Kronikarz Brzeska będzie miał swoją ulicę

0
Kronikarz brzeski - Jan Burlikowski
Jan Burlikowski | Zdjęcie z V tomu Kroniki Miasta Brzeska
REKLAMA

Kronikarz Brzeska powinien zostać upamiętniony w mieście poprzez nadanie jego imienia jednej z ulic. Tak uważa Mieczysław Mietła, prezes Brzeskiego Towarzystwa Gryf. Dlatego były senator zgłosił władzom miasta tę propozycję. Wszystko wskazuje na to, że przypadła ona do gustu burmistrzowi. Tomasz Latocha zamierza zaproponować radnym nazwanie imieniem Jana Burlikowskiego zielonego skweru naprzeciw Regionalnego Centrum Kulturalno-Bibliotecznego.
– Inicjatywa dojrzewała od kilku lat, ale chcieliśmy ją solidnie przygotować, poprosić o opinię Instytut Pamięci Narodowej – mówi Mieczysław Mietła. Przekonuje, że Jan Burlikowski był człowiekiem prawym i uczciwym, potrafił znaleźć się w nowym środowisku w naszym regionie. Oprócz prowadzenia kronik dał się poznać jako autor wielu inicjatyw związanych z życiem społecznym, kulturalnym, a nawet z kulturą ludową. Jego nazwisko w kontekście Regionalnego Centrum Kulturalno-Bibliotecznego pojawiło się jeszcze zanim nowa placówka została oficjalnie oddana do użytku. W kwietniu 2011 roku, kiedy trwały w niej ostatnie prace wykończeniowe, brzescy radni gorąco dyskutowali o nazwie dla miejsca, gdzie stanęło centrum. Obok propozycji niemających wiele wspólnego z Brzeskiem, jak „Promienny skwer”, „Twórczy skwer” czy „Skwer pamięci i tradycji” pojawiła się także „Aleja brzeskich poetów” oraz postacie związane z miastem: Julian Nowak, Ludwik Solski, Roman Brandstaetter oraz właśnie Jan Burlikowski. Wtedy jeden z radnych miał go nazwać ubekiem. Kiedy jednak do miasta przyjechał syn kronikarza Stanisław, aby bronić dobrego imienia ojca, całą sprawę obrócono w nieporozumienie.

Kim był Burlikowski?

W sytuacji, kiedy powraca dyskusja w sprawie nazwy skweru, warto przybliżyć tę postać. Redaktorzy monumentalnej monografii miasta „Brzesko. Dzieje miasta i regionu” – Feliks Kiryk i Jan Lach – we wstępie napisali: Składamy więc na tym miejscu należny hołd pracowitemu, systematycznemu i solidnemu kronikarzowi Brzeska, który uratował od zapomnienia wiele wydarzeń z życia miasta i pięknie zilustrował jego dzieje najnowsze.

REKLAMA (3)

Ów kronikarz urodził się 19 października 1912 roku na terenie dzisiejszej Ukrainy w miejscowości Brzozdowce. Po gimnazjum zdobył zawód litografa, a następnie pracował w Zjednoczonych Zakładach Kartograficznych i Wydawniczych „Książnica-Atlas” we Lwowie oraz w Zarządzie Gminnym rodzinnej miejscowości. Według syna Stanisława Burlikowskiego, stał na czele Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej. Rywalizował w zawodach sportowych organizowanych przez klub sportowy „Strzelec”, występował w przedstawieniach teatralnych. Jako działacz patriotyczny miał zostać aresztowany w październiku 1939 roku, a następnie zwolniony z aresztu w Bóbrce. Podczas okupacji w oddziale AK organizował samoobronę, by w 1944 roku wraz z rodziną jako repatriant trafić do Przyborowa.

REKLAMA (2)
Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze