Chcą wyrzucić Początka?

0
Stanislaw Poczatek
Stanislaw Poczatek
REKLAMA

Radny powiatowy, Lesław Wieczorek nie ma wątpliwości, że wygrana byłego burmistrza Dąbrowy Tarnowskiej Stanisława Początka, w konkursie na dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy to rażące naruszenie prawa. Na brak wymaganych w konkursie kwalifikacji przez byłego burmistrza powołuje się także wojewoda, którego służby przeprowadzały w pośredniaku kontrolę.
Kontrola wojewody wykazała, że Stanisław Początek, który wygrał konkurs, nie spełniał wymogów formalnych, zgodnie bowiem z prawem powinien on co najmniej przez trzy lata pracować w publicznych służbach zatrudnienia. Były burmistrz nigdy w żadnej tego typu instytucji nie pracował. W oświadczeniu, jakie Lesław Wieczorek rozesłał do mediów, napisał: – Komisja konkursowa powołana przez starostę, zebrana pod przewodnictwem wicestarosty Marka Kopi, dopuściła się rażącego naruszenia przepisów prawa, wybierając na stanowisko dyrektora osobę, która nie spełniała podstawowych kryteriów określonych w ustawie z dnia 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Istnieje poważne podejrzenie, że przewodniczący komisji w pełni świadomie wprowadził w błąd członków komisji co do posiadanych kwalifikacji kandydata. Przypuszczam również, że cała ta naganna operacja konkursowa odbyła się za zgodą starosty Tadeusza Kwiatkowskiego, lidera PSL-u w powiecie dąbrowskim.
Wszystko wskazuje na to, że Stanisław Początek rykoszetem dostał w wojence, jaka od dawna rozgrywa się pomiędzy PiS a PSL, w tym przypadku dokładnie pomiędzy radnymi Wieczorkiem i Kopią. Rzecznik wojewody twierdzi, że kontrola była rutynowa i zawsze taka się odbywa, kiedy placówkę obejmuje nowy dyrektor. Jednakże działacze dąbrowskiego PSL mówią, że nie są w stanie oprzeć się wrażeniu, że kontrola była dziełem donosu, bo Początek dyrektorem został już w grudniu 2014 roku. – Gdyby kontrola była rutynowa, to odbyłaby się półtora roku temu. Panowie z PiS wymyślają, co mogą, aby zdyskwalifikować PSL w oczach wyborców – mówi jeden z członków dąbrowskiego PSL.
Marek Kopia mówi, że jego zdaniem konkurs odbył się według wszelkich przewidzianych prawem przepisów, a Początek miał wystarczające kwalifikacje. – Przez 20 lat był burmistrzem i zajmował się sprawami bezrobotnych. Był także przedstawicielem Lokalnej Grupy Działania i stowarzyszenia Powiśle Dąbrowskie, czyli instytucji rynku pracy. Jak się okazało, zmiana na stanowisku dyrektora PUP przyczyniła się do rozszerzenia działalności placówki, co bardzo chwalą sobie lokalni przedsiębiorcy i sami bezrobotni – mówi Marek Kopia. I dodaje, że działacze PiS od dawna szukają na niego haków między innymi dlatego, że przed ostatnimi wyborami do samorządu nie chciał zawrzeć z nimi koalicji, przez co teraz są w mniejszości. – Nie mogą też znieść tego, że Początek w dalszym ciągu jest w mieście bardzo popularnym i uznanym działaczem – dodaje.
Starosta od wojewody dostał 90 dni na uporządkowanie sytuacji. Radny Wieczorek domaga się, aby starostwo ogłosiło nowy konkurs na dyrektora PUP, ale starosta odwołał się od postanowienia wojewody. Tak więc o losach Stanisława Początka zdecyduje najprawdopodobniej Wojewódzki Sąd Administracyjny. Prawdopodobnie całe to zawirowanie Początka może nie dotknąć, gdyż za kilka miesięcy może przejść na emeryturę.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze