Odeszła Dorota Jucha, wieloletnia dziennikarka TEMI

0
Dorota Jucha dziennikarka TEMI
REKLAMA

Nie żyje Dorota Jucha, dziennikarka, nasza koleżanka, która w redakcji tygodnika TEMI pracowała przez 22 lata. Wiadomość o Jej śmierci była dla nas druzgocąca, wywołała szok, wręcz niedowierzanie w to, co się stało. Jeszcze niedawno Dorota była z nami, rozmawiała, śmiała się i snuła plany na przyszłość. Niestety, skutki ciężkiej choroby sprawiły, że los chciał inaczej, już nie przeczytacie Państwo artykułów Doroty w tarnowskim tygodniku…
Gdy w poniedziałkowy poranek jechałam do pracy, otrzymałam telefon z bardzo smutną wiadomością. Dzwonił brat Doroty Juchy, by powiadomić mnie, że jego siostra zmarła w tarnowskim szpitalu. Zaniemówiłam, wprost nie mogłam w to uwierzyć, przecież jeszcze dwa tygodnie temu widziałam Ją, rozmawiałyśmy w redakcji, później często kontaktowałyśmy się telefonicznie. Oczywiście wiedziałam, że walczy z chorobą nowotworową, ten temat stale przewijał się w naszych rozmowach. Wiedziałam, kiedy udawała się na kolejne operacje, badania, wizyty u specjalistów. Wiedziałam, ile wysiłku kosztowały Ją powroty do normalnego życia po pobytach w szpitalu i nie umknęło mi również to, jaka była szczęśliwa, gdy choroba wchodziła w stan remisji. Cieszyłam się razem z Nią.

Dorota była silna, odważna, mocno stąpała po ziemi, nie narzekała, nie użalała się nad sobą i nigdy się nie poddawała. Po przebytych operacjach zawsze wracała do codzienności, chciała pracować, żyć i czerpać z życia to, co najlepsze. Sprawy zawodowe absorbowały Ją nawet wtedy, gdy nie wychodziła z mieszkania, by dojść do siebie po kolejnym pobycie w szpitalu. Wszyscy w redakcji wierzyliśmy, że kłopoty zdrowotne wreszcie przeminą i Dorota wróci do nas w pełni sił.
Praca była Jej pasją (choć z pewnością nie jedyną), dziennikarstwem żyła na co dzień i od święta. A dziennikarką była świetną, jedną z najlepszych w naszym mieście – sumienną, dociekliwą, rzetelną, na wskroś obiektywną, ze szczególnym uznaniem traktującą czytelnika. Pozostawiła po sobie wiele teksów, tych z dziedziny kultury (znała się na niej i dobrze się czuła w tej tematyce), ale i wiele publicystycznych, miejskich, społecznych. Chyba nikt w naszej redakcji nie miał tak dogłębnej wiedzy z życia miasta, nie znał jego problemów i aktualnych przedsięwzięć. Dorota nie bała się trudnych tematów, z uporem drążyła je do końca, by poznać jak najwięcej szczegółów danej sprawy i jak najwnikliwiej ją zrozumieć. Początkujący dziennikarze mogliby się od Niej sporo nauczyć.

Dorota była świetną koleżanką, przyjaciółką, towarzyskim kompanem. Zawsze uśmiechnięta, uczynna, chętna do pomocy, ale też twardo broniąca swojego zdania, gdy uważała, że jest ono słuszne. Kiedy widziałyśmy się po raz ostatni, Dorota wyglądała świetnie, nie było po Niej widać oznak choroby. Miała dopiero 48 lat, snuła plany na przyszłość, proponowała tematy swoich nowych artykułów, chciała jeszcze tyle zrobić…
– Śmierć Doroty Juchy jest bolesną stratą dla Jej rodziny, bliskich, przyjaciół, nas wszystkich w redakcji tygodnika TEMI. Jest też wielką stratą dla naszych Czytelników i całego środowiska dziennikarskiego w Tarnowie – zauważa Zbigniew Kupiec, wydawca tygodnika TEMI.

REKLAMA (2)

Ceremonia pogrzebowa Doroty Juchy odbędzie się w najbliższy piątek (29 września) na cmentarzu komunalnym w Klikowej. Początek uroczystości o godzinie 14.

Żegnaj Dorotko!
Pozostaniesz w naszych sercach na zawsze.

[*] [*] [*]

Tak żegnają Dorotę jej znajomi, przyjaciele i czytelnicy (z FB TEMI):

Zuzanna Krawiec: Dorota… Chodzący wigor i organizatorka na naszym roczniku. Nie mam słów… Dorotka, weryfikujesz już całą wiedzę teologiczną i dziennikarską. Odpoczywaj TAM+

Magdalena Drobot: Dorota była wyjątkową osobą. Miała najsłoneczniejsze serce ze słonecznych serc! Szczere wyrazy współczucia dla najbliższych.

Sebastian Stepek: Nie wierzę! Ostatnie 5 lat miałem przyjemność współpracować z Panią Dorotką w ramach komisji ekonomicznej Rady Miejskiej w Tarnowie. Zawsze profesjonalna i merytoryczna jako dziennikarz, a jednocześnie bardzo sympatyczna, ciepła i wrażliwa jako człowiek. Dlatego tak trudno mi tę wiadomość przyjąć. Najszczersze kondolencje dla redakcji i wyrazy współczucia dla bliskich. Niech spoczywa w pokoju!

Łukasz Maciejewski: Zaczynaliśmy razem przygodę z dziennikarstwem, właśnie w TEMI, w naszych licealnych jeszcze czasach. To jest bardzo przygnębiająca dla mnie wiadomość.

REKLAMA (3)

Piotr Dziża: Wiadomość jak cios w splot słoneczny. Nie potrafię zebrać myśli… ale wspomnienia cisną się same. Nie wiem, czy wiecie, że – w roku 2008 – Dorota była współpomysłodawczynią idei nagród (i anty – nagród) dla osób i wydarzeń tarnowskiej kultury – „Akcenty”, „Chimery” i „Figi”, których oryginalne figurki wyrzeźbił nam nieodżałowany Tomasz Habiniak, a przyznali tarnowscy dziennikarze skupieni w jury działającym przy redakcji informatora „akcenty” (w tym gronie oczywiście była też Dorota) oraz czytelnicy tego miesięcznika. Nagrody przyznano i wręczono tylko raz, w lutym roku 2009. Kilka miesięcy później miesięcznik „akcenty” przestał się ukazywać i kolejnych edycji nagród nie było. Od tego czasu, gdy się z Dorotą gdzieś spotykaliśmy, to rozmowa zawsze jednak jakoś zmierzała do sakramentalnej frazy „szkoda akcentów”. I bardziej o te oryginalne nagrody chodziło niż o gazetkę z zapowiedziami imprez kulturalnych…
Jeśli kiedyś jeszcze idea takich przyznawanych przez wszystkie redakcje oraz bywalców wydarzeń w Tarnowie wróci i się urzeczywistni, to pamiętajmy o tym zaledwie napoczętym marzeniu Doroty… A Ona niech odpoczywa w pokoju.

Agnieszka Danielewicz: Bardzo przykra wiadomość, Dorotko będę Cię pamiętać jako profesjonalną dziennikarkę i pogodną, miłą osobę, wyrazy współczucia dla bliskich.
Dariusz Czechowski: Wiadomość o śmierci Doroty zaskoczyła wszystkich, wstrząsnęła mną dogłębnie, trudno pogodzić się z tak wielką stratą, trudno żegnać na zawsze kogoś, kto jeszcze mógł być z nami.

Marek Mielak: Od zawsze była blisko, kibicowała Osobom Niepełnosprawnym w WTZ, nigdy jej nie brakowało w chwilach dla nich ważnych, wielka strata i żal.

Dorota Kunc: Dorota Jucha, której nie ma już wśród nas, w co przecież tak trudno uwierzyć, była jednym z medialnych, lokalnych matuzalemów. Jednym z mistrzów pisanego słowa. Rzetelna, uczciwa, z etosem. Taką ją zapamiętamy.

Kondolencje z powodu śmierci dziennikarki TEMI Doroty Juchy

Obserwuj nas na Google NewsBądź zawsze na bieżąco - wejdź na Google Wiadomości i zacznij obserwować nasze newsy.


REKLAMA
Ustaw powiadomienia
Powiadom o
0 komentarzy
NAJNOWSZE
NAJSTARSZE NAJWYŻEJ OCENIANE
Opinie w treści
Zobacz wszystkie komentarze