W imię wartości

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

Weźmy takie przemówienie prezydenta USA wygłoszone na placu Krasińskich. Generalnie panuje opinia, że było ono niezwykle dla naszego kraju korzystne, bo pokazało światu kawał polskiej historii. A konkretnie pokazało, jak ważnym dla świata wartości było powstanie warszawskie. Tyle tylko, że dla kogoś, kto nigdy nie słyszał o tym powstaniu, a wie o nim tylko z przemówienia Trumpa, to myśmy to powstanie wygrali. Nie straciliśmy 200 tysięcy ludzi, z czego większość to byli cywile. Nie straciliśmy miasta, które ciągle jeszcze nie może się po tamtej klęsce podnieść. Wygraliśmy, bo dzięki powstaniu przenieśliśmy w przyszłość wartości. Pomijam już wątek Alei Jerozolimskich (Jerusalem Avenue, chyba ta nazwa się Trumpowi najbardziej spodobała), z którego wynika, że sensem powstania było utrzymanie barykady w tychże alejach, ale chciałbym się na chwilę zatrzymać przy tych wartościach.
Dla mnie na przykład wartością jest dotrzymywanie zobowiązań. Wartością jest też zwykła ludzka przyzwoitość. Dlatego zgrzyta mi, gdy człowiek o pomarańczowych włosach mówi o wartościach na placu, na którym w październiku 1944 roku wypełzali z kanałów ludzie pozostawieni wówczas, także przez USA, sami sobie. O wartościach budujących naszą cywilizację mówi człowiek, którego poprzednik na tym stanowisku podpisał się pod dokumentami oddającymi nas w niewolę na kilkadziesiąt lat. Może taki był czas, może taka była cena za sojusz z Rosją sowiecką, czyli z jedynym mocarstwem mogącym się wówczas skutecznie przeciwstawić Hitlerowi, ale niesmak pozostaje. Trump mówił z przyganą o wojskach Armii Czerwonej stojących na drugim brzegu Wisły. Ale nie wspomniał o bombowcach alianckich latających nad Warszawę z Brindisi, i nie mających zgody Stalina na wylądowanie po tej drugiej stronie Wisły. Nawet tego wielki sojusznik nie mógł wtedy w imię wartości, jaką jest ludzkie życie czy też zwykła przyzwoitość, załatwić ze Stalinem? Lancastery robiły kółko na płonącą Warszawą, zrzucały pojemniki na chybił trafił, i na oparach paliwa wracały do Brindisi. Może zamiast przeżuwać na różne sposoby słowo „wartości”, trzeba było zauważyć, że w tamtych latach nie wszyscy o tym myśleli.
Wracając do placu Krasińskich, o tym, że coś jest z nami nie tak, pomyślałem, gdy słyszałem komentarze o tym, że wystąpienie Trumpa można porównać do pielgrzymki Jana Pawła II (sic!) albo do Zjazdu Gnieźnieńskiego (sic!!!). Pomyślałem też o tym, gdy wygwizdano Lecha Wałęsę, a fetowano Stanisława Piotrowicza. Też oczywiście w imię wartości.
Z Polski Trump poleciał do Hamburga na szczyt G‑20. Szperałem trochę w sieci, ale nie znalazłem odpowiedzi na pytanie, kto wpadł na pomysł robienia takiego szczytu właśnie w Hamburgu. Właściwie to gorąco byłoby w każdym niemieckim mieście, ale w Hamburgu demonstrowano pod hasłem „Witajcie w piekle”. I było to piekło. Właśnie w Hamburgu jest najwięcej organizacji, którym nie podoba się urządzenie dzisiejszego świata. Nie jest przypadkiem, że prawie 60 lat temu to właśnie w Hamburgu zaczynali swe klubowe granie Beatlesi. Hamburg jest miastem portowym i otwartym, przede wszystkim otwartym na idee i – nie boję się tego powiedzieć – wartości. I nie powinniśmy dać sobie przesłonić tego obrazu faktem, że przy okazji ideowych protestów zamaskowane grupki zadymiarzy plądrowały sklepy i podpalały samochody. W Hamburgu dziesiątki tysięcy ludzi protestowało przeciwko temu, że garstka ludzi codziennie urządza nam ten świat, w którym nikt już nie panuje nad przepływem kapitału, w którym biedni biednieją, a bogaci robią się coraz bogatsi, w którym Afryka pustynnieje, bo Europa dotuje swoje rolnictwo, a Trump nie zgadza się na wspólną politykę klimatyczną i marzy mu się powrót do elektrowni węglowych.
W Polsce tłumy skandowały nazwisko prezydenta USA, a komentatorzy podkreślali, jak wielkim zaszczytem dla nas jest to, że Trump był w Warszawie. W Hamburgu przywódcy patrzyli na prezydenta USA z wyraźnym hmm… nazwijmy to dystansem, a tłumy zażarcie przeciwko niemu protestowały. Coś z nami jest nie tak? Czy z nimi?

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze