Śmieciowy problem zażegnany?

0
smieciowy problem Wierzchoslawice
smieciowy-problem-Wierzchoslawice
REKLAMA

Wójt Zbigniew Drąg przyznaje, że co niektórzy zapowiedzieli, że śmieci przyniosą do urzędu i worki opróżnią dokładnie w sekretariacie albo przerzucą przez ogrodzenie wójtowskiej posesji. – Niektórzy nie rozumieją, co to są zamówienia publiczne – tłumaczy. – Mogłem nie unieważniać pierwszego przetargu. I co wtedy? Mieszkańcy musieliby płacić za śmieci drugie tyle. A teraz zapłacą mniej niż w innych gminach. Sytuacja już się normuje, tyle że ludzie niecierpliwi są…
Spółka FBSerwis Karpatia (dawniej Trans‑Formers), która dotychczas zajmowała się wywozem śmieci z gminy Wierzchosławice tym razem nie wygrała przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów pochodzących od właścicieli nieruchomości. Stara umowa wygasła, więc odbierając odpady po raz ostatni, pracownicy zabrali również plastikowe kubły. Zgodnie z harmonogramem śmieci posegregowane zabrano w lipcu, natomiast na 2 sierpnia zaplanowany był wywóz odpadów zmieszanych z terenu Łętowic, Mikołajowic, Bogumiłowic, Kępy Bogumiłowickiej, Ostrowa i Sieciechowic, a na 9 sierpnia z Bobrownik Małych, Gosławic, Komorowa, Rudki oraz Wiechosławic. – Byłam zaskoczona, ale pomyślałam, że to jakieś gminne zarządzenie. Zabrali stare pojemniki, dadzą nowe. Ale nie dali. Do tej pory do osobnych worków: żółtego, zielonego i niebieskiego wrzucałam tylko śmieci posegregowane, a do kubła zmieszane. Niestety, przez ostatnie dwa tygodnie w workach musiałam trzymać również zwykłe śmieci, bo nie było ich gdzie wyrzucić – opowiada jedna z mieszkanek. – Ludzie się denerwowali, bo to nic przyjemnego trzymać śmieci pod dachem zamiast w kuble przed domem. Upał był, wtedy wszystko szybciej się psuje, bałam się plagi robactwa i szczurów.
Wójt Zbigniew Drąg tłumaczy, że przetargów było w sumie pięć. – Cztery unieważniłem, bo takie straszne ceny dawali, że opłaty od jednego mieszkańca za wywóz śmieci musiałyby wzrosnąć do 15, a nawet 16 złotych miesięcznie. To dużo, bo teraz opłata wynosi 7 złotych. Mogłem nie unieważniać pierwszego przetargu. I co wtedy? Mieszkańcy musieliby płacić drugie tyle. Niektórzy nie rozumieją, co to są zamówienia publiczne. To nie wójt decyduje o wysokości opłat. Ja tylko walczę o to, żeby stawki były niskie. Teraz i tak wzrosną, ale nie powinny przekroczyć 10 złotych i 50 groszy na osobę.
W piątym przetargu wzięły udział dwie firmy, za najkorzystniejszą ofertę uznano tę najtańszą, opiewającą na kwotę 76 224 zł miesięcznie za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu gminy. Chodzi o prawie trzy tysiące posesji, śmieci zmieszane zabierane są tu co dwa tygodnie, posegregowane – raz w miesiącu. Wygrało konsorcjum firm: PMP Style z Naściszowej w nowosądeckim i Your Partner z Tarnowa. Spółka FBSerwis Karpatia przegrała minimalnie.
Dotychczasowy odbiorca miał sukcesywnie, od 2 do 10 sierpnia, usuwać swoje pojemniki z posesji. A po tym terminie konsorcjum miało podstawić swoje. Tyle że był poślizg. Pierwsze kubły pojawiły się 14 sierpnia, ostatnie miały dotrzeć na miejsce z końcem minionego tygodnia. Przemysław Maślanka, członek zarządu PMP Style, tłumaczy to dużą liczbą pojemników, jest ich 2 800. – Chwilo musi być trudniej, żeby potem mogło być lepiej – dodaje filozoficznie. – W ramach przetargu nie było mowy o pojemnikach. Podpisując dodatkową umowę, zobowiązaliśmy się udostępnić mieszkańcom kubły nieodpłatnie, w miarę naszych możliwości, w przeciągu najbliższego czasu. Termin nie był sprecyzowany. W tej chwili mamy podpisaną umowę do końca września na odbiór odpadów, ponieważ przetarg nie został rozstrzygnięty ze względu na odwołanie złożone przez FBSerwis Karpatia. Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, czekamy na postanowienie rozstrzygające spór.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze