Grupa tarnowian mieszkających w rejonie lądowiska pod Górą św. Marcina żali się od kilku lat na hałas powodowany przez motoparalotnie.
Na wniosek jednego z mieszkańców sprawą zajęła się policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Stróże prawa nie dopatrzyli się jednak naruszenia przepisów przez Aeroklub Ziemi Tarnowskiej, który zarządza lądowiskiem od osiemnastu lat. Także wyniki kontroli WIOŚ z jesieni 2019 nie potwierdzają zarzutów o uciążliwości ze strony latających maszyn, ale inicjator protestu Łukasz Wojtarowicz niezmiennie oskarża aeroklub o zakłócanie spokoju. W ubiegłym roku, w akcie desperacji, najechał motocyklem na motoparalotnię tuż po jej wylądowaniu na ziemi. Sprawą z powództwa prezesa aeroklubu Jana Dolasińskiego zajął się Sąd Rejonowy w Tarnowie. Skazał niedawno Łukasza Wojtarowicza na karę półrocznego ograniczenia wolności – orzeczenie jest nieprawomocne. – Wykonanie kary ograniczenia wolności ma na celu wzbudzenie w skazanym woli kształtowania jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego – mówi Kodeks karny wykonawczy.




















![Osobliwe zakątki Tarnowa. Tam, gdzie kiedyś Wątok płynął… [ZDJĘCIA] Stary Wątok](https://www.temi.pl/wp-content/uploads/2023/09/Stary-Watok-100x70.jpg)

