Bestie w potrzasku, czyli KAC podczas lockdownu

0
kolejny numer chłopaków z ekipy KAC
REKLAMA

Początek bieżącego roku przyniósł kolejny numer chłopaków z ekipy KAC. Wskrzesiciele polskiego rock’n’rolla – jak sami o sobie mówią – podpisali się pod „Diabelskim paktem”. Integralną częścią kompozycji jest teledysk nagrany w wersji Live Session.

„Diabelski pakt” jest miłosno-tragiczną balladą naładowaną potężną dawką hardrockowej i bluesowej energii. Opowiada o kobiecie, która chce i mężczyźnie, który nie może, a także o konsekwencjach wynikających z takiego stanu rzeczy. Maksa Kwapienia i jego skacowanych kumpli, podczas sesji nagraniowej, wsparł swoją gitarą Arek Kluczewski. W rytm „Diabelskiego paktu” można pokręcić głową, można też poskakać pod sceną, a także przytulić dziewczynę (niekoniecznie tę, z którą przyszło się na koncert, albowiem rock’n’roll rządzi się swoimi prawami) i wyszeptać jej do ucha zapewnienie, że ten długowłosy blondyn wykrzykuje bzdury, bo przecież mężczyzna zawsze chce i może. Niestety owe możliwości pozostają w sferze marzeń.

Bywałem na koncertach KAC-a, zarówno klubowych, jak i na otwartej przestrzeni, i wiem jedno – ich żywiołem jest scena. W ubiegłym roku (z wiadomych powodów, które i obecnie uniemożliwiają koncertowanie) musieli rozstać się z publicznością. Jednakże rok 2020 zakończyli z singlem „Bestia” na koncie. Do kawałka powstał profesjonalny teledysk. Za kamerą stanął Kuba „Kita” Kitajewski, który był również pomysłodawcą scenariusza. W klipie pojawiają się miejsca związane z Tarnowem i okolicami, m.in.: tarnowski Rynek, park w Mościcach, lasek w Dąbrówce, a także położony na miejskich rubieżach przystanek autobusowy „Czarna droga – Cmentarz”. Stylistyka obrazu nawiązuje do kiczowatych horrorów popularnych w erze VHS, takich jak: „Martwica mózgu”, „Piątek trzynastego” czy „Koszmar z ulicy Wiązów”. Z jednym małym wyjątkiem – zamiast z szaleńcem w hokejowej masce, bohaterowie „Bestii” muszą się zmierzyć z piękną dziewczyną o wampirycznych skłonnościach.

REKLAMA (3)

„Bestia” dla szerokiej publiczności, pamiętającej singiel „PodRóże”, wyprodukowany przez Universal Music Polska w ramach udziału Maksa Kwapienia w The Voice of Poland, mogła być sporym zaskoczeniem. KAC ekipa podkreśliła tym numerem, że najważniejszą muzyczną wartością jest dlań klasyczny rock’n’roll, sięgający czasów Led Zeppelin, Guns N’ Roses czy Deep Purple. „Zakładając KAC-a podjęliśmy decyzję, że będziemy grać po polsku i postanowiliśmy, że nie będziemy na siłę dopasowywać się do mainstreamu. Z perspektywy czasu wiemy, że nasza decyzja była właściwa, a także mamy świadomość, że gdyby nasza muzyka została wydana na Zachodzie, to prawdopodobne bylibyśmy w mainstreamie. Obserwujemy scenę muzyczną i widzimy, że klasyczny rock’n’roll wraca na szczyt. Stany Zjednoczone i lwia część Europy są tego dowodem. Natomiast Polska jeszcze chwilę będzie musiała poczekać, ale prędzej czy później rock przebudzi się z letargu i na stałe zadomowi się w rodzimych rozgłośniach radiowych. My zaś będziemy wtedy na to dobrze przygotowani” – mówili muzycy zespołu, podczas jednej z naszych rozmów.
KAC obecnie pracuje nad debiutanckim krążkiem. W ostatnim roku w zespole doszło do zmian personalnych. Ze składu odeszli Maciek Wąż (gitara rytmiczna) i Dominik Sędziak (gitara prowadząca). Zastąpili ich Dominik Stypa z grupy Coria oraz Eryk Haba. Trzon zespołu stanowią niezmiennie: Maks Kwapień (wokal), Karol Podsiadło (bas) i Piotr Ptaśnik (perkusja).

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze