Wolna niedziela

0
Grzegorz Miecugow
REKLAMA

I trudno, świat się od tego nie zawali, tak jak nie zawalił się w kilku europejskich krajach, w których takie ograniczenia od lat obowiązują. Przy tej okazji jednak tworzy się tyle irytujących mitów, że warto się nad tym wszystkim chwilę zastanowić.
Po pierwsze, autorzy tego projektu nie ukrywają, że inspiracją jest dla nich wiara. Niedziela jest dniem świętym i należy go spędzać raczej w kościele, a nie na zakupach. Słabość tego argumentu aż bije po oczach, bowiem jedno nie szkodzi drugiemu. I nie chodzi mi tu wcale o to, że są galerie handlowe z czynnymi kaplicami. Ale po prostu od setek lat wierzący w niedzielę szli do kościoła, a potem na jarmark na rynku, który to jarmark w jakimś sensie jest pierwowzorem galerii handlowej. Poza tym, i to po drugie, cały ten zakaz pracy w niedzielę dotyczy niezbyt wielkiej grupy osób, i to w dodatku stale się kurczącej. Automatyzacja i robotyzacja wkracza coraz szerzej do wielkich sieci handlowych, a małych sklepów przecież te ograniczenia nie mają dotyczyć. Rośnie natomiast liczba ludzi aktywnych przez cały tydzień i to o każdej porze. Taki już jest trend światowy, że coraz więcej miast nie zasypia nigdy. Setki tysięcy Hindusów prowadzi księgowość amerykańskich firm, a różnica czasu między Indiami a USA wynosi jakieś 12 godzin, co jednak nikomu nie przeszkadza w robieniu interesów. Na rynku, na którym trwa konkurencja, bycie do dyspozycji przez 24 godziny na dobę i przez 7 dni w tygodniu staje się pewnego rodzaju normą – moim zdaniem raczej nie do zatrzymania żadną ustawą. W dodatku rozszerzają się usługi, także internetowe, w tym i sprzedaż różnego rodzaju artykułów. Z tego co wiem, projektodawcy naszych ograniczeń mają z tym jakiś kłopot i chyba woleliby, żeby Internet zniknął z powierzchni Ziemi i żeby było tak jak 50 lat temu.
Szanowni projektodawcy, mam dla was przykry komunikat. Otóż świat się nie cofnie o 50 lat, a Internet nie zniknie, a nawet wręcz przeciwnie, będzie pochłaniał coraz to większe połacie naszego życia, co mnie wcale nie cieszy, ale naprawdę ekspansja Internetu nie jest jedynym zjawiskiem współczesnego świata, który mnie nie cieszy.
Kolejnym argumentem dla zamykania części handlu w niedzielę ma być rodzina, pardon – RODZINA. Rodzina jest ostatnio takim słowem‑wytrychem mającym być hasłem zamykającym każdą dyskusję. Inaczej mówiąc: coś, co jest dobre dla rodziny, jest dobre ponad wszelką wątpliwość. Oczywiście konia z rzędem temu, kto udowodni, że rodzina, która nie pójdzie w niedzielę do galerii handlowej, spędzi czas razem w sposób wzmacniający więzi rodzinne, na przykład grając wspólnie w chińczyka czy w odgadywanie zagadek literackich. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że czteroosobowa rodzina, która nie pójdzie do galerii, przeważnie zachowa się tak: mama ugrzęźnie w kuchni (w końcu tam jest jej miejsce, a przynajmniej, jak sądzę, takie jest przekonanie panów z „Solidarności”), tata zapadnie się w wersalkę przed telewizorem i będzie się gapił na popisy naszych, pożal się Boże, piłkarzy tak zwanej ekstraklasy. Synek będzie z uporem łupał w jakaś komputerowa grę, a córeczka przez trzy godziny zrośnie się z telefonem komórkowym, by do wiszącej po drugiej stronie koleżanki co chwilę mówić: „No co ty???”.
Rodziny rozpadają się i przez nadmiar bodźców zewnętrznych, i przez naszą nieuwagę, i jest to część większej zmiany, zresztą tej samej, którą wprowadziło pojawienie się wszechogarniającej sieci. Od pewnego czasu zanika wspólnota nie tylko rodzinna, ale w ogóle terytorialna. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, to wszyscy moi szkolni koledzy mieszkali w sąsiedztwie. W wolnym czasie spotykaliśmy się na placyku w pobliżu szkoły. Dziś dzieci do szkół się dowozi, a podwórka między blokami najczęściej są puste. I tego się nie zmieni: ani przez apelowanie, ani przez straszenie, ani przez wprowadzanie jakichkolwiek ustaw ograniczających możliwość ludzkiej aktywności, także tej handlowej.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze