Nie ma już Polek w turnieju singla na Wimbledonie. W III rundzie z rywalizacją pożegnały się Magdalena Fręch i liderka światowego rankingu, Iga Świątek.
Magdalena Fręch rywalizowała w III rundzie z Simoną Halep. Rumunka zaczęła pierwszego seta od dwóch przełamań. Polka poprawiła się w dalszej fazie partii. Lepiej serwowała, a do tego pojawiły się błędy jej przeciwniczki, co spowodowało, że Polka zmniejszyła straty. Ostatecznie jednak seta nie oddała Halep, która ostatniego gema wygrała bez straty punktów.
Drugi set rozpoczął się serią przełamań. Najpierw na autowych piłkach Fręch skorzystała Halep, później Rumunka miała autowe bekhendy i Polka doprowadziła do przełamania powrotnego, ale dalej niezwyciężoną była już Rumunka, która wygrała partię 6:1, a cały mecz 2:0.
Magdalena Fręch – Simona Halep 4:6, 1:6
Iga Świątek na początku sobotniego meczu została dwukrotnie przełamaną. Po poprawie serwisu Polce udało się wygrać gema czwartego, ale było to jej jedyne przełamanie w tym secie. Ostatecznie w partii otwierającej sobotni mecz dobrze radząca sobie w defensywie Francuzka Cornet wygrała 6:4. Przyczyną porażki Świątek liczna ilość niewymuszonych błędów oraz niski procent punktów zdobywanych po drugim serwisie.
Długo toczył się gem otwierający drugą partię. Za każdym razem przy grze na przewagi lepszą sytuację miała jednak Świątek, która podanie obroniła, zaś w kolejnym rozdaniu przełamała Francuzkę Polka. Cornet coraz częściej myliła się. Błędy mogły wynikać z jakiegoś urazu, bo tak się przeciwniczka naszej reprezentantki zachowywała. Problemy ze źle ściśniętym bandażem nie przeszkodziły jej jednak w przełamaniu Polki na 1:2 z perspektywy Francuzki, choć w trzecim gemie przegrywała już 15:40. Później jednak zagrała dokładniej i doszły do tego autowe piłki Polki. Ta w gemie czwartym nie zdobyła choćby punktu, więc dość szybko zrobiło się po 2. Cornet dołożyła dobry return i przełamanie serwisu Polki na 3:2, by chwilę później podwyższyć na 4:2. Świątek była bezradną też przy własnym serwisie, w którym zdobyła tylko punkt. Fatalnie jej wyszedł smecz, gdy była pod siatką, a rywalka głęboko za linią końcową. Polka nie trafiła w kort, lecz posłała piłkę daleko na aut. Finalnie Cornet znów przełamała, zaś przy swoim serwisie nie oddała Polce punktów.
Francuzka przerwała tym samym serię 37. wygranych meczów Igi Świątek.
Iga Świątek – Alize Cornet 4:6, 2:6























