Czas terroru

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

Nie wiem, ale wydaje się, że dość symptomatyczne jest to, że nagle głównym celem terrorystów stała się Francja, a od prawie 15 lat w USA zdarzały się tylko drobne incydenty, jak ten podczas maratonu w Bostonie, gdy dwóch braci czeczeńskiego pochodzenia odpaliło bomby domowej konstrukcji.
A powiedzmy sobie szczerze – ISIS, czyli Państwo Islamskie, czyli główne zaplecze światowego terroru, jest dzieckiem nieudolnej polityki USA na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim ataku na Irak w 2004 roku. Podobnie jak Al Kaida też była dzieckiem służb specjalnych Stanów Zjednoczonych. Ale dziś jest tak, że główny wróg terrorystów, Stany Zjednoczone potrafiły się przed terrorem obronić. Stało się to oczywiście za jakąś cenę. Każdy, kto podróżował kiedyś po Stanach i dziś, widzi różnicę, ale bez przesady; to, co przechodzi się na lotniskach w USA, nie jest niczym innym niż to, co mamy w Europie. Dlaczego zatem w Europie terroryści czują się swobodnie, a w USA nie?
Prawdopodobnie różnica polega na – i aż się boję to powiedzieć – stopniu inwigilacji społeczeństw. To, co kilka lat temu ujawnił Edward Snowden, moim zdaniem działa. Słynny PRISM, program inwigilacji sieci, prywatnej poczty internetowej i kontrolowania mediów społecznościowych, był głównym celem ataków tak zwanego „wolnego świata”, a sam Snowden, którym życzliwie zaopiekowała się Rosja, często był wymieniany jako kandydat do pokojowej nagrody Nobla. Kto wie, czy dzisiaj wszyscy ci, którzy brzydzą się systemową inwigilacją, nie przyznają, że taka jest właśnie cena za bezpieczeństwo. Rzecz jasna pełnego bezpieczeństwa nigdy nie było i nie będzie, ale Europa, która uniknęła poważnych konfliktów wojennych od 1945 roku, jest jednak pewną oazą spokoju i ten spokój jest ogromną wartością. Jeżeli do jego utrzymania potrzebne będzie pozbycie się części praw obywatelskich, to chyba warto to rozważyć. Ja w każdym razie na to się zgodzę, chociaż wiem, że i tak nikt mnie nie zapyta. A dziś też jestem w jakimś stopniu inwigilowany, chociaż na zupełnie inną, nieterrorystyczną skalę.
Czego jeszcze dowiedzieliśmy się w związku z paryskim atakiem terrorystów? Ano, że nadchodzi naprawdę zły czas dla uchodźców. Fakt, że dwóch terrorystów z Paryża pojawiło się w Europie właśnie jako uchodźcy, jest wymarzonym paliwem dla wszystkich ugrupowań radykalnych i antyimigranckich. I nikogo nie przekonają argumenty, że 90% uciekinierów z Syrii i okolic ucieka przed tymi samymi szaleńcami, którzy w piątkowy listopadowy wieczór rozstrzeliwali ludzi na koncercie i w paryskich restauracjach. Zawsze przecież pozostaje te 10%, wśród których znajdują się potencjalni, a niekiedy prawdziwi terroryści. I chociaż prawdą jest, że nie każdy muzułmanin to terrorysta, to jednak wszyscy znani nam terroryści, którzy dokonywali zamachów czy to na World Trade Center, czy też w Europie, byli muzułmanami. Trudno się zatem dziwić powszechnej nieufności do wyznawców tej religii, a już zwłaszcza trudno się dziwić Polakom, którzy na co dzień nie widują muzułmanów. Znają ich z telewizji, głównie z migawek dotyczących szkoleń w jakichś dziwnych obozach albo przy okazji zapowiedzi ścięcia głowy kolejnemu niewiernemu, który stoi ubrany na pomarańczowo z czarnym workiem na głowie.
We Francji, która ma muzułmanów na co dzień, oczywiście rośnie siła ugrupowania Marie Le Pein, ale na co dzień nie ma takiej fobii antymuzułmańskiej jak ta, która rodzi się w Polsce. Nikt już nie zwalczy przekonania, że terroryści płyną łodziami z Afryki. Tymczasem oczywistym jest, że ktoś, kto chce się wysadzić w powietrze w centrum jakiegokolwiek europejskiego miasta, raczej do tego miasta przyleci samolotem (niewykluczone, że prywatnym) lub skorzysta z pociągu albo samochodu. Wstrzymanie łodzi terroryzmu nie zatrzyma.
A czy w ogóle coś może zatrzymać terror? To dobre pytanie – jak mawiają wszyscy ci, którzy nie znają na nie odpowiedzi.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze