Czy prawdziwa przyjaźń między kobietami istnieje?

0

To sprawa bardzo złożona. Lubimy się spotykać, opowiadać o swoich radościach i smutkach, niemal każda z nas ma blisko siebie kobietę, którą może nazwać swoją przyjaciółką. Kogoś, komu można się zwierzyć z tajemnic, powierzyć swoje troski, opowiedzieć o podejrzeniach i lękach. Taka kobieta jest jak nasza siostra, jak nasza najlepsza powiernica. Same również pełnimy te role. Czy zawsze jednak jesteśmy wobec siebie lojalne?

Niedawno zaskoczyła mnie moja przyjaciółka. Powiedziała mi, że o tym, o czym rozmawiamy wspólnie, ona dyskutuje ze swoim mężem. Uff … mocno mnie to zaskoczyło. Zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest błąd, co się stało? Przecież to miały być nasze tajemnice! Poczułam się, jakby mnie odarto z mojej energii kobiecości, bo od zawsze byłam uczona, że kobieca energia jest jedyna i niepowtarzalna. Są takie sprawy, do których mężczyźni nie powinni być dopuszczani. To jest magia dla nich niedostępna.

Od wieków starsze kobiety przekazywały młodszym mądrości życiowe. Od zwykłych poprzez postępowanie z trudnym mężem, teściami albo dziećmi. Łagodziły konflikty, piętnowały i przywoływały do porządku kłótliwe albo rozwiązłe towarzyszki. Ale zawsze to zostawało w ich kręgach. W kręgach kobiet.

Po tym zdarzeniu zdecydowałam, że znów zorganizuję krąg kobiet. Porozmawiamy, wymienimy się doświadczeniami, posłuchamy dobrych rad, wylejemy złości i łzy. Poczujemy siłę naszej energii, energii matki ziemi, która wszystko rodzi i ma ogromną siłę. Do mojej przyjaciółki złapałam dystans, choć ona nadal może liczyć na moje zaufanie i dobre rady. Ale na tej relacji będzie już cień.

Przypomniały mi się przypadki z kart o przyjaźni. Przychodziła do mnie długo bardzo ładna dziewczyna, która nie mogła porozumieć się ze swoim mężem. Były kłótnie, wyzwiska i tym podobne. Zwierzała się ze swoich problemów swojej przyjaciółce. Odradzałam jej to, bo karty pokazywały, że podsyca ten konflikt, gdyż jest zainteresowana jej mężem. Nie chciała słuchać przestrogi. Mówiła, że są przyjaciółkami od przedszkola i nigdy by jej nie zrobiła takiego świństwa. Miała do swojej przyjaciółki pełne zaufanie…

No i wyszło szydło z worka, a raczej z przyjaciółki. Pewnego dnia ona i jej mąż oświadczyli wspólnie, że bardzo się zbliżyli i żyć bez siebie nie mogą. I mąż się wyprowadza do przyjaciółki, zaczyna nowe, cudowne życie, lecz nie jest bezduszny, bo zostawia jej mieszkanie. Żadna to łaska nie była, gdyż moja klientka lokum to dostała już w dzieciństwie od swojej babci. Ale cóż, mąż chciał odejść z gestem.

Kolejny przykład – moja klientka miała dostać awans. Trzeba było wygrać konkurs na projekt. Rozmawiała na ten temat ze swoją przyjaciółką, która ją wspierała i motywowała. Kiedy przyszła do mnie z pytaniem, czy wygra konkurs, karty pokazały, że przyjaciółka jest tak bardzo pomocna, bo kopiuje jej pracę, którą zamierza złożyć wcześniej pod swoim imieniem i nazwiskiem. Klientka posłuchała i postanowiła przyjaciółkę przechytrzyć. Kobieta chciała ją wyręczyć i zaproponowała, że sama zniesie jej pracę konkursową do biura, aby ta mogła się zrelaksować. Kiedy już miała pewność, że praca została złożona, poprosiła, aby na chwilę udostępnić jej teczkę, bo przez pomyłkę włożyła do niej brudnopis. Zauważyła, że pod dokumentami rzeczywiście była podpisana jej powierniczka. Podmieniła je więc i spokojnie czekała na wyniki konkursu. Przepowiednia mówiła, że wygra. Po tej wygranej opowiadała mi, że podczas odczytywania werdyktu mina jej już nie przyjaciółki była bezcenna. W ten sposób podziękowała jej za piękną przyjaźń.

Drogie panie – szanujmy swoje przyjaciółki. Bądźmy uczciwe, szczere, wybaczajmy czasem błędy, które są przecież do wybaczenia, bo żadna z nas nie jest idealna. Partnerzy, mężowie odejdą, jeśli na nas nie zasługują, lecz przyjaciółka będzie przy nas, wesprze, upije się z nami na tę okoliczność, nawet gdy jest niepijąca. I bądźmy takimi przyjaciółkami, jakie same chciałybyśmy mieć.

Kartą anielską w tym tygodniu jest – POPROŚ INNYCH O WSPARCIE. Ta karta mówi nam, że nie musimy wszystkiego robić sami. Prośmy innych o pomoc. Anioły zawsze stawiają na naszej drodze tych, którzy służą nam pomocą.

Ps. O swój związek zapytał pan Krzysztof. Niestety żona ma podstawy do tego, by chcieć rozwodu. Jest za późno, by ocalić małżeństwo. Proszę odpuścić i dać małżonce wolność. Jest też rada, aby w nowym związku nie popełniać tych samych błędów. Więcej – w dedykowanej Panu odpowiedzi, którą otrzyma Pan za pośrednictwem Redakcji.

Ogólne odpowiedzi na pytania Czytelników będą prezentowane w cotygodniowych artykułach Adeli Tuszakowskiej. Szczegółowe opisy dedykowane danej osobie będą wysyłane mailem po wydaniu tygodnika TEMI, pod koniec tygodnia.

_________________________________________________________________

Coś Cię trapi i nie wiesz co zrobić?
Chcesz znać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie?
Napisz do Wróżki, korzystając z poniższego formularza.

Opisz krótko swój problem i zadaj jedno pytanie. Podaj imię oraz datę urodzenia (dane będą znane jedynie do wiadomości Adeli Tuszakowskiej) i poczekaj na odpowiedź.
Adela Tuszakowska odpowie na 3 pytania tygodniowo w formie maila zwrotnego.

    Redakcja nie gromadzi żadnych danych osobowych przesłanych za pomocą formularza.

     

    Ustaw powiadomienia
    Powiadom o
    0 komentarzy
    NAJNOWSZE
    NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
    Opinie w treści
    Zobacz wszystkie komentarze