Iga Świątek awansowała do finału turnieju tenisowego Rolanda Garrosa. Polka po raz drugi w karierze zagra w finale Wielkiego Szlema!
Raszynianka podobny sukces mogła świętować już w 2020 roku, kiedy to również była finalistką French Open. Wówczas udało jej się wygrać po zwycięstwie nad Amerykanką Kenin.
W tym roku Świątek dokonuje niemożliwego. Jest liderką światowego rankingu i awansując do finału wygrała 34. mecz z rzędu. Wyrównała tym samym osiągnięcie Sereny Williams, która podobny sukces osiągnęła w 2013 roku. To obecnie najdłuższa seria wygranych meczów w XXI wieku!
Tegoroczną edycję paryskiego turnieju Świątek rozpoczęła od 1. rundy, w której Ukrainkę Curenko pokonała 6:2, 6:0. Świątek nie straciła seta też w 2. rundzie, w której z Amerykanką Riske wygrała 6:0, 6:2. W 3. rundzie pokonaną przez Polkę została Czarnogórka Kovinić, która uległa 3:6, 5:7.
Nieco więcej problemów nadarzyło się w 1/8 finału. Tym razem Świątek do wygranej potrzebowała trzech setów. W pierwszym po tie breaku wygrała z nią Chinka Qinwen. W dalszej fazie meczu miała ona jednak problemy zdrowotne, nie wytrzymała kondycyjnie i przegrała 0:6, 2:6. Setów Polka nie oddała w ćwierćfinale, gdzie początek nie wydawał się łatwy. Było sporo długich wymian, sporo gemów rozgrywanych na przewagi, przełamań z jednej i drugiej strony, ale koniec końców w półfinale znalazła się Polka, która Amerykankę Pegulę pokonała 6:3, 6:2, zaś w rywalizacji półfinałowej Rosjanka Kasatkina przegrała z Polką 2:6, 1:6. Przeciwniczka naszej reprezentantki miała spore problemy z utrzymaniem piłki w korcie, często wyrzucała piłki na aut, dobrze funkcjonował forhend Świątek. Polka pewnie prowadziła grę, dorzuciła do tego świetny serwis, na koniec asa, a finalnie awans do finału.























