Podwójnie nieudany tydzień „Jaskółek”

0
Unia Tarnow
fot. MFoto
REKLAMA

Kolejny ważny mecz w kontekście sytuacji w tabeli tarnowianie rozegrają już w najbliższy weekend, gdy na domowym stadionie zmierzą się z niżej notowanym Spartakusem Daleszyce.
W dwóch poprzednich spotkaniach z Avią Świdnik i Karpatami Krosno, które także odbyły się w jednym tygodniu, tarnowianie zremisowali i wygrali. Cztery zdobyte punkty pozwoliły im wówczas awansować na 12. miejsce w tabeli. W minionym tygodniu drużyna trenera Daniela Bartkowskiego miała dwie kolejne okazje, aby w zestawieniu oddalić się jeszcze od strefy spadkowej.

Stal gromi w Tarnowie
W ubiegłą środę „Jaskółki” przed własną publicznością rozgrywały spotkanie 25. kolejki ze Stalą Rzeszów. Goście byli teoretycznym faworytem (plasują się na 5. miejscu, a niewielkie różnice w czołówce sprawiają, że wciąż liczą się nawet w rywalizacji o ligowe mistrzostwo), ale w ostatnich latach Unia na swoim stadionie udowadniała, że potrafi z nimi wygrywać. Pierwszy w tym sezonie mecz obydwu ekip zakończył się jednobramkowym zwycięstwem Stali, lecz nie przyszło ono łatwo rzeszowianom.
Tym razem w Tarnowie goli padło dużo więcej, ale strzelali je tylko goście. Jako pierwszy do bramki strzeżonej przez Bartłomieja Banka trafił Wojciech Reiman, który w 19. minucie pewnie wykorzystał rzut karny. Minęło pół godziny gry, a Stal prowadziła już różnicą dwóch bramek, gdy po dośrodkowaniu z rzutu różnego trafił Sławomir Szeliga. Goście byli skuteczni, Unia natomiast grała słabo, a – co więcej – chwilę wcześniej czerwoną kartkę ujrzał Kamil Wierzchowiec.
W drugiej połowie obraz gry nie ulegał zmianie, a osłabionym gospodarzom brakowało wiary w możliwość odmienienia losów meczu. Rzeszowianie natomiast grali bardzo dobrze, ale początkowo po przerwie nie wykorzystywali swoich okazji. Sytuacja zmieniła się w 74. minucie, gdy strzałem z dystansu podwyższył Piotr Ceglarz. Stali było jednak mało i cztery minuty przed końcem trafił jeszcze Wojciech Reiman, a w doliczonym czasie gry wynik na 5:0 ustalił Arkadiusz Gil.
Tarnowianie w środę pogorszyli swoją statystykę spotkań ze Stalą na własnym stadionie, gdzie dotychczas radzili sobie nieźle. Tym razem to rywal jednak zdecydowanie dominował, dzięki czemu zasłużenie odniósł czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu.

Unia Tarnów – Stal Rzeszów 0:5 (0:2).

REKLAMA (2)

Reiman 19. min. (k), Szeliga 31. min., Ceglarz 74. min., Reiman 86. min., Gil 90+ min. Unia: Banek – Wierzchowiec, Bartkowski (55’ Tyl), Węgrzyn, Hebda, Ściślak, Nytko (33’ Więcek), Sojda (61’ Bachara), Lubera (55’ Tyrka), Łazarz, Biały (75’ Orlik).

Porażka z autsajderem
O ile w środowym meczu ze Stalą triumf wyżej notowanej drużyny nie dziwił, o tyle w sobotnim meczu sytuacja w tabeli wskazywała na to, że Unia ma większe szanse na zwycięstwo. Tarnowianie w 26. serii spotkań rywalizowali bowiem w Jarosławiu z tamtejszą ekipą JKS‑u 1909, która jest jednym z kandydatów do spadku, a przed meczem zajmowała ostatnie miejsce w zestawieniu. W rundzie jesiennej „Jaskółki” na własnym stadionie pokonały już klub z Jarosławia 3:2.
Autsajder, który ostatnio pokonał drużynę z Krosna, rozpoczął jednak z animuszem. Gospodarze stworzyli sobie okazje, których początkowo nie potrafili wykorzystać, ale potwierdzili lepszą postawę w 28. minucie, gdy trafił wreszcie Krzysztof Zawiślak. Jarosławianie prowadzili zasłużenie, bo od początku grali lepiej, tarnowianie natomiast do przerwy nie potrafili wiele zdziałać.
Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie, kiedy Unia była aktywniejsza, starała się doprowadzić do wyrównania. W kluczowych momentach tarnowianie okazywali się jednak nieskuteczni, a swoje robiła defensywa gospodarzy, w tym dobrze grający bramkarz Filip Adamczyk.
Ostatecznie „Jaskółki” nie zdołały się przełamać, a na dodatek w doliczonym czasie gry sytuację wykorzystali miejscowi piłkarze, którzy podwyższyli jeszcze prowadzenie. Gol wprowadzonego chwilę wcześniej Patryka Andreasika sprawił, że jarosławianie triumfowali 2:0, zrewanżowali się Unii za porażkę w Tarnowie, a przede wszystkim poprawili swoje położenie w tabeli.

JKS Jarosław – Unia Tarnów 2:0 (1:0).

REKLAMA (3)

Zawiślak 28. min., Andreasik 90+ min. Unia: Banek – Zawrzykraj, Łazarz (85’ Bachara), Bartkowski, Węgrzyn, Nytko (61’ Tyrka), Tyl (63 Niemiec), Popiela (87’ Ostrowski), Biały, Sojda, Lubera (79’ Orlik).

***

„Jaskółki” grają w rundzie wiosennej chimerycznie, lepsze spotkania przeplatają gorszymi, a w efekcie balansują nad strefą spadkową tabeli grupy południowo‑wschodniej III ligi. Tym razem brak punktów w dwóch ubiegłotygodniowych meczach sprawił, że klub ponownie znalazł się na 13. miejscu zestawienia. W dole stawki jest ciasno, więc wszystko wskazuje na to, że do końca obecnych rozgrywek (a pozostało jeszcze osiem kolejek) tarnowian czeka rywalizacja o utrzymanie.
W najbliższy weekend zostanie rozegrana 27. seria spotkań. „Jaskółki” w sobotę zagrają przed własną publicznością ze Spartakusem Daleszyce. To bardzo ważny pojedynek, bo rywal zajmuje 15. miejsce w tabeli, jest zagrożony spadkiem, zaś do tarnowian traci tylko cztery punkty, na dodatek ma rozegrane jedno spotkanie mniej. Waga sobotniej konfrontacji będzie więc duża, zaś piłkarze Unii muszą zrobić wszystko, aby zrewanżować się klubowi z Daleszyc, bo w rundzie jesiennej to Spartakus na własnym stadionie pokonał „Jaskółki” 3:1.

 

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze