80. urodziny Jimmy’ego Page’

0
Jimmy Page
Jimmy Page
REKLAMA

9 stycznia James Patrick Page, legendarny gitarzysta, kompozytor, aranżer i producent, założyciel ponadczasowego zespołu Led Zeppelin, skończył 80 lat. Dziś o jego wczesnych dokonaniach, choć nie wyłącznie.

W grudniu 2005 roku, na mocy decyzji królowej Elżbiety II, artysta w uznaniu zasług został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. Za wkład w rozwój przemysłu muzycznego, w listopadzie 2011 roku podjęto starania o przyznanie mu tytułu szlacheckiego. U schyłku roku następnego, podczas ceremonii w Białym Domu, wraz z Robertem Plantem oraz Johnem Paulem Jonesem (członkowie Led Zeppelin) przyjął z rąk prezydenta Baracka Obamy wyróżnienie Kennedy Center Honors, najwyższą nagrodę w Stanach Zjednoczonych, przyznawaną osobom, które poprzez swoje dokonania artystyczne wywarły wpływ na kulturę amerykańską.

W maju 2014 otrzymał tytuł doktora honoris causa Berklee College of Music w Bostonie. Rok później magazyn Rolling Stone umieścił go na trzecim miejscu listy najlepszych gitarzystów wszech czasów.

REKLAMA (2)

James Patrick Page urodził się w Heston, w hrabstwie Middlesex. Swoją pełną pasji przygodę z gitarą rozpoczął w wieku lat czternastu, a jego pierwszym instrumentem stała się hiszpańska gitara z metalowymi strunami. Porwany przez rock and rolla, chciał grać z inwencją i dysponować możliwie najlepszą sprawnością techniczną.

W muzyce Elvisa Presleya i Chucka Berry’ego kręciły go, jak mówił, ekscytacja i energia, a solówki wywoływały dreszcze. Uczył się ich na pamięć. Solówki akordowe przyswajał słuchając płyt Buddy’ego Holly’ego. Następnie skoncentrował się na stylu Scotty’ego Moore’a i Jamesa Burtona. Aby jednak kopiować brzmienie tych muzyków musiał dysponować gitarą elektryczną. Początkowo stał się nią instrument z elektrycznym przetwornikiem marki Hoffman Senator, a potem posiadająca już korpus wykonany z litego drewna gitara Grazioso – brytyjska kopia Fendera Stratocastera.

Nastoletni Page, mimo że poświęcił się gitarze elektrycznej, zainteresował się również jej odmianą akustyczną. Udało mu się zdobyć rzadki wówczas model Country Gentleman, na którym regularnie grał legendarny już wtedy Chet Atkins. Wkrótce można było podziwiać grę Jimmy’ego, w której z powodzeniem łączył techniki charakterystyczne dla obu tych instrumentów.

Pierwszym w pełni profesjonalnym zespołem, z jakim artysta się związał, był Neil Christians And The Crusaders grający pionierską w tym czasie muzykę Chucka Berry’ego i Bo Diddleya. Page, wtedy siedemnastolatek, szybko zapracował sobie na opinię asa gitary. Dzięki solidnym zarobkom mógł dysponować wypasionym sprzętem. Był pierwszym gitarzystą w Londynie stosującym nożne przyciski. W dobrym tonie było wtedy zobaczyć i usłyszeć, co ten nastolatek wyczynia podczas koncertów.

Zostając studentem sztuk pięknych, Jimmy nie przerwał gitarowych poszukiwań. Ponoć, co niedzielę pod okiem mamy, która szykowała herbatki, jamował w swoim domowym studio z serdecznym kumplem, Jeffem Beckiem oraz innymi młodymi adeptami rhythm and bluesa.
Po jednym z jamów w londyńskim Marquee, brzmienia gratulował mu Eric Clapton. Dzięki regularnym występom w tym legendarnym klubie Jimmy wypracował sobie pozycję lidera wśród brytyjskich gitarzystów sesyjnych. Miał wtedy niespełna dwadzieścia lat.

REKLAMA (3)

Talent i wytężona praca pozwoliły mu na elastyczne dostosowanie się do wszelkich stylów gitarowych, dzięki czemu zabrzmiał we wczesnych nagraniach ważnych kapel tamtego okresu, takich jak: The Who, Kinks i Them. Co więcej, przy jego udziale (jako muzyka sesyjnego) powstało w latach 60. co najmniej 60% wszystkich znaczących brytyjskich nagrań.

W połowie tamtej dekady najmodniejszym bandem w Londynie był The Yardbirds z Erikiem Claptonem, wówczas już dobrym znajomym Jimmy’ego. Ciekawe, że zanim Clapton opuścił The Yardbirds, Page otrzymawszy od managera propozycję objęcia w zespole funkcji gitarzysty prowadzącego, zrezygnował i polecił w swoje miejsce Jeffa Becka. Ten w dowód uznania i przyjaźni podarował mu rzadki egzemplarz gitary Fender Telecaster.

Page zawsze lubił dźwiękowe eksperymenty. Podczas jednej z sesji w 1966 roku po raz pierwszy użył do gry na gitarze smyczka. Był sam zaskoczony, jakie dźwięki wydobyły się z „wiosła” marki Gibson Black Beauty. Latem tamtego roku przyjął posadę w The Yardbirds. Z czasem z basisty (sic!) stał się pełnoprawnym gitarzystą, używającym między innymi gitar Telecaster oraz Les Paul 1949.

W 1966 roku jego błyskotliwe umiejętności mogli podziwiać Amerykanie, a wkrótce fani rocka w całym cywilizowanym świecie. A potem? Potem założył Led Zeppelin.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze