Mecz z Arką był ważny dla podopiecznych trenera Piotra Mandrysza, którzy wiosną przegrali już dwa spotkania i stracili prowadzenie w pierwszoligowej tabeli. Za „Słonikami” przemawiały też statystki, bo drużyna w siedmiu spotkaniach z tym rywalem przegrała tylko raz, a w rundzie jesiennej zwyciężyła na wyjeździe w Gdyni. W minioną sobotę w spotkaniu 24. kolejki Termalica również przeważała na boisku, ale szwankowała skuteczność zawodników.
Niecieczanie grali nieźle, lecz zdobyli tylko jedną bramkę. Swoją przewagę potwierdzili w 41. minucie, gdy gola strzelił Dawid Plizga. Jednak kiedy wydawało się, ze gospodarze będą prowadzić po pierwszej połowie, popełnili błąd w 45. minucie, a wyrównująca bramkę zdobył wówczas Michał Marcjanik. W drugiej części spotkania Termalica robiła wiele, by objąć prowadzenie, ale nieskuteczność strzelecka i świetna dyspozycja bramkarza gości sprawiły, że mecz zakończył się remisem, który nikogo w Niecieczy nie satysfakcjonuje.
W efekcie „Słoniki” spadły na trzecie miejsce w tabeli. Nadal mają tyle samo punktów, co wicelider z Płocka, ale prowadzące Zagłębie Lubin już zaczyna się oddalać od reszty stawki. W ramach 25. kolejki Termalica ma zagrać na wyjeździe z Widzewem Łódź, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. To dobra okazja, by poprawić skuteczność strzelecką.
Termalica Bruk‑Bet Nieciecza – Arka Gdynia 1:1 (1:1).
Plizga 42. min., Marcjanik 45. min. Termalica: Nowak – Fryc, Sołdecki, Kopacz, Jarecki, Biskup (35’ Foszmańczyk), Pleva (69’ Kaczmarczyk), Kupczak, Plizga, Janeczko, Paluchowski (76’ Drozdowicz).





















![Fortuna I Liga: Termalica remisuje z Podbeskidziem [WIDEO] PKO BP Ekstraklasa. Bruk-Bet wygrywa po golu w ostatniej akcji meczu!](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2021/10/bruk-bet-termalica-1-100x70.jpg)
