCIA] Targi Pracy 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Targi-Pracy-2026-11-218x150.jpg)


![Prace przy „Szczucince” rozpoczęli od wycinki dzikiej zieleni [ZDJĘCIA] Stacja Dąbrowa Tarnowska 2026](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/04/Stacja-Dabrowa-Tarnowska-2026-5-218x150.jpg)

















