Połowa Polaków książek nie czyta. Zachętą do sięgania po słowo drukowane może być mocniejsza obecność książek w przestrzeni publicznej w formie popularnych w wielu zachodnioeuropejskich miastach tzw. ulicznych biblioteczek. Pomysł sprawdził się również w Polsce, m.in. w Poznaniu (Miejski Regał Książkowy), Gnieźnie (Uliczna Szafa Czytelnicza) i Gdańsku. Czy uliczne biblioteczki mają szansę zaistnieć w Tarnowie? Ideę tę próbowano zaszczepić w naszym mieście już kilka lat temu. Z różnym skutkiem.
W grudniu 2004 roku odsłonięto przy ul. Wałowej Ławeczkę Poetów. Obok postaci Zbigniewa Herberta, Agnieszki Osieckiej i Jana Brzechwy umieszczono niewielkie skrzynki z tomikami poezji i innymi książkami. O klucze do tych skrzynek można było przez pewien czas poprosić w pobliskiej pizzerii. Tak działała uliczna biblioteczka.
– Dziś te metalowe skrzynki nie są już zamknięte, są w nich książki dla dorosłych czytelników, głównie poezja, oraz bajki dla dzieci. Ale zainteresowanie tym rozwiązaniem jest znikome. Może dlatego, że książek nie widać, nie wszyscy też wiedzą, że w skrzynkach książki są. Jednocześnie trudnym zadaniem wydaje się oznakowanie tego miejsca, bo hasła promujące taką biblioteczkę, a widoczne z pewnej odległości, przesłonią postaci poetów. Z kolei dużym zainteresowaniem cieszą się organizowane przez naszą bibliotekę rozmaite akcje nawiązujące do idei bookcrossingu. Regały z książkami, które można było zabrać do czytania, wystawialiśmy chociażby podczas wakacyjnych spotkań Wałowa Street Art. W ciągu roku czynimy to przy okazji świąt związanych z książką i biblioteką, wystawiając regały z książkami w kilku punktach w mieście i przed bibliotekami. W niektórych naszych oddziałach takie regały są umieszczone na stałe – mówi Ewa Stańczyk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnowie.
Pomysł rozmieszczenia w Tarnowie ulicznych biblioteczek powrócił w ubiegłym roku. W ramach budżetu obywatelskiego zgłoszono dwa projekty – Miejskie Regały Książkowe oraz Uliczne Biblioteczki Miejskie. Pierwszy projekt odpadł z powodów formalnych. Drugi, jako projekt ogólnomiejski, trafił pod głosowanie tarnowian, ale zyskał poparcie zaledwie dziesięciu osób.
Teraz do tematu chcą wrócić pracownicy Centrum Sztuki Mościce.
– Jakiś czas temu postanowiliśmy zagospodarować wcale nie takie małe tereny zielone przy Centrum Sztuki Mościce. Wystawiliśmy leżaki i ten pomysł się sprawdził, nie do końca natomiast udało się z piaskownicą. Wreszcie uznaliśmy, że czas na dostępną dla każdego biblioteczkę, która pomogłaby w promocji czytelnictwa. Pilotażowo postawiona jedna biblioteczka pozwoli też ocenić, na ile taki pomysł sprawdzi się wśród tarnowian. Mamy nadzieję, że pomysł ewoluuje i ulicznych biblioteczek będzie w mieście przybywać. Założenie jest takie, by uliczna biblioteczka przy CSM dostępna była całą dobę bez zbędnej ingerencji i nadzoru z naszej strony, może poza sprawdzeniem co pewien czas jej technicznego stanu. O książki do ulicznej biblioteczki poprosimy mieszkańców Tarnowa, bo zapewne wiele osób ma takie tytuły, których już nie czyta i chciałoby się ich pozbyć. W ulicznej biblioteczce znajdą nowych czytelników. Nad dokładnymi zasadami działania ulicznej biblioteczki jeszcze popracujemy. Najpierw musimy taką wykonać – mówi Aleksandra Dzwierzyńska z Centrum Sztuki Mościce.
O pomoc w zaprojektowaniu ulicznej biblioteki poproszono mieszkańców. Z CSM skontaktowała się już osoba zainteresowana współpracą i z pomysłem na kształt ulicznej biblioteczki. Jak dodaje Aleksandra Dzwierzyńska, zapewne będzie to połączenie drewna i szkła. Szczegóły poznamy we wrześniu. Potrzebne jest jeszcze wsparcie fachowców, m.in. stolarza, ślusarza. Chętni, by wspomóc tworzenie ulicznej biblioteczki, mogą kontaktować się z Centrum.
Książka z ulicznej biblioteczki?
REKLAMA
REKLAMA


















![Dworek w Skrzyszowie po modernizacji [ZDJĘCIA] Dworek Skrzyszów](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworek-w-Skrzyszowie-2026-3-218x150.jpg)





