Ostrze kosiarki w głowie sąsiada

0
kosiarka rotacyjna
kosiarka rotacyjna
REKLAMA

37‑letni mężczyzna w stanie krytycznym odwieziony został do szpitala w Krakowie po tym, jak urwane ostrze kosiarki rotacyjnej używanej przez sąsiada trafiło go w głowę.
Do wypadku doszło około godz. 18 na osiedlu Kurów. Właściciel łąki właśnie zakończył jej koszenie. Gdy podnosił tył maszyny, oderwał się jeden z noży i niczym pocisk przeleciał kilkadziesiąt metrów, wbijając się w głowę stojącego na sąsiedniej posesji 37‑latka. – Mężczyzna koszący łąkę nie był świadomy tego co się stało – mówi Dominika Półtorak z bocheńskiej komendy policji. – Zwłaszcza że to wszystko wydarzyło się za jego plecami. Wszczęliśmy dochodzenie, by wyjaśnić okoliczności tego tragicznego wypadku. Na razie nie wiemy, co było jego przyczyną. Sprawdzamy, czy doszło do zaniedbań, awarii, czy też nieszczęśliwego zbiegu okoliczności.
37‑latek zdołał jeszcze o własnych siłach dojść z podwórka do domu i tam stracił przytomność. W jego czaszce tkwił 10‑centymetrowy kawałek metalu, który wbił się na głębokość dwóch centymetrów, uszkadzając tkankę mózgową. Pogotowie zabrało mężczyznę do szpitala w Bochni, a następnie do specjalistycznej kliniki w Krakowie. W minionym tygodniu lekarze nie potrafili jeszcze powiedzieć, jak bardzo obecny stan pacjenta, choć stabilny, zagraża jego życiu.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze