Z całym szacunkiem dla tak zwanych elit politycznych, ale chciałbym zapewnić tych wszystkich, którym wydaje się, że gdzieś siedzą jakieś sztaby i wymyślają kryzysy, że niestety nasi politycy nie dysponują intelektualnymi możliwościami przewidywania rozwoju wypadków na więcej niż kilka godzin. Wskazywanie na fakt, że demonstrację pod Pałacem Prezydenckim, do której doszło następnego dnia, zgłoszono kilka dni wcześniej, nie jest żadnym dowodem. Demonstrację zgłoszono dlatego, by pokrzyczeć w kierunku prezydenta, że jest niesamodzielny, i by zamanifestować swoją niechęć do reformy edukacji.
Gdzieś też przeczytałem, że w ten kryzysowy piątek poseł Kłopotek z PSL chodził po mieście i mówił, że będzie się działo. I znowu, z całym szacunkiem dla pana Kłopotka i dla PSL, której to partii poseł jest członkiem, dopuszczanie posła Kłopotka do jakichkolwiek planów przeprowadzenia akcji blokowania mównicy przez opozycję byłoby dla spiskowców trochę kompromitujące. Ci, którzy trochę znają posła Kłopotka, twierdzą, że poseł zawsze chodzi po mieście i wieszczy, że będzie się działo, co zresztą nie jest specjalnym proroctwem, bo w naszym kraju zawsze się dzieje.
Nieprawdą też jest, że opozycja chciała w piątek wywrócić budżet i tak zwaną ustawę dezubekizacyjną. Nawet jeżeli tamtego dnia PiS miało kłopot z większością na sali, to budżet trzeba przyjąć do końca roku i opozycja nie jest w stanie zablokować ustawy budżetowej. Co do ustawy ograniczającej świadczenia emerytalne dla osób, które otarły się w PRL o ówczesne MSW, to o tej ustawie powiedziano już właściwie wszystko. W najmniejszym stopniu dotyczy ona byłych ubeków, a uderza przede wszystkim w osoby, które uczciwie przepracowały ostatnich 27 lat. (Mam znajomego, który całe życie przepracował w urzędzie zajmującym się PESEL-em i właśnie odebrano mu część świadczeń). Tworzenie wizji grupy przebiegłych ubeków, którzy wszystkim trzęsą i wszystkim sterują, jest może i wygodne, ale naprawdę nieprawdziwe. Ludzie, którym nowa władza coś właśnie zabiera, są zupełnie niewpływowi, to przede wszystkim byli policjanci, strażacy i urzędnicy.
Prawda jest taka, że do całej awantury doszło mimochodem. Marszałek Kuchciński był tego dnia w kiepskiej formie. Czy to nie lubi świąt, czy też może coś go uwierało, nie wiadomo, ale każdy ma prawo do słabszego dnia. W formie natomiast był poseł Szczerba, który przedstawił program równoległy. To znaczy przedstawiając propozycję poprawki do budżetu, poseł Szczerba pokazywał kartkę o treści „wolne media w Sejmie”. Nieco zdezorientowany marszałek wykluczył Szczerbę z obrad, żeby było ciekawiej, stało się to krótko po słowach „kochany marszałku” i bezpośrednio po słowach „muzyka łagodzi obyczaje”. Marszałek strzelił zatem do posła Szczerby z haubicy i zupełnie nie wiadomo dlaczego, sięgnął po takie narzędzie, a nie po – na przykład – reprymendę słowną, chociaż zachowanie posła nawet reprymendy nie potrzebowało.
W tle całego zamieszania jest sprawa funkcjonowania mediów w Sejmie. Byłem przez kilka lat sprawozdawcą parlamentarnym. Ale działo się to w czasach, gdy mediów było znacznie mniej, gdy nie było jeszcze kanałów informacyjnych ani redakcji internetowych, więc mogę się zgodzić z tym, że dla komfortu pracy nie tylko polityków, ale także mediów należy wprowadzać jakieś ograniczenia. One zresztą sukcesywnie są wprowadzane. Gdy ja tam pracowałem, dziennikarze mogli wchodzić wszędzie, dzisiaj jest mnóstwo miejsc, do których dziennikarze nie mają wstępu. Ale zgoda, można starać się to jeszcze jakoś zmienić, ale na pewno nie na zasadzie prawie całkowitego zamknięcia Sejmu, które w praktyce uniemożliwi TVN24 i Polsat News relacjonowanie prac przy Wiejskiej.
Że na ten temat można jednak rozmawiać, przekonaliśmy się dopiero po całej zadymce piątkowo – sobotniej. Co ciekawe, jak powiedział na antenie Polsatu i Radia Zet młody poseł PiS, do rozmów tych Jarosław Kaczyński wyznaczył marszałka Senatu. Hmmm, poseł Kaczyński wyznaczył czy też polecił marszałkowi Karczewskiemu, by ten rozmawiał z mediami. Bardzo to ciekawe.
Przedsmak rebelii
REKLAMA
REKLAMA




















