Dziś jego podopieczni są jednak jedną z tylko dwóch drużyn, które w tym sezonie jeszcze nie straciły punktów. Podobnie jak Zagłębie Lubin, które będzie najbliższym wyjazdowym rywalem „Słoników”.
Niecieczanie rozpoczęli kolejny ekstraklasowy sezon zwycięstwem 2:0 z Arką Gdynia. Dla nowych zawodników i sztabu szkoleniowego to spotkanie było ligowym debiutem w klubie z niewielkiej miejscowości pod Tarnowem. Po udanej inauguracji w meczu z beniaminkiem przyszedł jednak czas na prawdziwą weryfikację formy. Terminarz sprawił, że w drugiej kolejce sezonu drużyna ponownie występowała przed własną publicznością, a jej rywalem była przyjezdna Cracovia.
Emocjonująco i zwycięsko
W poprzednim sezonie Bruk‑Bet Termalica udowodniła już, że potrafi wygrywać z krakowskim przeciwnikiem. Drużyna jako beniaminek pokonała wówczas Cracovię na wyjeździe. „Słoniki” chciały powtórzyć tamten sukces, ale to „Pasy” były faworytem niedzielnej konfrontacji w Niecieczy. Wprawdzie drużyna trenera Jacka Zielińskiego niedawno skompromitowała się w eliminacjach Ligi Europy, ale pucharowe niepowodzenia chciała powetować sobie w rozgrywkach ligowych i już w inauguracyjnej kolejce pokonała wysoko Piasta Gliwice.
W spotkaniu w Niecieczy goście mieli dominować, ale to gospodarze szybko zaczęli trafiać do ich bramki. Jako pierwszy w 13. minucie gola zdobył Vladislavs Gutkovskis, a niedługo później podwyższył jeszcze Mateusz Kupczak. „Pasy” zdołały strzelić bramkę kontaktową dzięki strzałowi z 26. minuty autorstwa Erika Jendriska. Na niewiele to się jednak zdało, bo już w 36. minucie gospodarze prowadzili 3:1 za sprawą samobójczego trafienia Roberta Litauszki.
Niecieczanie kończyli pierwszą część spotkania z bardzo dobrym rezultatem, ale również w osłabieniu. Po pół godzinie gry w jednej z akcji ucierpiał Dariusz Trela, którego w bramce zastąpił Krzysztof Pilarz. W drugiej połowie nie było już tak emocjonująco, drużyna dobrze się jednak broniła, a z posiadania piłki i dużej liczby podań Cracovii niewiele wynikało. W samej końcówce zdołał jeszcze trafić Damian Dąbrowski, który wykorzystał podyktowany przez sędziego rzut karny, ale ostatecznie to Bruk‑Bet Termalica mogła cieszyć się z cennego triumfu 3:2.
– Po tym meczu można żałować, że straciliśmy dwie bramki. Rywale nie stworzyli sobie żadnej klarownej sytuacji, gole zdobyli po dobitce i rzucie karnym – skomentował Kornel Osyra na stronie internetowej Termaliki. – Najważniejsze jest dla nas zwycięstwo. Wiemy, że przed spotkaniem nikt nie dawał nam większych szans. Fajnie, że wygraliśmy. Dziś w naszej drużynie zagrało dwóch bramkarzy, ale pokazali, że każdy z nich jest mocnym punktem zespołu.
Bruk‑Bet Termalica Nieciecza – Cracovia 3:2 (3:1).
Gutkovskis 13. min., Kupczak 21. min., Jendrisek 26. min., Lituaszki 36. min. (s), Dąbrowski 90. min. (k). Termalica: Trela (30’ Pilarz) – Fryc, Osyra, Putiwcew, Pleva, Guba (58’ Stefanik), Jovanović, Kupczak, Gutkovskis, Babiarz, Kędziora (85’ Szarek).
Niecieczanie wiceliderem
W niedzielnym meczu pod względem statystyk to Cracovia prezentowała się korzystniej – dłużej utrzymywała się przy piłce, częściej wymieniała podania, oddała więcej strzałów. Niecieczanie potrafili jednak grać skutecznie i dobrze się bronić. Szkoleniowiec klubu podkreśla przy tym, że jego podopiecznych czeka jeszcze dużo pracy, aby wyeliminować popełniane błędy.
– Grało się ciężko. Przeciwnik wymieniał dużą liczbę podań. Prawie przez całe spotkanie biegaliśmy za piłką, próbowaliśmy przeszkadzać rywalowi, szukaliśmy okazji zagrywania prostopadłych piłek – przyznaje trener Czesław Michniewicz. – Dowieźliśmy szczęśliwie zwycięstwo do końca. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Mamy sześć punktów po dwóch meczach, ale widziałem też wiele mankamentów w naszej grze. Przed nami mnóstwo pracy, jeśli chodzi o sposób rozgrywania akcji. Zabrakło nam wymiany podań w środkowej strefie boiska. W obronie wyglądaliśmy całkiem przyzwoicie.
Mimo dostrzeganych niedostatków w grze drużyny kibice z Niecieczy mogą mieć powody do dużej satysfakcji. Po dwóch kolejkach Bruk‑Bet Termalica jest wiceliderem tabeli, mając tyle samo punktów co przewodząca stawce ekipa Zagłębia Lubin. Tylko te dwa kluby wygrały dotychczas obydwa swoje spotkania w rozpoczynającym się sezonie Lotto Ekstraklasy.
Bardzo ciekawie zapowiada się w tym kontekście najbliższy mecz „Słoników”, w którym po raz pierwszy w nowych rozgrywkach zagrają na wyjeździe, a ich rywalem będzie właśnie Zagłębie Lubin. Niedzielna konfrontacja rozstrzygnie o tym, która z drużyn pozostanie na czele ekstraklasowej stawki. Lubinianie w poprzednim sezonie uplasowali się na podium tabeli i przed własną publicznością będą faworytem, ale „Słoniki” nie są bez szans. W poprzednich rozgrywkach pokonali już Zagłębie, a w nowym sezonie udowadniają, że nie straszni są im wyżej notowani przeciwnicy.






















![Piłka nożna. Lewandowski z pierwszym golem dla Barcelony! [WIDEO] Lewandowski jednym z kapitanów Barcelony?! Polak może zastąpić Pique](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2022/08/lewandowski-100x70.jpg)