Strona główna Tarnów - wiadomości Gospodarka Miasto wyda na inwestycje 134 miliony To tylko jedenaście procent budżetu

Miasto wyda na inwestycje 134 miliony To tylko jedenaście procent budżetu

0
Miasto wyda na inwestycje 134 miliony
Miasto wyda w przyszłym roku na inwestycje 134 miliony złotych
REKLAMA

Prezydent Tarnowa, Jakub Kwaśny, podpisał projekt budżetu na 2026 rok. Po stronie wydatków zapisano aż 1 miliard 228 milionów złotych. Na jakie inwestycje zostaną przeznaczone pieniądze, których w budżecie zarezerwowano 134 mln zł?

Utrzymać poziom zadłużenia

Ostatnie tygodnie władze Tarnowa spędziły na przygotowaniu budżetu miasta na 2026 rok. Jak podkreślają samorządowcy, to wyjątkowo trudne zadanie, ponieważ wciąż muszą racjonalizować i stabilizować wydatki. Kierunek miasta jest jednak jasny: dążenie do stabilizacji bez hamowania rozwoju. Nie zmienia to faktu, że sytuacja finansowa Tarnowa nadal jest trudna, a liczba potrzeb wciąż rośnie.
Jak prezentuje się projekt budżetu Tarnowa na 2026 rok? Dochody zaplanowano na ponad 1 miliard 192 miliony złotych, a wydatki na 1 miliard 228 milionów złotych. Deficyt wyniesie 36 milionów złotych, przy jednoczesnym utrzymaniu zadłużenia miasta na dotychczasowym poziomie. Dochody bieżące zaplanowano na poziomie 1 miliarda 107 milionów złotych, a wydatki bieżące na poziomie 1 miliarda 93 milionów złotych. Oznacza to pojawienie się nadwyżki operacyjnej, czyli sytuacji, w której bieżące dochody przewyższają wydatki bieżące.

Jak mówi prezydent Tarnowa, Jakub Kwaśny, nadwyżka wynosi zaledwie 13,5 mln zł, ale jest to dobry sygnał. – Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to wciąż niewystarczające wobec potrzeb miasta. Dodatni wynik operacyjny wpływa jednak pozytywnie na poziom zadłużenia, które nadal nie przekroczy 500 milionów złotych. Dopóki nie pojawi się realna potrzeba zwiększenia zadłużenia na cele strategiczne, nie będziemy tego robić. To już drugi rok z rzędu, kiedy utrzymujemy zadłużenie na niezmienionym poziomie. Pozytywnym aspektem są również zmiany w relacji długu do dochodów. Przez ostatnie lata relacja ta wynosiła ponad 50 proc. W 2024 roku spadła do 46,55 proc., a w 2026 roku chcemy obniżyć ją do 41,86 proc. Oznacza to, że nasze dochody coraz lepiej pozwalają panować nad zadłużeniem, co wzmacnia stabilność finansów miasta i jego wiarygodność. Niemniej liczba potrzeb rośnie nieproporcjonalnie do dochodów – tłumaczy prezydent.

REKLAMA (2)

Na co pójdą pieniądze z budżetu?

Jakie są najważniejsze wydatki w budżecie miasta na 2026 rok? Największe środki pochłonie oświata – aż 560 mln zł, co stanowi ponad 51 proc. całego budżetu. Znaczące kwoty trafią również na pomoc społeczną: 184 mln zł. Na administrację publiczną zarezerwowano 71 mln zł, na gospodarkę komunalną 62 mln zł, na transport 55 mln zł, a na bezpieczeństwo publiczne 33 mln zł. Dużo mniejszymi środkami dysponować będzie sport – 29 mln zł – oraz kultura, na którą przewidziano jedynie 22 mln zł.

W sieci pojawiły się komentarze tarnowian, którzy twierdzą, że przeznaczenie ponad 51 proc. budżetu na oświatę to skandal, zwłaszcza że w Krakowie na ten cel przeznacza się 35 proc. budżetu. Tarnowska radna Grażyna Barwacz przypomina jednak, że porównywanie obu miast jest nieuzasadnione ze względu na ogromne różnice w finansach. – Dochody Krakowa w 2026 roku mają ukształtować się na poziomie około 10 mld 162 mln zł, czyli o ponad 1 mld zł więcej niż w planie na 1 stycznia 2025 roku. Wydatki ogółem mają wynieść 11,3 mld zł. Takich kwot w Tarnowie nawet nie warto porównywać. Nie da się jednak ukryć, że należy zastanowić się nad tym, czy podział środków w kolejnych latach nie powinien wyglądać inaczej. Uważam, że więcej pieniędzy powinniśmy przeznaczać na inwestycje drogowe – w tym zakresie mamy jeszcze wiele do zrobienia. Więcej środków powinno trafiać również na kulturę i sport. Konieczne jest także zwiększenie nakładów na opiekę nad osobami starszymi. Bardzo trudna sytuacja panuje choćby w Zakładach Opiekuńczo-Leczniczych.

– Gdzie szukać oszczędności? Zapewne narażę się wielu osobom, ale uważam, że przede wszystkim w finansowaniu edukacji. W wielu polskich miastach i mniejszych miejscowościach przeprowadza się reorganizację oświaty. My także musimy pójść tą drogą, ponieważ wcześniej czy później doprowadzimy miasto do bardzo złej sytuacji finansowej. Nie możemy przy znacznie mniejszej liczbie uczniów wydawać coraz większych kwot na oświatę. W końcu musimy coś z tym zrobić – mówi radna.

REKLAMA (3)

Tylko najważniejsze inwestycje

Na wydatki majątkowe w 2026 roku miasto planuje przeznaczyć ponad 130 mln zł, czyli zaledwie 11 proc. całego budżetu. Przede wszystkim realizowane będą inwestycje już rozpoczęte, takie jak budowa ścieżek rowerowych dofinansowanych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, rozbudowa ulicy Lwowskiej czy przebudowa ronda przy ulicy Krakowskiej. Niezagrożony jest również remont Pałacu Młodzieży.
W wyremontowanej kamienicy przy Rynku, dotychczasowej siedzibie Tarnowskiego Centrum Informacji, ma powstać Tarnowskie Centrum Winiarstwa. W projekcie budżetu uwzględniono także remonty mniejszych ulic prowadzących do nowych bloków, m.in. ul. Błotnej i ul. Rady Europy.

W 2026 roku zaplanowano również modernizację kompleksu sportowego „Moje Boisko – Orlik 2012” przy ul. Norwida, budowę dwóch nowych boisk przy SP nr 23 oraz budowę wielofunkcyjnego boiska przy SP nr 18. Warto zaznaczyć, że gdyby do miejskich inwestycji doliczyć te realizowane przez spółki miejskie – m.in. inwestycje wodociągowe czy zakup nowych autobusów elektrycznych przez MPK – całkowita kwota wydatków inwestycyjnych przekroczyłaby 300 mln zł.

Radny Seweryn Partyński nie ukrywa rozczarowania wysokością środków przeznaczonych na inwestycje. – Uważam, że zaplanowane inwestycje nie pozwalają patrzeć optymistycznie na przyszłość, jeśli chodzi o wzrost dochodów miasta. Na liście brakuje przedsięwzięć, które w przyszłości przyniosłyby realne korzyści finansowe. Mam na myśli zwłaszcza rozwój stref przemysłowych i inwestycje wspierające biznes. Niestety nadal nie powstała strategia rozwoju miasta, o którą zabiegam od dwóch lat.

– Inwestycje powinny wynikać ze strategii, a tej wciąż nie ma. Strefy przemysłowe w Tarnowie wymagają poważnego dofinansowania. Przekłada się to na wzrost dochodów z podatków, nowe miejsca pracy i przyciąganie nowych mieszkańców. A o tym, jak istotne jest zwiększanie liczby mieszkańców, nawet nie trzeba przypominać. Sam zastanawiam się nad tym, czy nie zaproponować sięgnięcia po kredyt, z którego sfinansowano by utworzenie dużej strefy przemysłowej lub rozwój już istniejącej. Pozwoliłoby to wygenerować rozwój miasta w kolejnych latach i szybko spłacić zadłużenie. Takich pomysłów i propozycji najbardziej brakuje mi w corocznych planach budżetowych – zauważa miejski radny.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze
0
Napisz komentarzx