Powiat tarnowski. Wielka woda zaleje Skrzyszów?

0
Zbiornik w Skrzyszowie
Zakaz ruchu pieszych obowiązywał na tamie zbiornika przeciwpowodziowego w Skrzyszowie | Zdjęcie nadesłane przez czytelnika
REKLAMA

– Dno zbiornika jest grząskie i stanowi zagrożenie nie tylko dla osób decydujących się na dziką kąpiel. Wysoki poziom zamulenia zalewu może mieć opłakane konsekwencje także w kwestii bezpieczeństwa tysięcy ludzi – interweniuje kilku mieszkańców Skrzyszowa. Czy sytuacja związana z szybkim wypełnianiem dna zalewu różnymi frakcjami ma związek z obowiązującym niedawno zakazem poruszania się po tamie?

Wycieczka z ograniczeniami

– Pod koniec maja wybraliśmy się na wyprawę rowerową wokół zbiornika w Skrzyszowie. Niestety, tuż przed wjazdem na tamę zastaliśmy znak informujący o zakazie ruchu. Podobnie jak inni rowerzyści i spacerowicze byliśmy zaskoczeni. Czym spowodowane było wprowadzenie takiego ograniczenia? Czy faktycznie wstęp na tamę wiąże się z jakimś niebezpieczeństwem? – pytają czytelnicy.

Jak udało nam się ustalić, wprowadzone na zaporze zbiornika Skrzyszów ograniczenie nie było związane ze złym stanem konstrukcji, lecz z sytuacją zbrojną na Ukrainie. Podtarnowski obiekt jest bowiem jedną ze strategicznych budowli na mapie kraju. – To względy bezpieczeństwa. Decyzji o wprowadzeniu takiego rozwiązania nie podjęła nasza gmina. Zarządcą obiektu są Wody Polskie, które musiały dostosować się do poleceń wydanych przez organy wyższego szczebla – zapewnia Marcin Kiwior, wójt gminy Skrzyszów.
Ograniczenie w korzystaniu z przejścia obowiązywało do końca maja. – Po koronie zapory ruch pieszy jest dozwolony – zapewniała już kilka dni temu Magdalena Gala, rzecznik prasowa Wód Polskich z RZGW w Krakowie.

REKLAMA (2)

Tony błota spływają do zbiornika

– Sprawa ciągnie się już od dłuższego czasu. Zamulenie zbiornika jest spowodowane specyfiką terenu. Zalew systematycznie jest wypełniany błotnistymi lawinami. Po ubiegłorocznych ulewach dno zbiornika było wypełnione różnymi osadami, a to stanowi poważne zagrożenie dla prawidłowego działania całego systemu przeciwpowodziowego. Jeden z radnych w ubiegłym roku poruszał ten temat. Czy coś zrobiono w tej sprawie? – niepokoi się mieszkaniec gminy Skrzyszów. – Pamiętam, jak kilka lat temu woda w zbiorniku przelewała się przez górę do zlewni na zaporze. Dopuszczenie do kolejnych takich sytuacji może mieć tragiczne w skutkach konsekwencje dla tysięcy ludzi. Mieszkańcy obawiają się, że zamiast zabezpieczenia przeciwpowodziowego wielka woda znowu może stanowić dla nich zagrożenie – tym razem z powodu niesprawnego działania urządzeń – interweniuje właściciel posesji położonej blisko zbiornika.

REKLAMA (3)

Czy sytuacja jest na tyle poważna, by mieszkańcy mieli podstawy obawiać się o swoje bezpieczeństwo i dobytek? – Odmulanie zbiornika przeprowadzane jest regularnie. Prace wykonywano w tym roku już kilka razy. Zbiornik należycie spełnia swoje funkcje – przekonuje wójt Kiwior.
Podobnie wypowiada się przedstawicielka Wód Polskich. – Zamulanie zbiorników przeciwpowodziowych jest zjawiskiem naturalnym. Obecnie nie istnieje potrzeba odmulania zbiornika Skrzyszów – potwierdza Magdalena Gala.

Wybudowany w latach 2012-2014 na potoku Korzeń zbiornik retencyjny zapewnia bezpieczeństwo przeciwpowodziowe nie tylko dla mieszkańców gminy Skrzyszów, ale także całego Tarnowa. Głównym elementem konstrukcyjnym zalewu jest zapora o wysokości 10,5 m i długości 224 m, na której od kilku dni ruch pieszych jest znowu dozwolony.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze