Malowniczo położony na zalesionym wzgórzu nad Leksandrówką, górujący nad miastem. Jeden z najbardziej znanych zabytków regionu, wiśnicki zamek, ma formę regularnej, czteroskrzydłowej budowli z wieżami na każdym rogu. Bywali tu możni i władcy, tworzyli zdolni humaniści: poeta Klemens Janicki, historycy Marcin Bielski i Stanisław Orzechowski. Na ścianach wisiały dzieła Tycjana, Rafaela czy Dürera. To także ważny punkt na gastronomicznej mapie kraju, powstała tu bowiem pierwsza polska książka kucharska. Organizowane ostatnio rekonstrukcje, koncerty i wystawy sprawiają, że obiekt jest coraz chętniej odwiedzany.
Kuchmistrz kronikarz
Z Włoch pochodziła dworska kapela przygrywająca dworzanom Lubomirskiego. W budynku, w sąsiedztwie ogrodów zamkowych, widowiska wystawiał prywatny teatr wojewody. Od strony południowo-wschodniej wzniesiono niski budynek kuchenny, a całość została otoczona fortyfikacjami bastionowymi w kształcie pięcioboku, z których każdy bok ma blisko sto metrów długości. Rezydencję otaczał obszerny park ze zwierzyńcem. Dworzaninowi hrabiego, Stanisławowi Czernieckiemu, zawdzięczamy dokładniejsze opisy codziennego życia zamkowego.
Miała tu rezydować setka dworzan, dwustu konnych dragonów, czterysta osób węgierskiej piechoty, sześćdziesięciu “srebrnych” kozaków oraz kilkudziesięciu myśliwych. Do tego cała rzesza młodzieży szlacheckiej, która u wojewody zdobywała dworską ogładę. Bezpieczeństwo zapewniał bastionowy system obrony, dzięki któremu wiśnicki zamek uzyskał tytuł jednej z najpotężniejszych twierdz Rzeczypospolitej. W systemie obronnym rozmieszczono 80 dział obsługiwanych przez puszkarzy. Na każdym z pięciu bastionów stała wieżyczka obserwacyjna, a w kurtynach między nimi na niższych kondygnacjach mieściły się kazamaty oraz pomieszczenia dla służby i wojska, na wyższej dla oficerów.
Piwnice kryły zapasy żywności, które miały wystarczyć na trzyletnie oblężenie. Wjazd do zamku prowadził przez kamienną bramę w formie łuku tryumfalnego z barokową ornamentyką i inskrypcją opisującą zasługi Lubomirskiego. Przebudową zamku w stylu barokowym kierował znakomity włoski architekt i inżynier wojskowy Maciej Trapola. Angażował się on także przy budowach klasztoru karmelitów, wiśnickiego kościoła i miejscowego ratusza. Sklepienie kaplicy zamkowej zwieńczyły imponujące malowidła Giovanni Battisty Falconiego.

Rosoły na kapłonach
A Stanisław Czerniecki był przede wszystkim kuchmistrzem Lubomirskiego. Spod jego pióra wyszła pierwsza polska książka z recepturami potraw. To „Zebranie potraw w Compendium Ferculorum” wydane w Krakowie, które od XVII do XIX wieku doczekało się dwudziestu wydań. Książka składa się z trzech rozdziałów i zawiera po sto przepisów na potrawy mięsne, mleczne oraz dania przyrządzane z ryb. Są tutaj także sposoby przyrządzania tortów i wypieku ciast, a także sekrety kuchmistrzowskie. Czerniecki opracował dla dworu pierwsze potrawy ze smażonych i pieczonych tertofelli, jak nazywano wówczas ziemniaki. Miało to miejsce w czasach, gdy roślina ta po raz pierwszy pojawiła się w naszym kraju, czyli po zwycięskiej odsieczy Wiednia w 1683 roku. Byliny z ogrodów cesarskich w Wiedniu darował wtedy Sobieskiemu cesarz Leopold I.
Wśród przepisów Czernieckiego poczesne miejsce zajmuje rosół polski, przygotowywany na szesnaście sposobów. Dlatego jesienią miejscowa Lokalna Grupa Działania „Dolina Raby” organizuje Festiwal Rosołu. – Samą potrawę udało się wpisać na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa – mówi kierownik Biura LGD Patryk Paszkot. Dodajmy, że podczas festiwalu rozstrzygany był też konkurs im. Czernieckiego na najlepszą publikację o regionalnych kulinariach.
Sam Stanisław Lubomirski był najpotężniejszym magnatem w Małopolsce. Cieszył się wielką popularnością wśród szlachty, przekazywał szczodre donacje dla kościołów. Odwiedzali go w Wiśniczu królowie. W 1646 roku na zamek zjechał Władysław IV wraz z małżonką Ludwiką Marią, posłami francuskimi, weneckimi i dworzanami. Lubomirscy przez trzy dni wydawali dla nich uczty, na których wypijano po dwanaście beczek węgierskiego wina, oddawano salwy z dział i wystrzeliwano sztuczne ognie. Na pożegnanie goście otrzymali podarunki. Król dostał sześć pięknych wierzchowców, królowa złotą konew wysadzaną drogimi kamieniami, a poseł francuski – konie mniej szlachetnej krwi niż królewskie. Zamek wizytował też Jan Kazimierz, gościł tu przyszły książę siedmiogrodzki Janos Kemeny. W charakterze jeńca Rzeczypospolitej w Wiśniczu przebywał przyszły chan tatarski Islam Girej. Lubomirski był też fundatorem obronnego klasztoru karmelitów bosych, wzniesionego na terenie ogrodu zamkowego oraz założycielem miasta Nowy Wiśnicz.


![Przy plantach powstaje ścieżka rowerowa [ZDJĘCIA] Dworcowa ścieżka rowerowa](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/Dworcowa-sciezka-rowerowa-4-218x150.jpg)






![Memoriałowo i charytatywnie przy stołach [ZDJĘCIA]](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2026/01/926a96ac-c839-4c51-b091-8c42158ad149-218x150.jpeg)














