Tarnów, lato 1939

0
Tarnów, lato 1939
„Lato było tego roku wyjątkowo udane. Jasne niebo niezbyt często gościło burzowe i deszczowe chmury” – pisał we wspomnieniach tarnowianin Roman Kolasiński. Niby toczyło się normalne, letnie życie, ale przecież w tle czaiły się już i wyczuwalne były innego rodzaju chmury. Znacznie groźniejsze od burzowych…
REKLAMA

„Lato było tego roku wyjątkowo udane. Jasne niebo niezbyt często gościło burzowe i deszczowe chmury” – pisał we wspomnieniach tarnowianin Roman Kolasiński. Niby toczyło się normalne, letnie życie, ale przecież w tle czaiły się już i wyczuwalne były innego rodzaju chmury. Znacznie groźniejsze od burzowych…

„Co zrobić jeżeli…”

W czerwcu na ruinach zamku na Górze św. Marcina rozpoczęły się prace archeologiczne, kierowane przez Gabriela Leńczyka z Muzeum Archeologicznego w Krakowie i Polskiej Akademii Nauk. W Mościcach po raz kolejny odbyły się popularne zawody balonowe. 5 sierpnia z wielką pompą powitano w mieście sztafetę Związku Strzeleckiego biegnącą z płonącą pochodnią z Lwowa do Krakowa z okazji wymarszu Kadrówki w 1914 roku, a dziesięć dni później w rocznicę zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 roku odprawiono w katedrze uroczyste nabożeństwo, w „Marzeniu” odbyła się uroczysta akademia, a na strzelnicy zawody Bractwa Kurkowego.

REKLAMA (3)

Józef Bossowski wraz z kolegami z harcerstwa wyjechał na obóz w Roztoce Ryterskiej, gdzie zdobył sprawność zwiadowcy. W końcu wakacje! Sielanka? Niekoniecznie. Zanim archeolodzy wbili pierwsze łopaty na zamkowych ruinach, w Mościcach odbyła się uroczystość przekazania wojsku dwóch samolotów i karabinu maszynowego, które ufundowali czytelnicy pisma „Plon”, wydawanego z inicjatywy Eugeniusza Kwiatkowskiego.

REKLAMA (2)

Tarnowski skrzypek Zenon Fleischer dał recital, a dochód przeznaczono na Fundusz Obrony Przeciwlotniczej, w mieście odbyło się także zebranie organizacyjne komitetu, który miał za zadanie bojkot czasopism i towarów pochodzenia niemieckiego. Tarnowskie wojsko: 16 pułk piechoty i 5 pułk strzelców konnych wysłano na ćwiczenia do pobliskich Mikołajowic.
Wojnę czuło się w powietrzu, chociaż nie wszyscy chcieli w jej wybuch wierzyć, a niewielu chyba było w stanie przewidzieć jej późniejsze skutki dla miasta, regionu i kraju. Ludzie czuli się zagubieni. – Powstała narastająca atmosfera niepewności i strachu. Między sąsiadami nie rozmawiało się o niczym innym jak o tym, co zrobić, jeżeli… – pisał po latach Jerzy Wróblewski.

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze