Jak chciano z Iwkowej polecieć w kosmos

0
Jak chciano z Iwkowej polecieć w kosmos
Sołtys Szot zebrał wiele wiadomości o niezwykłych wydarzeniach w lesie na Szpilówce
REKLAMA

Kiedy przyszli pod Iwkową „ruscy”, wezbrała fala plotek i domysłów. Jeden z okolicznych mieszkańców, pełen nieposkromionej fantazji, przekonywał ludzi, że Rosjanie budują w lesie platformę startową dla statków kosmicznych i będzie można zapisywać się na loty na Księżyc. Tymczasem, jak łatwo się domyślić, chodziło o coś zupełnie innego. Dzisiaj wiadomo już o co.
Stefan Szot jest sołtysem Iwkowej od roku. Należy już do nielicznych mieszkańców wioski, którzy dobrze pamiętają tamte zdarzenia. Rozmawiamy w jego domu położonym trochę na uboczu, choć niedaleko kościoła.

– Kiedy na początku lat 60. w pobliskich lasach pojawili się geodeci ze swymi urządzeniami, prędko w okolicy wybuchła panika – rozpoczyna swoją opowieść Stefan Szot. – Tutaj prawie wszystkie lasy były własnością prywatną i poszła wieść, że władza będzie je teraz upaństwawiać. Zaniepokojeni mieszkańcy próbowali się czegoś dowiedzieć w Gromadzkiej Radzie Narodowej i w PRN w Brzesku, ale tam zaprzeczano, by były takie plany.
Ale chłopi do władzy ludowej mieli marne zaufanie. Niektórzy na wszelki wypadek chwycili za piły i siekiery. Doszło do niekontrolowanych wycinek, bo część właścicieli chciała zdążyć „uciec” z drewnem nim przejmie las państwo…

Młot, sierp i gwiazda

Ostatecznie czterech rolników zostało powiadomionych, że fragment ich lasów zostanie zajęty na potrzeby wojskowe i zabrania się tam wchodzić. Niedługo potem pojawili się nieoczekiwani goście. Dotarli ciężkimi pojazdami, na których dumnie widniało godło z wizerunkiem złotego sierpa i młota z czerwoną gwiazdą. W pobliżu Szpilówki, porośniętego lasem wzniesienia na południe od Iwkowej, tam, gdzie obecnie znajduje się wieża widokowa, instalowała się powoli baza wojsk Armii Radzieckiej.

REKLAMA (2)

To historia mało znana nie tylko w Polsce, ale i w regionie. O ile dzisiaj wielu słyszało o bazie wojsk radzieckich – a potem Federacji Rosyjskiej – w Żdżarach pod Tarnowem, istniejącej na przełomie lat 80. i 90. minionego wieku, to epizod iwkowski pozostaje raczej zapomniany.

REKLAMA (3)

Sołtys Szot wykonał dobrą robotę. Spisał swoje wspomnienia związane z pobytem Sowietów pod Iwkową, dotarł także do kilku osób, które mogły tę wiedzę wzbogacić. Trafił również na trop starych fotografii z tamtego okresu, które mogą znajdować się w różnych miejscach. To interesujący materiał dla historyków.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze