Przez lata niemal wszyscy, którzy znali dokonania zespołu The Doors, uważali, że autorem kompozycji, a tym bardziej tekstu jest Jim Morrison. Mylili się. Ten charyzmatyczny rockman, poeta, bard i filozof dorzucił do tekstu zaledwie pięć groszy. Light My Fire to przede wszystkim utwór gitarzysty Robby’ego Kriegera. Przy czym, co oczywiste, trudno nie dostrzec w nim istotnej roli Raya Manzarka. Jego otwierające solo organowe, zainspirowane twórczością Jana Sebastiana Bacha, wkrótce zaczęto uważać za wizytówkę brzmienia grupy. Co by jednak nie mówić, to Robby Krieger stworzył muzyczno‑tekstowy fundament utworu, który kapitalnie zdobił ten zdumiewający album. Doorsi zaserwowali na nim podróż do wcześniej niepenetrowanych regionów sztuki rockowej. Niezwykły nastrój, magiczny, niepowtarzalny feeling i teatralna atmosfera, wykreowane na bazie bluesa, stanowiły o sile płyty.
Na język polski tytuł Light My Fire tłumaczono jako: rozpal mój ogień, roznieć we mnie płomień albo też rozpal we mnie uczucie, acz tak naprawdę ów ogień, lub jak kto woli płomień, to bardziej pożądanie niż uczucie.
Tekst utworu, choć trudno go uznać za poezję najwyższych lotów, co by nie mówić, miał w sobie olbrzymi magnetyzm.
Wiesz, że nie byłoby to prawdą./Wiesz, że okłamałbym cię,/Gdybym ci powiedział/Dziewczyno wyżej się nie wzniesiemy./Więc minął już czas wahań./Nie pora taplać się w błocie./Spróbujmy teraz – najwyżej przegramy/I nasza miłość stanie się pogrzebowym stosem./Chodź dziewczyno, rozpal mój płomień/Spróbujmy rozpłomienić noc.
Szybko okazało się, że młodzi Amerykanie chcą słuchać Light My Fire. W kalifornijskich stacjach radiowych utwór zaczął pojawiać się regularnie, a Dave Diamond, którego program Diamond Mine był jedną z najlepszych audycji rockowych w Los Angeles, stwierdził, że Doorsi będą frajerami, jeśli nie wydadzą piosenki na singlu. Był nawet pomysł, by numer (z racji czasu trwania) wypełnił dwie strony małej płyty, bo jak to zgodnie z tradycją bywało, dłuższe piosenki dzielono na część pierwszą i drugą. Była też próba ponownej rejestracji skróconej wersji, ale muzycy zwrócili się do swego producenta Paula Rothchilda, aby wyciął środkową partię instrumentalną z wersji pierwotnej. Ostatecznie kompozycję przycięto do niespełna trzech minut.
Utwór zaprezentowano, zresztą z olbrzymim powodzeniem, w muzycznych programach telewizyjnych. The Doors zagrali go w American Bandstand, a następnie 17 sierpnia 1967 roku w The Ed Sullivan Show. Z tym drugim programem, jak by nie było legendarnym, wiąże się też pewien incydent. Otóż, przed jego emisją ustalono, że słowa Gdybym ci powiedział dziewczyno: wyżej się nie wzniesiemy zostaną lekko zmienione, a konkretnie angielskie higher, które uznano, że może budzić skojarzenia z narkotycznym odlotem, bo potocznie be high to tyle co po polsku być na haju. Miało więc zostać użyte better zamiast higher. I co? Ustalenia ustaleniami, a Morrison i tak wykonał tekst w wersji oryginalnej. Gospodarz programu, gdy Jim opuszczał scenę, na znak dezaprobaty nie podał mu ręki, choć gest ten był naturalnym elementem każdego z programów. Co więcej, poirytowany zapowiedział, że w przyszłości już nie zaprosi zespołu do swojego show. Morrison miał to w… głębokim poważaniu i skwitował zajście zdaniem: Hej, człowieku, my właśnie zrobiliśmy the Sullivan show.
Singel z Light My Fire wydano w kwietniu 1967 roku. W lipcu przez trzy tygodnie plasował się na szczycie listy bestsellerów wg magazynu Billboard. W 2004 roku w zestawieniu 500 najlepszych piosenek wszech czasów wg tygodnika Rolling Stone utwór znalazł się na miejscu 36.
Wraz z upływem czasu doczekał się co najmniej kilkudziesięciu znanych wykonań i znalazł się w repertuarze tak różnych artystów jak: Astrud Gilberto, Will Young, Amii Stewart, Birth Control, José Feliciano, Nancy Sinatra, Shirley Bassey, UB40, Massive Attack, Amorphis, Minnie Riperton, Stevie Wonder, Al Green, Ananda Shankar, Train, The Challengers, Natalia Oreiro oraz Type O Negative.
Osobiście, gdy byłem nastolatkiem, w moim prywatnym rankingu piosenek wszech czasów lokowałem ten kawałek, obok Me & Bobby McGee w wykonaniu Janis Joplin, na podium. Dziś od tamtych dni minęło jakieś cztery dekady, ale ja nadal umieszczam go w mojej ponadczasowej ekstraklasie.
Rozpal mój ogień
REKLAMA
REKLAMA





![W Ładnej montują fotoradar [ZDJĘCIA] Montaż fotoradaru Ładna](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/02/Fotoradar-Ladna-6-218x150.jpg)









![Wernisaż wystawy „IMPULS” w Galerii Bema 20 [ZDJĘCIA] Impuls](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Bema-20-wystawa-14-218x150.jpg)





