Za nami drugi dzień HMŚ w Lekkoatletyce. W Belgradzie bliską medalu była Justyna Święty-Ersetic.
Spore nadzieje wiązaliśmy z występem Justyny Święty-Ersetic, która rywalizowała w biegu na 400 metrów. W przeszłości dwukrotnie zdobywała srebro na światowym czempionacie rozgrywanym na hali. W obu przypadkach sukces ten świętowała jednak w sztafecie.
Finałową rywalizację Polak rozpoczęła dość spokojnie. Biegła w środku stawki. Zajmowała 4. miejsce, ale na drugim okrążeniu zaczęła przyśpieszać, lecz nie zdołała przesunąć się do czołowej trójki. Do medalu zabrakło 0,61 sekundy. Wygrała S. Miller-Uibo z Bahamów.
W finale rywalizacji kulomiotów wystąpiło dwóch reprezentantów Polski. Wśród nich znaleźli się Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk. Pierwszy z nich z Belgradu ma dobre wspomnienia, gdyż w 2017 roku sięgał to po złoto HME. Dwa lata później sukces swojego kolegi z reprezentacji powtórzył w Glasgow Michał Haratyk.
Haratyk rozpoczął sobotnie zmagania od spalonej próby. Najlepszy rzut oddał w trzecim podejściu, ale nie pozwoliło mu to awansować do czołowej ósemki, która otrzymuje szanse występu w kolejnych trzech kolejkach. Wynik 20 metrów i 88 centymetrów dał mu 9. miejsce. Bukowiecki pierwsze próby miał lepsze, ale ostatecznie zakończył konkurs na 10. miejscu z wynikiem 20,79 metra. Ostatnią próbę spalił, co nie dało awansu do ścisłego finału.
























