Dąbrowianin zdobył dach Afryki

0
Robert Antosz na szczycie Kilimandżaro. Rocznie próby wejścia na dach Afryki podejmuje ok. 25 tys. osób. Sukces odnosi jedynie 66 proc. z nich
Robert Antosz na szczycie Kilimandżaro. Rocznie próby wejścia na dach Afryki podejmuje ok. 25 tys. osób. Sukces odnosi jedynie 66 proc. z nich | fot. arch. Robert Antosz
REKLAMA

Robert Antosz jest z zawodu ekonomistą. Aktualnie sprawuje funkcję dyrektora zakupów w największej polskiej firmie dystrybucji artykułów spożywczych. Sprawy zawodowe to nie jedyne zajęcia, w które na co dzień sumiennie się angażuje. Jego największymi pasjami są wyprawy wysokogórskie i piłka nożna, której poświęca sporą część swojego wolnego czasu.

Mieszkaniec Powiśla Dąbrowskiego jest zdobywcą piętnastu szczytów czterotysięcznych – w tym najwyższego w Europie Mont Blanck. Na swoim koncie ma też dalekie podróże. W sumie zwiedził już ponad 30 krajów.

– W 2019 roku dotarłem w Nepalu do Everest Base Camp (5355 m). Było to dla mnie wielkie przeżycie i ogromna satysfakcja. Zaraz po powrocie pojawił się pomysł zdobycia dachu Afryki. Chwilę to trwało, ale marzenie udało się szczęśliwie zrealizować. Cel osiągnąłem 3 lutego tego roku – mówi Robert Antosz.

REKLAMA (2)

Wierzchołek Kilimandżaro to bardzo wymagający cel nawet dla zaprawionych wysokogórskich podróżników. Szacuje się, że ok. 40 proc. osób nie zdobywa obranego przez siebie celu.

REKLAMA (3)

– Wyjście na szczyt odbyło się trasą Machame (60 km). To bardzo piękny szlak, z cudownymi widokami, ale dosyć wymagający. Pokonanie czterech stref klimatycznych (nocując w namiotach, gdzie w pierwszym dniu temperatura wynosi blisko +25 st. ciepła, a w ostatni dzień ok. -15 st.) jest bardzo trudne zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym – opowiada dąbrowianin, jednocześnie wspominając uczucia towarzyszące mu przy zdobyciu Kilimandżaro: – Zaliczenie najwyższego szczytu Afryki jest niesamowitym przeżyciem i rekompensuje wszelkie niedogodności i trudności. To mieszanka euforii, dumy i satysfakcji. Wrażenia na zawsze pozostaną w mojej głowie.

Nasz rozmówca już teraz myśli o kolejnych wyzwaniach. W tym roku, w lecie, planuje zdobyć kolejny „czterotysięcznik”. Głównie dla podtrzymania swojej dobrej formy.
Sprawność fizyczna to podstawa. Staram się aktywnie żyć. Systematycznie uczęszczam na zajęcia fitness, jestem czynnym zawodnikiem (bramkarzem) w klubie DTS Dąbrowa Tarnowska. W wolnych chwilach „spaceruję” po górach niskich i wysokich – mówi Robert Antosz.

Wyprawy wysokogórskie to nie jedyna pasja dąbrowianina. Nasz rozmówca od lat aktywnie angażuje się w pracę z dziećmi i młodzieżą. Jest też szanowanym prezesem UKS Football Academy Dąbrowa Tarnowska. – Od ponad 10 lat prowadzę szkółkę piłkarską, w której trenuję blisko 100 zawodników z powiatu dąbrowskiego. Chciałbym być przykładem dla młodych adeptów piłki nożnej, pokazując im, że aktywność fizyczna jest kluczem do zdrowego życia. Daje też szereg pozytywnych emocji – w myśl hasła: „W zdrowym ciele zdrowy duch!”. Zawsze powtarzam, że spełnianie marzeń jest możliwe, jednak wymaga dużo pracy, konsekwencji i determinacji. Chciałbym, by moi młodzi zawodnicy z Football Academy dostrzegli, że w życiu samo nic nie przyjdzie. Jednakże dzięki zdrowej determinacji osiągnąć można naprawdę wiele – dzieli się spostrzeżeniami Robert Antosz.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze